Oczywiście,że mozesz wybrać sobie miasto/rejon USA w którym chcesz by szukano dla Ciebie rodziny - masz przebierać i wybierać - tak jak robią Ci ..... Amerykanie
Daję Ci słowo skauta, że po rocznym pobycie w Stanach będziesz mówić po angielsku tak dobrze jak w języku polskim. I ten akcent yyyy
http://www.greataupair.com/ zajrzyj na tą stronkę -zanim udasz się do agencji -warto poszperać samemu.
Ja w ten sposób spotkałam tam fajną rodzinkę z Connecticut, i już dogrywałam z nimi szczegóły wyjazdu , gdy poznałam mojego Skarbka :D i tym samym nie pojechałam do USA po raz enty
Studia - są bardzo drogie -opłata za semestr wynosi powyżej 8000 $.
Jesli myślisz o studiach- warto wziąść z Uczelni wykaz przedmiotów i ocen wraz z godzinami (przetłumaczone przez tłumacza przysięgłego, podstemplowane przez Dziekanat).
To może ułatwić studiowanie , gdyż są Uniwersytety, które akceptują część ocen ze studiów odbytych w kraju.
Ja nie chciałam studiować w Stanach. Raz,że za drogo. Dwa, nie widziałam swojej przyszłości zza Wielką Wodą.
Mój brat cioteczny kończy doktorat z fizyki jądrowej na University of Knoxville - podoba mu się tam, prowadzi zajęcia dla studentów, jeździ na różne konferencje i sympozja- teraz np. siedzi w Tokio w Japonii (za free- bo Uniwerek stawia
Tak więc trzeba zrobić sobie listę -za i przeciw...i pakować walizki.








