Moderator: Zespół I



Oliwko...Aneta ma racje....ja tez tak mialam...mowil oj jak pieknie..ze kocha mnie i dzieci ale ma taka prace..itd.....Aneta1981 pisze:Oliwko nic innego jak jest mi przykro słuchając takich rzeczy, ja w poprzednim związku miałam to samo odkąd pamiętam i chyba tylko to że ładnie mówił, na tyle ładnie że łudziłam się że to musi być prawda i napewno się zmieni. Tak czekałam 5 lat. Słowa to nie wszystko, a nawet nie połowa, to tylko naddatek czynów jakich często brak.
Jesteś po zabiegu, nie zaprzątaj sobie teraz głowy osobami trzecimi, spełniłaś swoje marzenie i tosię liczy, bądz zadowolona i ciesz się, a tym co robi reszta w około nie przejmuj się. Z drugiej strony skąd wiesz że celowo cię nie zbywa tylko dlatego że szykuje ci mega niespodziankę pod choinkę? Poczekaj, daj mu czas, może też musi się w jakiś sposób oswoić z tym że w tobie niby mało a tak wiele się zmieniło.

agusia pisze:A więc nie jestem jedyna :lol: Jakieś dwa tygodnie temu, mój mąż miał na głowie makaron. Jakimś cudem pomidorowa na niej wylądowała :?
No cóż, jestem furiatką. Pracuję nad sobą, ale bardzo szybko można wyprowadzić mnie z równowagi. Jedyne wyjście, to zejść mi wtedy z drogi.MonisiaPP pisze:agusia pisze:A więc nie jestem jedyna :lol: Jakieś dwa tygodnie temu, mój mąż miał na głowie makaron. Jakimś cudem pomidorowa na niej wylądowała :?no co wy dziewczyny, trzeba zachowac spokoj i kamienna twarz 8)