Ale czy nie uważasz, że takie ważenie się jest stresujące? No i niepotrzebne bo jak któraś z dziewcząt gdzieś tutaj napisała (i to nawet nie jedna dziewczyna), że nie powinno się ważyć lecz mierzyć. Bo sama pomyśl, czy jest to możliwe, że po 2 dniach, nawet gdy widzisz na wadze 2 kilo więcej i jesteś przekonana, że to przez te kabanosy i lody, że te 2 kilo to tkanka tłuszczowa którą organizm naprodukował z tego jedzenia, które zjadłaś przez te dwa dni? A może te kabanosy i lody zostały zamienione na energię, którą organizm wykorzystał na bieżąco a te dwa kilo to np. woda zatrzymana w organizmie (w kabanosach jest sporo soli), albo ... wynik jednodniowego zaparcia...
A mnie kawa nie zapycha. Wręcz przeciwnie, po kawie bardzo szybko czuję głód. Dlatego jak piję kawę poza domem to muszę mieć przy sobie coś małego do zjedzenia. Ostatnio noszę obrana marchewkę w torebce bo zauważyłam, że surowa marchewka jest idealna na ssanie w żołądku ... a ja bardzo nie lubię tego uczucia - bo jak jestem głodna to wyżywam się na otoczeniu ... bez kija nie podchodź wtedy
Owoce i sałata? Jeny, dopiero po owocach albo po takiej np. sałatce nicejskiej mam chęć na coś konkretnego do zjedzenia!








