TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: babina7 » 14 cze 2013, 11:46

Ula porównuje swoje wyniki i wie przy jakiej wadze dobrze wygląda. Ja mam wielkie cycki {ważą kilka kilo i okrągły tyłek} więc nie chcę ważyć mniej niż 50 kg, bo będę nieproporcjonalna. Mierzyć się nie umiem, nigdy tego centymetra nie owinę jednakowo i zawsze inny wynik. Wagę zawsze taruję.
Może tłuszcz się nie zbiera, bo wycięto komórki tłuszczowe? Podobno mamy ich od urodzenia do śmierci tyle samo tylko objętość ich się zmienia?
Widziałyście film Pasikowskiego "Pokłosie"? Polecam. Jestem wstrząśnięta od kilku dni...........Zupełnie inaczej go odebrałam na zwiastunach ....
zadowolona

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: marena103 » 14 cze 2013, 14:25

ja się waże codziennie na golasa rano, wtedy kiedy zależy mi żeby schudnać, albo jak to powiedziała babina, żeby odgrubieć (rofl
jak czytam ile wy zjadacie to ja tyle w dwa dni, a i tak małe odstępstwo od normy od razu widać na wadze następnego dnia, i nie jest to dużo 30-40-20 dkg więc ja uważam, że to się jeszcze nie przerobiło i jest w kichach, 4 godziny człowiek potrzebuje na przejście jedzenia przez jelita, a nawet do 2 godzin trawi żołądek, oczywiście jeszcze wszystko zależy od naszych predyspozycji, przemiany materii i wielu innych czynników, każdy niby inaczej, jeden spala szybko drugi powoli, z wiekiem spalamy coraz wolniej i dlatego tyjemy i jeżeli w młodości zjadałyśmy 2500-3000 kcal na dzien to dziś wystarczy 1500, ot i cała prawda
jak miałam 20-25 lat zjadałam swój obiad, dojadałam po mężu i dzieciach, potrafiłam zjeść 8 pączków czy pół blachy szarlotki i ważyłam 49-50 km, a teraz ciast nie jem, pieczywa nie jem, czasami skusze sie na ziemniaki ale bez mięsa wtedy i co ...i waga za duża,
pocieszające tylko to że obwody mi się ruszyły i wreszcie spada, marne 2 cm ale jednak

MarysiaM
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 160
Rejestracja: 09 mar 2013, 11:21

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: MarysiaM » 14 cze 2013, 14:40

na golasa, po siusiu i po kaka ... (emo ... tak waży się moja siostra (giggle

ullrike, jesteś straconym przypadkiem (giggle , ja też, bo uwielbiam Nutellę ... a dla odmiany codziennie się mierzę ... ten mój centymetr krawiecki "od pupy" musi być już nieźle rozciągnięty (a jest już tak stary, że wykruszają się na nim cyferki i podziałka) i dlatego na wszelki wypadek nie porównuje ze sobą tych trzech które posiadam (giggle
Grunt, to dobre samopoczucie przy tym ważeniu i mierzeniu (emo

Awatar użytkownika
mijka
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 369
Rejestracja: 14 sty 2005, 18:20
Lokalizacja: centrum
Kontakt:

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: mijka » 14 cze 2013, 21:39

Ja się złamałam... zaczęłam od truskawek, które rozepchały mi znów brzuch i tak stopniowo odeszłam od torebek i przytyłam (devil .

Ja ważę się kilka razy dziennie i teraz moja córka pięciolatka ubzdurała sobie patrząc na mnie, że też musi się odchudzać.

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: Sabrina » 14 cze 2013, 23:18

Dzis dozarlam na maksa. Na sniadanie 2 kromki waza,pozniej kebaba,pozniej cala pizze 29 cm i na kolacje 7 krówek (angry (lipssealed ale jestem debil.
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: babina7 » 14 cze 2013, 23:27

coś jest w powietrzu...... (giggle .Poszłam po mleko {do herbalivu} i zobaczyłam michałki po 13zł!!!Jak nie kupić???Poprosiłam o 5 deko, a ekspedientka zważyła i pyta czy może być 8? Zgodziłam się , zjadłam 5 szt!!!Nawet jak się nie odchudzam, to tyle nie mieściłam w brzuchu(giggle (giggle .Dobrze, że nadszedł mąż, to mu oddałam resztę (giggle
zadowolona

MarysiaM
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 160
Rejestracja: 09 mar 2013, 11:21

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: MarysiaM » 14 cze 2013, 23:39

babina a co powiesz o białych i pomarańczowych michałkach? ... bardzo lubię próbować wszelkich nowości (happy
a rodzajów krówek to zliczyć nie potrafię (angel ciągutki najlepsze rzecz jasna (emo

ale jesteście okropne, jest godzina 23.37 - dobrze, że ta żabka którą mam 6 pięter niżej otwarta jest tylko do godziny 23 (emo

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: babina7 » 14 cze 2013, 23:45

ja jadam tylko Michałki z Hanki. Inne leżą na komodzie i mnie nie wzruszają. Te z Hanki, no i są mniejsze (giggle
Krówki kupuję dla wnuczek, podobno najmniej szkodliwe dla dzieci {bez barwników}
zadowolona

MarysiaM
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 160
Rejestracja: 09 mar 2013, 11:21

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: MarysiaM » 17 cze 2013, 09:06

Bosacka w jednym z programów, o słodyczach powiedziała, że najbardziej szkodliwe są aromaty bo one wszystkie są zawsze sztuczne.
Co do Michałków to jako że jestem lokalną patriotką to wsuwam te ze Śnieżki.

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: Sabrina » 17 cze 2013, 12:45

Ogladalam kawalek tego programu "Wiem co jem "o slodkościach,ale musialam przełączyc,bo juz meza wysylalam do sklepu po cos slodniego (giggle Wczoraj zjadlam z 10 krówek i jeszcze bylo mi malo (headbang dobrze ze wiecej nie mialam. Dzis na sniadanie koktajl bialkowy i moze pozniej tez,za kare. (lipssealed
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”