TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Quer
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 748
Rejestracja: 05 sie 2009, 17:03

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: Quer » 13 gru 2013, 12:36

latem na Litwie był Baltas a jesienią w Hiszpanii Rioja i Sangria - ale na wyjeździe się nie liczy ;-))
no tak w "delegacji" to nie zdrada (giggle

Współczuję Ci Iff z tą grzybicą, dobrze ze to wyłapałaś bo podobno strasznie wyniszcza.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: babina7 » 13 gru 2013, 15:15

też staram sie unikać chemii. Nie kupuję żadnych przypraw gotowych. przyprawę do kurczaka można zastąpić normalną papryka , solą, czosnkiem wycisniętym itp. Gorzej z kurczakiem...Czasem kupię coś na rynku ale nie chce mi się co tydzień latać i szukać miejsca do parkowania ( w moim mieście jest w centrum). W lecie prościej, bo można na rowerku podjechać. Mam za to zawsze mleko prosto od krowy, śmietanę i ser!!Jezu jaki ser! taki mokry od serwatki.... Czasem mleko kwaszę i robię ser na sitku....
Jakie proporcje do tej zapiekanki z kaszy gryczanej? Łatwe i szybkie do zrobienia, to coś dla mnie (yes)
zadowolona

iff
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 651
Rejestracja: 11 kwie 2006, 11:19

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: iff » 13 gru 2013, 16:26

Ugotowałam 500 g kaszy (suchej) i wyszedł z tego gar, że aż się przestraszyłam!
To co widać na zdjęciu to połowa mniej więcej. Kaszy dwie warstwy a pośrodku cebula i borowiki - wcześniej uduszone.
Polewa: 1 jajko + 250 g kefiru. Dałam dużo przypraw do środka a żółty kolor polewy od kurkumy. 40 minut w piekarniku - 200 stopni z termoobiegiem. Drugi rzut kaszy zrobiłam z innym nadzieniem (cebula + zielony groszek) - też smaczne!

Quer
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 748
Rejestracja: 05 sie 2009, 17:03

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: Quer » 14 gru 2013, 00:37

ogolnie to ja tez unikam chemii, kuraka sypię przyprawami jedorodnymi ale taki w kawałkach wolę z gotowcem.
Kury, kaczki, koguty tez kupuję na placu. Robie sobie zapas, mrożę i potem dorzucam do rosołku, hmm jaki pyszny. Jkiś miesiąc temu kupilismy kaczkę, taka sporą, bałam się że bedzie żylasta a tu taka pyszna była, mięciuteńkie miesko, soczysta. Nawet nogi mi smakowały za ktorymi nie przepadam. Podobno to zalezy od dmiany czy rasy, nie wiem jak się drób okresla.

ale sobie saka narobilam. Jutro chyba skoczę do jakiejś knajpki.

O Ula10, jast pytanie (clapping wlasnie jestem u Ciebie w miescie. Wiesz gdzie można zjeść dobrą kaczuchę?
ps. ale macie rozkopane, nie mogłam do hotelu na Piłsudskiego dojechać (whew , dobrze że dotarlam wieczorem to korków nie było, tragedia. Nawet sobie nie wyobrazam co się tam w tygodniu dzieje.

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: marena103 » 16 gru 2013, 09:24

musze wam powiedzieć że probiotyczne działanie kaszy jaglanej na mnie nie działa, od paru dni męczy mnie katarzysko i dołaczyło się kaszlisko...
a waga też nie rewelka, za miesiąc mam wesele a tyłek coraz większy , będziecie się smiały, ale jak ja nie mam bata nad sobą to guzik z odchudzania, same żm, kasza 2x i płatki niestety nie działają
dlatego od czwartku postanowiłam wrócić na dukana, może chociaż troche się matabolizm ruszy, w czwartek rano waga doszła już do 59 kg, buuuu (envy gdzie moje 56 z wakacji
więc czwartek, piątek , sobota - 1 faza protein, czyli piers z kurczaka, serki, jogurty i jajka, z przypraw ogórek konserwowy, cytryna, szczypiorek,sól i pieprz, niestety z kawy rozpuszczalnej nie zrezygnowałam bo nie umie bez kawy żyć, zresztą czarna i rozpuszczalna to jeszcze nie masakra (nod
wczoraj niestety przez to chorowanie zjadłam rosół z lanymi kluskami, taka byłam słaba i roztrzęsiona jakaś, nie miałam siły nic robić, pół dnia przeleżałam w łóżku, dobrze że ostatnio jak gotuje to od razu odlewam zupy do słoików i pasteryzuję, a potem do lodówki, tym sposobem wczoraj mogłam zjeść rosół, jedynie zrobiłam na nim kluski lane, to juz jakoś dałam radę, rozchorował mi się też mąż, i on jeszcze gorzej chory, kaszle jak pies, ma temperaturę, więc ten rosolek był jak balsam, a potem wypiliśmy wódkę z miodem, troche pomogło bo przestaliśmy kasłać, dzisiaj czuję się o niebo lepiej, i wróciłam na diete
rano waga 57,9

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: babina7 » 16 gru 2013, 09:42

Jezuuuu u mnie podobnie! Miałam mieć wesele w czerwcu już zaplanowałaam opaleniznę, 55 kg, spodnie złoto czarne w zarze nabyłam (teraz ciasne) Już szukam do nich ładnej bluzki. Nawet myślałam o plastyce powiek dolnych i.... (mooning .Slub przyspieszony na luty,bo panna młoda w ciąży.....Cały plan mi się posypał
zadowolona

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: marena103 » 16 gru 2013, 15:19

z powiekami to może zdążysz, złote spodnie w karnawale też pasują, może bardziej karnawałowa bluzka, ale żeby wlazły ...
ja łaże po sklepach i nic mi się nie podoba, a jak już się podoba to kosztuje 250-300 zl nie kupie, zeby kolejna kiecka w szafie wisiała, a potem się okaże ze za mała (giggle jakbym wlazła w sukienke co ją tu wystawiałam to nie miałabym problemu, sukienka piękna, dużo ładniejsza na żywo, ale co z tego jak mi brakuje dobrych 5 kg, tyle nie schudne żeby nie wiem co
zostaje alternatywa - czyli mała czarna i szal kolorowy, już mi syn w londynie kupił dwa do wyboru, jeden turkusowy, jeden beżowo(a raczej ecri) czerwony, taki cieniowany, oba obszyte złotą taśmą, więc któryś z nich będzie ozdobnikiem,zebym ja w listpoadzie wiedziała o tym weselu, to sama bym sobie coś tam kupiła, tam jest wybór pięknych torebek, butów szali i kiecek i to za psie pieniądze, byłam na dzielnicy southall (czyli bolywood) i tam to można oszaleć od ferii koloró i wzorów, niektóre owszem za bardzo hinduskie, ale niektóre tylko delikatnie wykonczone, a tkaniny piękne, delikatne, wyszywane kamieniami, malowane złotem, oj królewstwo dla srok
zostaje mi kupić buty i torebkę, chodze juz od 2 tygodni i nic poza czarnymi nie ma, czarne mam, wolałabym kupić w jakims kolorze np czerwone, żeby nie było tak żałobnie i sylwestrowo, tym bardziej że wiem ze kilka babeczek ma być w czerni

iff
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 651
Rejestracja: 11 kwie 2006, 11:19

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: iff » 16 gru 2013, 15:32

marena103 pisze: zostaje mi kupić buty i torebkę, chodze juz od 2 tygodni i nic poza czarnymi nie ma,
To polecam moje buty i torebkę - prezent z USA - totalnie zbędny i trochę nietrafiony.
Przymierzam się do wstawienia na forumowe targowisko, ale póki co - zajawka tutaj.
Wszytko nowe, nie noszone z metkami - tanio oddam ;-)
buty 8 i 1/2 - czyli nasze 39.
Edytuję: Sorki! Pomieszałam tematy wyskakując z butami - pisząc myślałam, że jestem w "życiu" a nie w "tyciu"
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: marena103 » 16 gru 2013, 16:06

iff butki ładne ale ja noszę 37, ja kurdupel jestem całe 161 cm
babinka proszę wrzuć tu przepis na twoje ukwaszone buraki, bo nie pamiętam dobrze proporcji,
tam było 1 kg buraków, poł główki czosnku, woda 3 litry i sól, ale ile....?
i tak sobie myślę, że 1 faza dukana zakwasza nasz organizm, to ja sobie po 5 dniach protein będę urozmaicala dietę sokiem z buraków żeby się odkwaszać, poza tym, z tego co pamiętam to groszek zielony,brokuły i buraki działąją odkwaszająco, po tej fazie 5 dni protein będę robiła 1 dzien proteiny +warzywa, niby tam jest napisane że można botwinkę a buraki w ograniczeniu ale nie będę ich smażyć ani nic do nich dodawać, ot zjem po ugotowaniu i tyle, ja buraki lubie, albo sobie zjem sałatkę z buraków i papryki w occie
zobaczymy jaka waga będzie jutro

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: babina7 » 16 gru 2013, 17:18

W niedzielę nastawiłam (yes) Miałam 5l słój. Dałam pokrojonych (grubo) buraków tak do połowy wysokości i prawie całą główkę czosnku. Łyżka cukru i ciut mniej soli. Jak się ukiszà to rozlewam do butelek a buraki zalewam drugi raz.Nie przejmuj się proporcjami, bo zawsze możba dosmaczyć....
zadowolona

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”