ja się waże codziennie na golasa rano, wtedy kiedy zależy mi żeby schudnać, albo jak to powiedziała babina, żeby odgrubieć
jak czytam ile wy zjadacie to ja tyle w dwa dni, a i tak małe odstępstwo od normy od razu widać na wadze następnego dnia, i nie jest to dużo 30-40-20 dkg więc ja uważam, że to się jeszcze nie przerobiło i jest w kichach, 4 godziny człowiek potrzebuje na przejście jedzenia przez jelita, a nawet do 2 godzin trawi żołądek, oczywiście jeszcze wszystko zależy od naszych predyspozycji, przemiany materii i wielu innych czynników, każdy niby inaczej, jeden spala szybko drugi powoli, z wiekiem spalamy coraz wolniej i dlatego tyjemy i jeżeli w młodości zjadałyśmy 2500-3000 kcal na dzien to dziś wystarczy 1500, ot i cała prawda
jak miałam 20-25 lat zjadałam swój obiad, dojadałam po mężu i dzieciach, potrafiłam zjeść 8 pączków czy pół blachy szarlotki i ważyłam 49-50 km, a teraz ciast nie jem, pieczywa nie jem, czasami skusze sie na ziemniaki ale bez mięsa wtedy i co ...i waga za duża,
pocieszające tylko to że obwody mi się ruszyły i wreszcie spada, marne 2 cm ale jednak