Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: niebieska » 02 paź 2013, 23:39

to samo chcialam babinie napisac, po prostu zmien kasze.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: babina7 » 03 paź 2013, 00:07

mam z "Kupca" może trzeba ją prażyć i płukać.....? ale jak mam się tak męczyć, to wolę mazurską albo gryczaną (giggle
Macie jakiś pomysł na pęcak? Wysłałam chłopiszcza po kaszę i mi to przyniósł.... Ptaszkom dać czy jakoś przyrządzić?
zadowolona

iff
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 651
Rejestracja: 11 kwie 2006, 11:19

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: iff » 03 paź 2013, 06:20

Risotto z pęczaku!
http://piekielni.blogspot.com/2013/08/p ... czaku.html" onclick="window.open(this.href);return false;
http://vegancorner.pl/peczakotto-czyli- ... z-peczaku/" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
agne40
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 70
Rejestracja: 13 cze 2012, 08:48
Lokalizacja: warszawa

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: agne40 » 03 paź 2013, 09:30

kaszę jaglaną trzeba przed gotowanie przelać wrzątkiem ,wtedy traci gorzki smak

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: marena103 » 03 paź 2013, 09:55

noi jak nam się wątek żywieniowy rozwinął, względem tego co jeść, żeby było zdrowo i smacznie i żeby dupsko od razu nie urosło
babina ja z pęczaku gotuje krupnik, moje chłopiszcza go uwielbiają, jest gęsty, szary, i bardzo pożywny, kaszy nie płuczę przed gotowaniem i jak pisałam wcześniej dodaje jeszce kilka suszonych grzybków i jak mam to lubczyk świeży lub suszony , troszkę, ja sobie jeszcze taki krupnik posypuje natką, można też ugotować to do sosu , jak inne kasze
muszę się jeszcze wtrącić wzgledem tego co pisałaś o przechowywaniu w słoiku bez pasteryzacji, niestety tak przechowywany sos, czy cokolwiek innego, nie jest dobrze zabezpieczone przed rozwojem bakterii, to że gorące włożysz do słoika, zakręcisz i schowasz do lodówki na dłuższy okres czasu, może być przyczyną róznych chorób, może wytworzyć się jad kiełbasiany albo jakie inne cholerstwo, napewno nie wolno tak przechowywanych potraw, nawet po podgrzaniu podawać dzieciom, kiedyś dużo o tym czytałam, jak chcesz to pasteryzuj, ja tak nie raz robię, po pasteryzacji taki słoik może stać do 6 miesięcy, nie koniecznie w lodówce, może i w szafce też stać, do pasteryzacji nie powinno wkładać się mięsa z koścmi, oraz nie wolno zaprawionych smietaną, pasteryzuje się pierwszego dnia 90 minut na prykajacym ogniu, drugiego 45 min i trzeciego 45 min, do takiej pasteryzacji można włożyć nie dogotowane mięse lub sos, po i tak to bardzo zmięknie, ja nie raz nawet sobie rosół pasteryzowałam,jak dzieci były małe, to często gotowałam gar, część w słoiki a cześc do zjedzenia, i potem miałam gotowy obiad, aby wyjąć i zagotować ewentualnie doprawić śmietaną, często tak robiłam przed wakacjami, żeby w wakacje mieć więcej czasu na latanie z dziećmi na basen...
a dzisiaj rano tuż po wstaniu, poleciałam nastawić szybko sosik z piersi kurczaka i pieczarek, dorzuciłam mrożone warzywa na zupe jarzynową, ugotowałam kasze mazurską (1 torebeczkę) to się w międzyczasie gotowało, a ja szybko pod prysznic i zanim się wysuszyłam ito już było gotowe, zaprawiłam sosik śmietaną,wzięłam sobie do pracy, połowo właśnie zjadłam, pycha, a drugą zjem ok 14-tej (mam mikrofale w pracy, więc będzie na cieplutko)

Dana_2
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 595
Rejestracja: 22 sty 2006, 20:15

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: Dana_2 » 04 paź 2013, 20:48

dziewczyny, potrzebuje porady.
W ubiegłym roku w pazdzierniku kupiłam kurtke M.Korsa, skóra z kołnierzem ocieplany, jesienna. Pochodziłam troche, i sobie spokojnie wisiała, we wrzesniu załozyłam ja moze 4 razy (samochód - praca -samochod), pod koniec wrzesnia zauwazyłam na prawym ramieniu duza dziurę czesciowo zasłaniał ja kołnierz, pewnie od torebki, oraz liczne pekniecia, generalnie wg mnie skóra bardzo słabej jakosci.
Złozyłam reklamacje podajac opis uszkodzen prawego przodu. Przekonana byłam, ze to jest jasne i oczywiste, ze reklamacja bedzie uznana.
Wczoraj otrzymałam informację ze...raklamacja została odrzucona cyt: ...bo uszkodzenia sa mechaniczne i nie sa wynikiem zlej jakosci skóry lecz wynikaja z DBAŁOSCI i nieodpowiedniej eksploatacji. Nalezy równiez odpowiednio konserwować produkty skórzane, by weliminować powstanie pęknięc
Nie bede opisywac, jaka miałam minę, ale strasznie sie wściekłam i zaczełam pokazywać pani kierownik inne wady tej skóry m.in. wyatrcie lica na szwach w szczególnosci na plecach... usłyszałam, ze na to nie składałam reklamacjii, myslałam, ze mnie cos trafi, w kazdym razie głosno przeklęłam i poprosiłam o przyjecie ponownej reklamacji.
Jak znam zycie, zapewne reklamacja zostanie odrzucona i mam pytanie do Was, jaka droge obrac PIH (wstepnie rozmawiałam) rzecznik praw konsumenta a moze co cos innego?
Mam podejrzenia, ze byc moze nie jest to oryginalny Kors (na co pani dyr. bardzo sie zachneła (giggle

Macie jakies pomysły? Poradziłam sobie z reklamacja samochodu (wymienili na nowy) mam nadzieję, ze poradze sobie z kórtką
Nawet sie nie nachodziłam w tej kurtce, nie zdązyłam...nigdy by nie przyszło mi do głowy reklamowac towaru jesli w jakikolwiek sposób przyczyniłabym sie do zniszczenia, czuje się oszukana i muszę zawalczyć.

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: niebieska » 04 paź 2013, 20:54

a kupowalas w sklepie firmowym?
zglaszanie do organizacji konsumenckich nie ma wielkiego sensu, bo wszystko co proponuja to sad polubowny, na co
sprzedawca zwykle sie nie zgadza.
pozostaje sad powszechny.

Dana_2
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 595
Rejestracja: 22 sty 2006, 20:15

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: Dana_2 » 04 paź 2013, 21:05

kupowałam w sklepie, któryb prowadzi firmowe rzeczy (podobno).
Czyli sadzisz, ze nie ma sensu np. PIH? chciałaby, aby obiektywny rzeczoznawca wydał opinie, jestem na 100% przekonana, ze jest to marnej jakosci skóra.
Mam kurtke z cienkiej skórki (nawet bardzo cienkiej) nosze na ramionach torebki, siedze w aucie itp. nosze ja czesto bo to letnia kurteczka (i leciutka) i nic się nie dzieje.
Czy sadzisz, ze nie powinnam przejsc drogi poprzez ewentualne mediacje a potem sąd?
musze jakos sprawdzic czy to oryginał... nie chciałabym bezpodstawnie pomawiac sklep, ale naprawdę mam watpliwosci.

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: niebieska » 04 paź 2013, 21:13

ja tez zaczelabym od malego sledztwa.
w wawie jest sklep firmowy, w galerii mokotow.
moze zadzwon tam i popros o pomoc w weryfikacji.
ze zdjec detali kurtki bez trudu da sie ustalic oryginalnosc.

Dana_2
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 595
Rejestracja: 22 sty 2006, 20:15

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: Dana_2 » 04 paź 2013, 21:24

OK, poprosiłam dzisiaj aby w miare mozliwosci, niezaleznie od opinii "eksperta" załatwili reklamacje. Tak wiec bede miała kurte i zrobie fotki, pierwsza rzecz jaka mnie zastanowiła, to suwak po innej czyli po prawej... zawsze jak sie miałam zapiąc to pamietam, ze poszukiwałam suwaczka po lewej (giggle
Czy mogłabys mi pomóc w zdobyciu tel? szukałam w google ale nic nie znalazłam. Moze jak bede w W-wie to wstapię do galerii.
Kurcze czuje sie oszukana, w zyciu bym nie reklamowała na przykład butów w których chodziłam sezon lub czegokolwiek co zniszczyłam lub zuzytkowałam. Własciwie zawsze jesli cos reklamowałam (b. rzdko) to nie miałam większych problemów a tu masz... najbardziej wkurzyły mnie te bzdury wypisane przez sklep, poczułam sie jak idiotka lub co najmniej naciagaczka.

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”