jest mi dzisiaj strasznie smutno

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Aneta1981
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1583
Rejestracja: 01 cze 2005, 12:35
Lokalizacja: opolskie
Kontakt:

Post autor: Aneta1981 » 16 gru 2005, 12:35

zadzwonił przed chwileczką do mnie, mówił że człowiek w nerwach mówi dużo niepotrzebnych i nie zawsze prawdziwych rzeczy tylko po to aby zabolao. Tak jak pisałyście było pytanie jak ja bym zareagowała na takie coś z jego strony? Wszystko było ok, tylko coś w połowie rozmowy nie poszło tak jak na początku i żeby uniknąć tego co ona sam mówił, czyli gadania w nerwach rzeczy niemiłych poprostu się wyłączyłam.


Ale pierwsze koty za płoty, choć nadal mnie gnębi to że jak się już pogodzimy to nadal będzie o mnie źle myślał.
350 cc HP Skupin - Teraz C/D

Awatar użytkownika
Aneta1981
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1583
Rejestracja: 01 cze 2005, 12:35
Lokalizacja: opolskie
Kontakt:

Post autor: Aneta1981 » 17 gru 2005, 14:34

wczoraj wieczorem pokłóciliśmy się już na dobre, poszło poprostu o chrapanie, przysypiał na kanapie od godziny a ja w tym czasie dobudzałam go żeby nie skłamać ok 20 razy, gdzie cały czas spokojnie mówiłam aby poszedł na górę do łóżka bo i tak nie ogląda a mi chrapanie przeszkadza i on tylko ZARAZ, ZARAZ. Święty by nie wytrzymał kiedy zrozumiałam że poprostu robi mi na złość, zaczęłam się wściekać i gadać do niego coraz głośniej , w końcu obudzony i zły że musi wstać zaczął się jeszcze do mnie stawiać. Efektem tego było to że jak trzymałam w ręce telefon to z nerwów rozwaliłam go o ścianę, poszedł na górę do łóżka a ja zostałam na dole. Nadal we mnie kipiało więc jakby było mało zdjęłam z palca pierścionek zaręczynowy i go zgniotłam po czym przypiełam mu go do kluczyków od auta. Rano przyjechał kiedy piłam kawę z kwiatkiem i zaczął przepraszać za to że tak mnie rozjuszył, że on nie chce aby tak dalej było ( a do tego stopnia jeszcze nigdy się nie zdarzyło), on chce ze mna nadal żyć tak ak żyliśmy i jeszcze godzinka przemowy, ale dało to efekt taki że jest już ok.

Poprosił jeszcze żebym już mu nie pisała takich listów i w ten sposób bo zaniemówił na cały dzień, nie wiedział co ma mi powiedzieć.


W takim razie ja mu obiecałam że przy najbliższej okazji nie będę mówiła nic tylko usiądę i napiszę kolejny.


A teraz, skoro wrócił uśmiech na moją twarz chciałabym życzyć Wam wszystkim z okazji nadchodzących Świąt Bożonarodzeniowych pisania jak najmniej w tym temacie, wielu uśmiechów na twarzy z tych nawet błachych spraw, jak najmniej zmartwień i powodów do smutku jak i łez. Zadowolenia z blizkich, siebie i efektów po zabiegu. Tego wszystkiego co tylko miłe i może nas spotkać każdego dnia.


http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... 5B1%5D.gif




ZDROWYCH I POGODNYCH ŚWIĄT!!!!!!!! ( na szczęście nie musze z wami wszystkimi sie zarówno całować jak i łamać opłatkiem).
350 cc HP Skupin - Teraz C/D

Awatar użytkownika
olivka23
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 689
Rejestracja: 15 lip 2005, 23:48

Post autor: olivka23 » 22 gru 2005, 22:53

Teraz mi jest bardzo bardzo smutno :( jestem swieo po zabiego a od kilku dni siedze zupelniesama :( ktos kto jak twierdzi kocha mnie nie ma dla mnie czasu (a ma go duzo) jest mi tak starsznie przykro :( anawet plakac nie moge bo zaraz puchne i mnie zatyka, ja wlasnie teraz potrzebuje wsparcia :( :( :( :(

Slowa slowa slowa......przeciez to czyny sie licza


[smilie=yellowcolorz4_pdt_10.gif]

Awatar użytkownika
Aneta1981
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1583
Rejestracja: 01 cze 2005, 12:35
Lokalizacja: opolskie
Kontakt:

Post autor: Aneta1981 » 23 gru 2005, 08:39

Oliwko nic innego jak jest mi przykro słuchając takich rzeczy, ja w poprzednim związku miałam to samo odkąd pamiętam i chyba tylko to że ładnie mówił, na tyle ładnie że łudziłam się że to musi być prawda i napewno się zmieni. Tak czekałam 5 lat. Słowa to nie wszystko, a nawet nie połowa, to tylko naddatek czynów jakich często brak.
Jesteś po zabiegu, nie zaprzątaj sobie teraz głowy osobami trzecimi, spełniłaś swoje marzenie i tosię liczy, bądz zadowolona i ciesz się, a tym co robi reszta w około nie przejmuj się. Z drugiej strony skąd wiesz że celowo cię nie zbywa tylko dlatego że szykuje ci mega niespodziankę pod choinkę? Poczekaj, daj mu czas, może też musi się w jakiś sposób oswoić z tym że w tobie niby mało a tak wiele się zmieniło.
350 cc HP Skupin - Teraz C/D

Awatar użytkownika
angelika
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1926
Rejestracja: 21 wrz 2005, 09:24
Lokalizacja: KrakÃłw

Post autor: angelika » 23 gru 2005, 09:51

Aneta1981 pisze:Oliwko nic innego jak jest mi przykro słuchając takich rzeczy, ja w poprzednim związku miałam to samo odkąd pamiętam i chyba tylko to że ładnie mówił, na tyle ładnie że łudziłam się że to musi być prawda i napewno się zmieni. Tak czekałam 5 lat. Słowa to nie wszystko, a nawet nie połowa, to tylko naddatek czynów jakich często brak.
Jesteś po zabiegu, nie zaprzątaj sobie teraz głowy osobami trzecimi, spełniłaś swoje marzenie i tosię liczy, bądz zadowolona i ciesz się, a tym co robi reszta w około nie przejmuj się. Z drugiej strony skąd wiesz że celowo cię nie zbywa tylko dlatego że szykuje ci mega niespodziankę pod choinkę? Poczekaj, daj mu czas, może też musi się w jakiś sposób oswoić z tym że w tobie niby mało a tak wiele się zmieniło.
Oliwko...Aneta ma racje....ja tez tak mialam...mowil oj jak pieknie..ze kocha mnie i dzieci ale ma taka prace..itd.....
teraz...nadal dzwoni...powiedzialam ze mam dosc takiego zwiazku...
telefonicznego....gdziej jednak w duszy mam cicha nadzieje ze cos sie moze kiedys zmieni..
ale Aneta ma racje..ze to nikle szanse...
i zeby nie tracic lat na niego mam plan boczny :D..popierwsze nie "zyc" swoim facetem i tylko dla niego ..to pierwszy blad ktory popelniamy zaslaniaja nam caly swiat...a potem kopniak w dupke i wszystko sie wali..dlatego ciesze sie nowymi cycuszkami...w kazdm dniu staram sie znalezc radosc choc mala..a to ze mnie dzis mostek mniej bolal a to ze synek nowe slowko powiedzial...staram sie zajac nauka..ciezko ale jakos idzie..i staram sie nie myslec o nim..i tak ciagle jestem sama i sama...i c sie nie zmienia wiec nie mam ad czym rozpaczac..moze to eszcze nie moj czas :roll: ciesz sie cycuszkami, na nich skup swoja uwage :) wejdz na forum poklikaj z dziewczynami...mi one pomogly, poradzily ..i moze to smutne ze tylu nam sie nie powodzi ale poieszajace ze nie my pierwsze ze inne tez to przezyly i moga poradzic ak sobie radzic ze smutkiem :)
glowka do gory i cyc do przodu :)

moze rzeczywiscie czyms cie zaskoczy :D
powiekszenie biustu u dr Kasprzyka 16.12.05, 255 model 410 LX inamed

http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... /event.png

Awatar użytkownika
agusia
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 255
Rejestracja: 06 cze 2005, 08:48

agusia

Post autor: agusia » 23 gru 2005, 10:24

[quote="Aneta1981"] Efektem tego było to że jak trzymałam w ręce telefon to z nerwów rozwaliłam go o ścianę, poszedł na górę do łóżka a ja zostałam na dole. Nadal we mnie kipiało więc jakby było mało zdjęłam z palca pierścionek zaręczynowy i go zgniotłam po czym przypiełam mu go do kluczyków od auta.[/b]

A więc nie jestem jedyna :lol: Jakieś dwa tygodnie temu, mój mąż miał na głowie makaron. Jakimś cudem pomidorowa na niej wylądowała :?

Najlepsze jest to, że później namęczyłam się, żeby doprać bluzę, którą miał na sobie :evil:

Awatar użytkownika
MonisiaPP
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1200
Rejestracja: 17 sty 2005, 18:41
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: agusia

Post autor: MonisiaPP » 23 gru 2005, 10:44

agusia pisze:A więc nie jestem jedyna :lol: Jakieś dwa tygodnie temu, mój mąż miał na głowie makaron. Jakimś cudem pomidorowa na niej wylądowała :?
:roll: no co wy dziewczyny, trzeba zachowac spokoj i kamienna twarz 8)
ZAWSZE BLACK & WHITE!

Awatar użytkownika
Aneta1981
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1583
Rejestracja: 01 cze 2005, 12:35
Lokalizacja: opolskie
Kontakt:

Post autor: Aneta1981 » 23 gru 2005, 10:58

właśnie jego kamienna twarz tak mnie do furii doprowadziła okazało się strzałem w 10 taka moja reakcja, napewno sie takiej nie spodziewał, z resztą ja również. Mi ulżyło, pomimo że pożegnałam się z ukochana nokią a jego zatkało.
350 cc HP Skupin - Teraz C/D

Awatar użytkownika
agusia
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 255
Rejestracja: 06 cze 2005, 08:48

agusia

Post autor: agusia » 23 gru 2005, 11:29

MonisiaPP pisze:
agusia pisze:A więc nie jestem jedyna :lol: Jakieś dwa tygodnie temu, mój mąż miał na głowie makaron. Jakimś cudem pomidorowa na niej wylądowała :?
:roll: no co wy dziewczyny, trzeba zachowac spokoj i kamienna twarz 8)
No cóż, jestem furiatką. Pracuję nad sobą, ale bardzo szybko można wyprowadzić mnie z równowagi. Jedyne wyjście, to zejść mi wtedy z drogi. :x

Awatar użytkownika
olivka23
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 689
Rejestracja: 15 lip 2005, 23:48

Post autor: olivka23 » 23 gru 2005, 11:40

Wiem, ze celowo mnie nie zbywa, bo za dobrze go znam :( teraz mial dwa dni wolnego cale dwa dni i te cale dwa dni spedzil z kolegami na piwie od rana do 22 :( :(


Pierwszego dnia nic nie powiedzialam bo wiem ze przecie czasem trzeba gdzies wyjsc ze znajomymi i w ogole w nosy do mnie zadzwonil i biecywal ze jutrzejszy dien caaaaly spedzimy (zazwtczaj to siedzi ze mna gora 2 godziny bo jest zmeczony, albo skazowany :( a z kolegami potafi caly dzien :( ) razem i takie tam bla bla bla ze jestem taka wyrozumiala ze tak mnie kocha (jasne.....:( )


No i nastepnego dnia zadzwonil z pytaniem czy znowu moze pojsc na jakis mecze z kolesiami, no i mi rece opadlu (z tym ze ja nie krzycze nie wszczynam klotni naprawde jestem tolerancyjna jak to mowia moi znajomi do granic mozliwosci) pytam sie czy to znaczy ze sie nie zobaczymy???? a on ze oczyswisice ze sie zobaczymy ze przyjdzie do mnie o 20, no to ja glupia idiotka czekalam kolejny dzien sama :( :( (nikt mnie nie odwiedza bo wiecie ten okres przedswiatwczny i brak czasu...)
i wyobrazcie sobie ze zadwonil o 20 z pytaniem czy stalo by sie cos jakby do mnie nie przyjechal!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! beska myslalam ze sie przewroce!!! po co mi obecuje jakies bzdury???a pozniej odwraca kota ogonem, jak ja tego nie znosze!!!!! :( :( :( nie znosze jak mi sie cos obiecuje a pozniej z tego wykreca i jeszcze oczywiscie nasluchalam sie pieknych slowek jakto on mnie bardzo kocha pytam sie to dlaczego mnie zawsze odstawia dla kolegow aon ze to wcale nie prawda ze to moze tak wyglada ale tak nie jest :/ A jak w takim razie ja sie pytam!!!????
To bylo o godz 20, i wyobrazcie sobie zadzwonil o 23! (byl po alkoholu a obiecal ze pic nie bedzie, ech....to wszystko :( ) z tekstem ze bal sie zadzwonic i pyta sie co u mnie slychac to mu powiedzialam spokojnym (on zawsze na mnie wrzeszczy ale to juz inna historia...) tonem ze nic ze to samo co 3 h temu to samo co 3 dni temu ze siedze sama!!!!! i wiecie co on zrobi klapna mi sluchawka (zawsze tak robi jak nie ma racji i nie ma argumentow) a przedtem powiedzila ze bal sie zadzwonic bo wiedzial ze tak zareaguje!!!! pytam sie jak???? zero krzyku pretensji ja nie robie mu awantur, chyba jakas nienormalna jestem :( nie raz przez niego plakalam i cierpialam on o tym bardzo dobrze wie a nadal uparcie twierdi ze mnie kocha najbardziej na wiecie i ze jetsem najwazniejsza, ale ja tego nie czuje :( juz dlugo jestesmy razem , i ja wierze w taka prawdziwa milosc, naprawde staram sie caly czas zeby bylo dobrze, nigdy nie zrobilam mu zadnej przykrosci, nigdy nie zrobilam nic zlego, mam 23 lata (on jest starszy 5 lat) a czuje sie jakbym miala 60 czasami...


Ale sie rozpisalam, przepraszam ale ja naprawde nie mam z kim porozmawiac...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”