TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Wiesiunia64
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 267
Rejestracja: 23 lut 2008, 23:43

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: Wiesiunia64 » 24 lis 2013, 12:34

ullrike pisze:Hmm to może popytam mojego ortopedę o kolagen czy nie zastapi kwasu ,bo ja wiem ze miałam kwas jako wypełniacz ubytku chrząstki stawu kolanowego.
...
Ulka, ja biorę Collaflex i też jest OK.
120 kapsułek starcza na 2 miesiące.

Awatar użytkownika
anima60
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 643
Rejestracja: 14 sty 2005, 23:55

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: anima60 » 24 lis 2013, 16:53

Nie ma odgórnie narzuconych limitów, ale NFZ nigdy się nie przyzna, ze w praktyce te ograniczenia są, bo kontraktuje za mało usług, przez co Babina na następną wizytę będzie mogła się dostać np. właśnie za trzy miesiące. Jeśli chce wcześniej, to musi zabulić.
Jeśli, Wiesiunia, miałaś cztery wizyty, to może Twoja przychodnia ma jakiś wielki kontrakt?
Do mojego okulisty nie ma zapisów już od czerwca, czyli w sumie trzeba czekać ok. pół roku, bo w grudniu będą zapisywać pacjentów już na nowy rok

Awatar użytkownika
Wiesiunia64
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 267
Rejestracja: 23 lut 2008, 23:43

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: Wiesiunia64 » 24 lis 2013, 17:52

anima60 pisze: Jeśli, Wiesiunia, miałaś cztery wizyty, to może Twoja przychodnia ma jakiś wielki kontrakt?
Poradnia w której się leczę, nie ma wielkiego kontraktu.
Termin do dr u którego się leczę jest na grudzień 2014 roku.
Byłam po urazie kręgosłupa w sanatorium i miałam skierowanie do ortopedy.
Jestem cały czas pod opieką ortopedy i za żadną wizytę nie płacę.
Właśnie jutro kończy mi się L-4 i we wtorek miałam iść do medycyny pracy po zdolność do pracy.
Niestety w piątek wstając z kanapy miałam zdrętwiałe nogi i bezwład. Gruchnęłam i zerwałam torebkę stawową. W nocy pojechałam na pogotowie, gdzie zrobiono mi rtg i założono gips. Dostałam skierowanie do ortopedy i jutro znowu idę do mojego lekarza. Oczywiście już w rejestracji powiedziały, że termin na 2014 rok. Muszę mieć zgodę dr, że mnie przyjmie. Do innych ortopedów nie idę, bo to konowały.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: babina7 » 24 lis 2013, 20:23

Do "mojego " tez kolejki...Czekałam dwa miesiące, a na drugą wizytę zapisał mnie prywatnie, bo za dwa dni.....Oczywiście, że powinien na NFZ, bo w końcu wykonał tylko zastrzyk.Oczywiście za ten zastrzyk mogłam zapłacić ale jaka wizyta???? Facet chytry na forsę, przyjmuje do północy i dosłownie biega po przychodni.
Powinnam sie postawić i nie płacić ale jak zadzierać z lekarzem od którego jest się zależnym?? Lepiej nie będzie , a w mojej strefie bardzo chwalony.
zadowolona

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: niebieska » 06 gru 2013, 20:55

dziewczynki, co to, nie odchudzacie sie juz?
nie wierze, przeciez sylwester i karnawal za pasem a i na swieta warto sie przygotowac, zeby mozna bylo spokojnie podjesc.
dokonalam epokowego odkrycia.
nigdy specjalnie nie lubilam slodyczy.
raz na jakis czas polowa czekolady, batonik i spokoj na dlugie tygodnie.
niestety na starosc cos mnie ciagnie do slodkiego.
i zaczelam jesc sporo, od razu kilkanascie cukierkow, ciasteczek czy czegos innego.
zaczelo mnie to zastanawiac, ze tak z dnia na dzien upodobania mi sie zmienily.
zrobilam dietetyczna szarlotke i wystarcza mi jeden kawalek, nie chce mi sie jesc drugiego.
otoz mysle, ze producenci czegos dodaja, zebysmy jadly i dupy nam rosly i kupowaly wiecej i wiecej.
zupelnie powaznie.

Nataa
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1268
Rejestracja: 18 lut 2012, 16:34

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: Nataa » 06 gru 2013, 21:02

właśnie dzisiaj mój mąż stwierdził, że wszystko uzależnia: alkohol, narkotyki, papierosy, cukier, czekolada, różne inne słodycze ...

Awatar użytkownika
ulla10
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3947
Rejestracja: 18 cze 2005, 19:20

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: ulla10 » 06 gru 2013, 21:22

Bo cukier uzależnia i to bardzo. A z tym dodawaniem świństwa abyśmy jadły coraz więcej to może być prawdą.
Już mnie w tych czasach nic nie zdziwi.

Ja nie o piszę o efektach, ale jestem z siebie dumna.
Z niemal 65 kg zleciałam w ciągu miesiąca na 60 i nie poprzestaję.
Wróciłam na siłownię, ale nie zarzynam się. 15 min aerobów, pół godziny ćwiczeń siłowych 3- 4 razy w tyg. Wszak najważniejsza dieta :)
Efekty są super, miło mi się patrzy w lustrze na siebie.
Jednak najbardziej cieszę się z cery i odmłodzonej buzi. Kasza jaglana działa u mnie cuda.
Podejrzewam że przyczynia się też do tego brak chleba, nawet razowego, a co za tym idzie niemal zerowa ilośc glutenu w diecie.
Nie mam czerwonych placków na twarzy, podrażnień, porów rozszerzonych...Podkładu używam kropelkę, a buzia jak pupa niemowlęcia. Miałam iść na kwasy bo mi si,ę broda zagrudkowała, ale już nie widzę potrzeby.
Powodzenie mam u mężczyzn jak nigdy wcześniej. Na każdym kroku spojrzenia i często propozycje randek, kawek, spacerów i innych atrakcji.
Gdybym męża nie miała, to poszalałabym :D

Ps. nie pamiętam już kto tutaj wklejał przepis na koktajl z banana i natki pietruszki, ale serdeczne dzięki. Przepyszny i zdrowy. Nawet syn domaga się codziennie świeżej porcji.
24.02.2017. Dr Mariusz Wysocki- CKN

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: ullrike » 06 gru 2013, 21:39

Podziwiam Ulla ze taka zimowa podla pora znalazlas tyle pozytywnego powera i masz chec cos ze soba robic.
Ja teraz siedze , wpierniczam ptasie mleczko ,tylko sie waze (a coraz grubsza jestem 67,8 rekord )i mysle kiedy tu zaczac odchudzanie.
I kiedy te wszytskie moje przeszkody zdrowotne pozwola na powrot do aktywnego zycia.
Latem jakos latwiej ,a zima nic mi sie nie chce ,ciagle ciemno wiec i tak sylwetki nie widac w tych grubych ciuchach.

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: niebieska » 06 gru 2013, 21:47

gratuluje ulla, piekny wynik (flower)
ulrike, ulla powera zlapala jesienia, tylko kontynuje teraz :)

Awatar użytkownika
blazoo
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 199
Rejestracja: 02 wrz 2013, 12:25
Lokalizacja: centrum

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: blazoo » 06 gru 2013, 22:46

niebieska pisze:dziewczynki, co to, nie odchudzacie sie juz?
nie wierze, przeciez sylwester i karnawal za pasem a i na swieta warto sie przygotowac, zeby mozna bylo spokojnie podjesc.
dokonalam epokowego odkrycia.
nigdy specjalnie nie lubilam slodyczy.
raz na jakis czas polowa czekolady, batonik i spokoj na dlugie tygodnie.
niestety na starosc cos mnie ciagnie do slodkiego.
i zaczelam jesc sporo, od razu kilkanascie cukierkow, ciasteczek czy czegos innego.
zaczelo mnie to zastanawiac, ze tak z dnia na dzien upodobania mi sie zmienily.
zrobilam dietetyczna szarlotke i wystarcza mi jeden kawalek, nie chce mi sie jesc drugiego.
otoz mysle, ze producenci czegos dodaja, zebysmy jadly i dupy nam rosly i kupowaly wiecej i wiecej.
zupelnie powaznie.
Myślałam,że tylko ja mam takie skojarzenia słodycze+coś= APETYT ale widzę,że nie jestem sama ...... (thinking
Unikam słodyczy ale jak zacznę jeść to JEM.......dziwne....teoria spisku (lipssealed

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”