niektore skladniki ktore wchodza w sklad filtrów zaburzaja prace melatocytow a co za tym idzie melanogeneze oraz powoduja alergie to fakt? czy mit?
czy mozna odpowiedzi udzielic jednoznacznie, wrzucajac wszystkie filtry do jednego wora?
nie sadze zeby ktos kto zalicza sie do osob posiadajacych wiedze i wiedzacych ze nauka codziennie poczynia krok do przodu mogl jednoznacznie i z pelna swiadomoscia powiedzec czy wyrazic jednoznacza opinie

jednoczesnie blokujac sobie droge do zmian slowem - bakja - znajac znaczenie etymologiczne slowa do tego uzywajac go w odniesieniu do calej gamy produktow bez wzgledu na sklad i moc itd.
ze z filtrow nalezy korzystac jak z lekarstwa w sposob ograniczony i kontrolowany a także selektywny pod wzgledem skladu jest to stanowisko czesci swiata nauki i ja do niego sie przychylam, a przychylnosc te opieram na wlasnych doswiadczeniach
ludzie stosujacy filtry raczej nie maja halucynacji zbiorowej i w jednoznacznym stwierdzeniu czy cos jest "bajka" nalezalo by uznac ze maja i ze im sie wydaje a przeciez tak nie jest
bylabym bardzo ostrozna w tego typu stwierdzeniach, zwlaszcza ze badania nad tymi substancjami wciaz trwaja, a u stosujacych je osob, zauwaza sie pewne zmiany po czasie ich stosowania. Sami zainteresowani te zmiany potwierdzaja
moze sie tez okazac ze kiedys ktos nam te stwierdzenie jednoznaczne pokaze gdy zmienimy zdanie i trzeba bedzie wziasc swoja indolencje na klate
ja osobiscie uzyłabym innych slów lub skierowala dyskusje na tor merytoryczny
moim celem nie jest tu podwazania czyjejkolwiek wiedzy tylko wycofanie sie z dyskusji w tym temacie, ktora zamiast merytorycznej stala sie czarno biala
wszak dyskusja nie polega na licytacji a na argumentacji, a ja licytowac sie z nikim nie zamierzam
jesli temat uznacie ze interesujacy to załóżcie odpowiedni temat w odpowiednim dziale i zapraszam do dyskusji ale konstruktywnej polegajacej na faktach tak naukowych jak i popartym wlasnymi doswiadczeniami w tym wzgledzie
drugie sformuowanie ktore mnie przerosło w dyskusji to "pewny wiek", wszak kazdy z nas tu pewien wiek osiągnal

a plamy hormonalne tzw "pewnego wieku" da sie opanowac przez "odpowiednia" terapie pod okiem specjalisty o ile oczywiscie zostanie ona wdrozona odpowiednio wczesnie i bedzie celowana
od dawna tez tajemnica nie jest ze pewien wiek da sie odsunac w czasie przez odpowiednio zastosowana profilaktyke
medycyna estetyczna jak i chirurgia plastyczna nie sa po to, zeby wyleczyc ze starosci a jedynie pozwolic nam sie ladnie zestarzec i optymalnie jak najpozniej sie da zachowujac jednakze zdrowy rozsadek
i tu przytocze przyklad, zebym nie zostala zle zrozumiana:
jesli mi warczy silnik w aucie i spytam TŻ czemu warczy, a jego odpowiedz bedzie brzmiala - ze warczy bo warczy
to uzam takowa za wystaczajaca (potwierdzajac jedynie fakt ze sluch mam dobry i faktycznie warczy)
idac do mechanika taka odpowiedz mnie nie usatysfakcjonuje a tylko wprawi w oslupienie i da do zrozumienia ze on nie ma pojecia dlaczego silnik w moim aucie wydaje takie dzwieki
proponuje wiec, aby kazdy wyciagnal z tej dyskusji wnioski, ktore bedzie mogl przelozyc na skuteczna terapie przciw przebarwieniom skory
ps przeprszam, ale piszac z serwera mam zablokowany podglad i wypowiedz w wersji surowej jest widoczna przez uzytkownikow, tak wiec po czasie moja wylewnosc
zostaje skrocona do strawialnych przez czytelnika rozmiarow oraz tresci(giggle