Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
kimm
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 352
Rejestracja: 03 wrz 2010, 19:46

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: kimm » 07 maja 2013, 06:55

dziwne uczucie było przez te kilka dni "niebytu" forum - mimo że za wiele nie piszę, ale codziennie czytam,
jak to mówią: przyzwyczajenie drugą naturą człowieka (clin

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: Sabrina » 07 maja 2013, 09:11

Ullrike jak tam brzuch?
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: ullrike » 07 maja 2013, 09:20

A musze cos tam napisac w temacie brzucha.
Ech jednak Sabrina schudnac mi potrzeba.
A co u ciebie ,wcinasz michaszki ?:)
ja chyba dopiero schudne jak zaczne jezdzic do klubu,czyli w czerwcu .Na caly maj zawiesilam zajecia i juz czuje jak mi cialo flaczeje.
64 kilo mam ,ja nie moge rozciagnac z powrotem brzucha ..bo o tylek pobic plastyke ,znow mi sie worek rozciagnie jak zrec bede jak dzika.
a za tydzien jade do Szczecina ,bede te swoje zeby-koronki konczyc.
Nie mialam kiedy i przenosilam tymczasowki ,za dlugo ..i teraz trzese sie ze mi dziasla obsunely sie zapadly czy jeszcze jakie licho.
No w koncu jade i dokoncze co zaczelam w zeszym roku w sierpniu.
A jak twoje licowki sie maja?
Jolanta gdzie chodzisz do dentysty?polecasz ten gabinet?

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: marena103 » 07 maja 2013, 10:42

hejka, no jakoś tak chyba uzależnione jesteśmy od forum, jak się nawet nie pisze, to chociaż poczytać (rofl
od wczoraj testuje nowe odchudzanie zobaczymy co z tego wyniknie, jak po 3 tygodniach nic - to kupie ten cholerny alev albo herbelife
nie podobam się sobie na maksa....boczki odstają jak u beczki, tłuszcz nad paskiem ble...uda ble...galareta niestety tusza i wiek swoje robią i nie pomogą żadne lifty jak ciało stare....skóra już nie taka, ulka jest chyba wyjątkiem twardej zbitej skóry i anima też, a ja taka jestem luźna i jak nie dołeczki jak na pomarańczy to pomarszczenia nawet na dłoniach i bicepsach, ostatnio zauważyłam że tak dziwnie w niektórych miejscach ciała zaczynam się marszczyć, takie miliony maleńkich zmarszczek,

Awatar użytkownika
cyryl-bea
Administrator Beauty
Administrator Beauty
Posty: 15365
Rejestracja: 28 sty 2005, 11:08

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: cyryl-bea » 07 maja 2013, 10:59

ja zarlam allevo schudlam 3 kilo i radosc wielka
a teraz lezalam chora tydzien i z nudow zarlam i jest 4 na plus (headbang

zas trzeba wrocic do diety (whew
cyryl-bea

Przeczytanie regulaminu ze zrozumieniem treści, jest podstawą miłej zabawy na forum!

Youtube: tu
Portal: tu
Facebook: tu


https://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... g-oczy.gif
https://beautywpolsce.com/forum/upload/1 ... Obraz1.jpg

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: ullrike » 07 maja 2013, 12:04

gdzie wy ten allev kupujecie?
ja musze cos radykalnego wziac za co pieniedzmi zaplace...bo wczoraj caly dzien jadlam przykladnie a po 22 mi odbilo i pozarlam z 8 kromek chleba z twarozkiem pomidorami rzodkiewkami maslem ogorkiem .az mi w gardle to stanelo wtedy przestalam.

byl ostatanio artykul na onecie o takich jak ja. co to jak ich napadnie to jedza wszytsko co zobacza ,mieszajac kielbase z lodami a rybe zagryzaja czekolada ..byle duzo ,i wymiotow nie prowkuja .
zapomnialam jak sie nazywa ten syndrom ,odmiana bulimii

Marena ta skora papierowa mysle ze kazdej z nas sie robi,
u mnie po saunach znika ,duzo natluszczac nawilzac wciaz w nia cos pompowac i doraznie bedzie wygladac ok.
a pozniej..trudno takie zycie :)
w koncu majac 70 lat nie bedzie sie mialo skory 20 latki.
polubic swoj wiek,i cieszyc sie ze zyje hehe

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: marena103 » 07 maja 2013, 12:32

no widzisz urlike mnie mowiłas wczoraj nie żryj już po 18 a sama się skusiłas
ta choroba to początki bulimii czyli wilczego głodu, nie od razu się wymiotuje moze to trwac nawet kilka lat, potem jak się totalnie nie akceptujesz to żresz i wymiotujesz samoistnie, bez prowokowania.
ja wczoraj po 18, niestety zrobiłam tego tatara z łososia i zjadłam jedna kromke pieczywa chrupkiego z sezamem i owym tatarem, ale jak policzylam to cały tatar miał 280 kcal, więc połowa nie byla taka straszna w sumie myślę że i tak 1000 kcal nie przekroczyłam
a dzisiaj póki co,rano druga połowa tatara bez pieczywa , kawa z cukrem, potem jogurt owocowy, teraz zjadłam 150 ml zupki dla dzieci ze słoika (100 kcal), potem zjem jakiś owoc i fasolkę szparagową, tak sobie wymyśliłam że będę jadła codziennie jeden owoc, lub miseczke jagód, truskawek, warzywa gotowane lub surowe, nabiał (kefir, jogurt,serek wiejski)i zupki - jak to nie pomorze przez 3 tygodnie to zjem allev
czytałam ostatnio że dopiero po 3 tygodniach stosowania diety zaczynamy spalać tłuszcze a wcześniej nie, oraz że można jeść owoce, warzywa o niskim indeksie glikemicznym, bo przyśpieszają spalanie, ale nie tuczą

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: Sabrina » 07 maja 2013, 12:52

Ullrike michalkow nie jem, bo przerzucilam sie na lody firmy koral rozek czekoladowy Niebo w gebie (giggle
Moja cora ma takie napady glodu a w zasadzie to dni,ze pożarła by wszystko,wiec psy wyganiam na dwór,zeby nie wpieprzyła z majonezem (giggle Potem ma znów pare dni normalnie i potem znów obżarstwo. Szkoda mi jej bo sie męczy a nie moze sie opanować. W zeszlym roku przez pare miesiecy schudła 10 kg i przy wzroscie 175 wazyla 59 kg a teraz juz 66. Brzuch spory,uda i tylek (no)
Ja nie moge sie zmusic do biezni ani silowni wrrr. Waze 57-58 kg ,nie ma dramatu ale w marcu wazylam 55.900 i czuje w udach te 2 kg. Co do marszczenia sie cial to ja na udach bardzo widze. Własnie taki drobniutkie kreseczki o jakich pisze Marena i najgorsze jest to ze z roku na rok bedzie co raz gorzej (headbang Dobrze ze wzrok tez sie pogarsza,to nie widac tak wszystkiego. (happy
Ullrike a pisza w tym artykule co robic zeby opanowac ten głód ?
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: ullrike » 07 maja 2013, 13:11

Jak znajde w historii na domowym kompie ten artykul z onetu to wkleje link.
Duza koza z twojej corki Sabrina:)
moja mloda tez jest duza, ma 15 lat i 179,5cm ...dzieki bogu od roku juz nie urosla.


lody dobre sa tez te kotlajlowe,warstwowe karmel ,wanilia jakas pianka i orzeszki ,uwielbiam

no wlasnie Marena ,mowilam tobie nie zryj i sama nie wytrzymalam:)
ale u mnie to nie jest preludium do bulimii ,to jest inna jej odmiana wezwymiotna .
Nigdy nie bede miec rzygawek ,bo nie lubie i nie mam do nich absolutnie sklonnosci.
To gorsze bo sie czlowiek meczy i chodzi z takim brzuchem jak waz co slonia polknal.
jest nawet tzw "bulimia sportowa"
gdzie jako antidotum na to co sie pochlonelo stosuje wykanczajace cwiczenia :)
moze tez to mam?

a recepta..oczywiscie polecaja wizyte u psychologa,
co w taka kuracje absolutnie nie wierze .
musialby mi ktos z glowy jaka zylke wyciac odpowiedzilana za wieczorne napady zarcia,wtedy by moze poskutkowalo.

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: marena103 » 07 maja 2013, 13:32

ostatnio w ugotowanych jeden z uczestników byl trenerem personalnym i własnie mówił ze sportowcy nie jedzą deserów ale jeżeli już się chcą skusić to własnie na lody i owoce o niskim indeksie glikemicznym
urlike ja w psychologow też nie wierze, jak sama się w dupe nie kopniesz to nic nie pomoże, to jak z rzucaniem fajek, jak sama nie chcesz rzucić-to możesz sie cała plastrami okleic, poddawać hipnozie i co tam jeszcze kto wymyśli i tak będziesz palić, a jak się chce rzucic to się rzuci,
niestety gorzej rzucić jedzenie bo bez niego nie da się życ, poza tym to jeden ze zmysłów - smak , który jest niezmiernie ważny w życiu
ale pociecha z tego taka, że mamy świadomość, i co jakiś czas walczymy ze sobą, o lepszy wygląd, ci co nie walczą i są szczęśliwi - mają nadwagę, zobaczcie ile psychologów ma nadwage...są tacy zadowoleni z siebie, z tego że się akceptują ze ważą powyżej 90 kg
sabrinka ładnie ważyłaś, teraz też tragedii nie ma, ale może być lepiej, sama wiesz,
w sumie my mamy podobne wymiary i budowę ciała więc wiem jak 58 u ciebie wygląda
choć ostatnio u mnie z przodu 59 a nie 58, ale działo wytoczone, na forum odchudzanie ogłoszone to teraz wycofać się nie mogę

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”