Jeszcze ja swoje trzy grosze....też uważam, że powinnaś pójść w czarnej. Absolutnie nie jest matronowata ani przeładowana, teraz zresztą barok jest modny. Ja bym nie zakładała żadnego bolerka ani -broń boże- szala, bo to bardziej postarza niż dyndające skrzydełka. Ostatnio sama taką galaretę na ramionach demonstrowałam na balu i nie miałam z tego powodu żadnych kompleksów. A zresztą zauważyłam, ze jak się nie spinam, żeby wyglądać młodo, to lepiej na tym wychodzę
Bardzo podoba mi się pomysł Mareny z pierścionkiem. Ja do swojej złotej kreacji założyłam szeroką bransoletkę Parfois, ale pierścionek u mnie też byłby lepszy.
Nie zakładałabym, Kwiatku, nic na szyję.
Buty - klasycznie wycięte szpilki z zakrytym noskiem, może na platformie? w CCC moja córka kupiła takie za nieduże pieniądze.
Usta i paznokcie czerwone, na powiekach jakiś neutralny kolor + kreska