Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
cyryl-bea
Administrator Beauty
Administrator Beauty
Posty: 15364
Rejestracja: 28 sty 2005, 11:08

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: cyryl-bea » 05 lis 2012, 20:53

Sabrina a ja odmiennie od wszystkich
ja osobiscie ciebie rozumiem (emo
o muflon napisala do niej sie sklaniam! (giggle

Czasmi strach przed nowym, jest na tyle silny, ze w obecnym partnerze staramy sie wydobyc w naszej pamieci cechy pozytywne,
poza tym po tylu latach nawet pies jest czlonkiem rodziny, a przywiazanie na tyle silne, ze nawet jak ugryzie to nie idziemy go uspac.

Popieram tez tu bbpp
Czas w ktorym twoj maz bedzie teraz posluszny, nie bedzie trwal wiecznie i to co teraz ugrasz zaprocentuje na przyszlosc
To on ma utrzymac caly dom i ciebie
Czy ty kazesz mu gotowac 20% obiadu, lub odkladasz z prania 20% jego skarpet?
ze chcesz 20 % do jedzenia dokladac?

pewnie nie!
moim zdaniem skoro ty dbasz o jego zoladek i koszule on powinien dbac o ciebie - i juz! taki macie model rodziny i taki podzial rol!

wiec niech on utrzymuje dom caly, placi rachunki a ty swoja kase odkladaj na przyszlosc, a i jak dobrze zakupy zrobisz z jego kasy to sie i na przyjemnosci dla ciebie znajdzie

Poza tym dobrze zrobilas karzac mu sie przebadac!
Wiesz moze ty go i kochasz jak brata, a nawet napewno tak jest
ale jak on kocha ciebie? skoro bylby wstanie narazic twoje zdrowie złazac z dziwki a wchodzac na ciebie?
czy to jest forma okazywania uczuc czy szacunku (emo
bo jesli on tak widzi szacunek, to az strach sie bac jak on traktuje ludzi ktorych nie szanuje



Zacznij bywac, wychodzic, pozwol losowi na to, abys miala szanse kogos poznac

moze na poczatku bedzie to po prostu ktos na boku, a moze z czasem bedziesz gotowa na zamiane obecnego partnera na przyszlego

ale nie rob juz nic na sile, ale po prostu daj sobie na to szanse

pozdrawiam i zycze powodzenia
cyryl-bea

Przeczytanie regulaminu ze zrozumieniem treści, jest podstawą miłej zabawy na forum!

Youtube: tu
Portal: tu
Facebook: tu


https://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... g-oczy.gif
https://beautywpolsce.com/forum/upload/1 ... Obraz1.jpg

Awatar użytkownika
bbpp77
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1799
Rejestracja: 13 lip 2005, 10:05
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: bbpp77 » 05 lis 2012, 21:07

muflon2121 pisze:Sabrina,
Ale nie może być tak, że facet Cię kompromituje lalkami plątającymi się po firmie po pijaku. Niech to załatwia dyskretnie. Ani Ty masz się za niego nie wstydzić, ani on ma się nie afiszować. Należy Ci się po tych latach małżeństwa. Awantury do niczego nie prowadzą. Ale pomilczeć (w końcu zdaje się wszyscy kolesie wiedzieli że Cie w balona robi) i potem ponegocjować układ - tak.
nie, no ja nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem jak można by mieć komfort psychiczny wiedząc, że człowiek z którym mieszkam pod jednym dachem właśnie przylazł z przydrożnych dziwek....
Po jakimś czasie czułabym się obdarta z godności i straciłabym cały szacunek do siebie, a jego znienawidziłabym do cna, niezależnie czy dymałby kurwy dyskretnie czy z rozmachem.
Wiem, ze są kobiety, ktore zyja w takich układach ale jak dla mnie albo są zgorzkniałe i jedyne co im pozostało to na plotkach z podobnymi koleżankami mówić, że jest cool, a nasza dziwka jest nawet ładna i sympatyczna, albo zwyczajnie potrafia znaleźć ukojenie w swoich skokach na bok. Kwestia tego czy wskakiwanie do łóżek innych facetów przyniesie ukojenie, czy wręcz przeciwnie pozbawi godności.


PS. a tak na marginesie to podziwiam Sabrina Twoje opanowanie emocjonalne! Jeszcze ją odwiozłaś! Anioł nie człowiek z Ciebie, bo ja bym odwiozła ich oboje, ale w bagazniku do lasu :)
bo w życiu chodzi o to by być trochę niemożliwym...

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: majamajamaja » 05 lis 2012, 21:09

Wiesz, BBPP77, ja bym na "jakichs uczuciach" nie chciala odbudowywac zwiazku i to jeszcze z alkoholikiem.

Sabrina sama napisala, ze, moze zacytuje:
Sabrina pisze:Teraz po latach wiem,ze nigdy,prze nigdy za maż nie powinno sie wychodzic z rozsądku; a bo dobry,bo kocha,przystojny,to pewnie kiedys go pokocham....Owszem pokochalam,ale sprawy łózkowe byly dla mnie koszmarem i dla niego tez, bo cale zycie musial sie prosic,do tego ma niesamowity temperament wiec i dla mnie i dla niego to byl ,jest koszmar.
Wiem ze jak za mąz wychodzi sie z milości,gdy faceta sie poząda (...)

Kurcze po miesiacu znajomosci wiedzialm ze to pomyłka (...)

Nigdy nie było wspólnych spacerów,wyjść do kina, na urlopie razem bylismy 3 razy
Ciesze sie jak go nie widze,
... mnie paraliżuje kazdy jego dotyk
Gdy bym mogla cofnąć czas nigdy bez pożądania,zakochania nie wyszla bym za mąż. NIGDY PRZENIGDY!

Ten temat powinny mlode laski przeczytac jako ostrzeżenie,zeby z rozsądku za mąż nie wychodzić.
Chcialam wstawic tylko jedno zdanie, ale bylo znacznie wiecej do wstawienia. To smutne. Sabrina, jesli moglabys wyciagnac z tego, co napisalas, jakies wnioski, to napewno nie takie, zeby ratowac to malzenstwo.

Kiedy czytalam Twoje wypowiedzi obok wypowiedzi Quer i Ulli, to zauwazylam, ze one dwie zadowolone dzialaja, a Sabrina bardzo chetnie sie zaslania czymkolwiek: a to wyszla za maz, bo on chcial, a to nie opusci meza, bo ma (PELNOLETNIA) corke. Za to takie "nieoficjalne" opuszczenie meza, gdybys Sabrino miala to wymarzone mieszkanie, to juz byloby w porzadku. Tak na pol gwizdka. Przeciez i tak go widzisz 20 minut dziennie i nawet wtedy masz go dosc, bo z lapami leci. To po co na sile chcesz utrzymac wszystko tak, jakby bylo ladnie i gladko? Przeciez nie jest.
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
bbpp77
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1799
Rejestracja: 13 lip 2005, 10:05
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: bbpp77 » 05 lis 2012, 21:15

majamajamaja pisze:Wiesz, BBPP77, ja bym na "jakichs uczuciach" nie chciala odbudowywac zwiazku i to jeszcze z alkoholikiem.
ja tez nie, dlatego wspomniałam o leczeniu. Bez leczenia nie chciałabym z nim gadać o dalszej przyszłości. Znam wielu ludzi, którzy dzięki AA zmienili swoje życie na dużo lepsze i są szcześliwi, odbudowali relacje rodzinne, odkupili winy... można jak się chce....
bo w życiu chodzi o to by być trochę niemożliwym...

Awatar użytkownika
cyryl-bea
Administrator Beauty
Administrator Beauty
Posty: 15364
Rejestracja: 28 sty 2005, 11:08

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: cyryl-bea » 05 lis 2012, 21:23

Zapominacie dziwczyny o jednym czynniku bardzo waznym - mimo iz nie mozna wam zarzucic ze nie macie racji!

Ten czynnik to taki, ze nie jestescie teraz w ciele sabriny, duzo latwiej sie doradza stojac obok - bez emocji do calej sutuacji i mowic - ja na twoim miescu to zrobiłabym to i tamto ...
Problem jest inny wy nie jestescie na jej miescu, tylko na wlasnym

i mimo, iz teraz sadzicie ze tak czy inaczej zrobilbyscie gdyby to was spotkalo,
to znaczy tylko tyle - ze w tej chwili tak uwazanie i slusznie ale....
Tak na prawdę nie macie pojecia co zrobilbyscie w identycznej sytuacji i nie zycze wam oczywiscie, abyscie musialy to sprawdzic na wlasnej skorze

mi tez sie kiedys zdawalo, ze ja to bym zrobila tak i tak
a pozniej w praktyce sie okazuje iz robie inaczej, mimo iz wiem (zdaje sobie sprawe z tego ze lepiej byloby gdybym zrobila tak jak zakladalam gdy jeszcze w tej sytuacji nie bylam (thinking

takie przewrotne jest zycie
wiec coz, co bys sabrina tu nie wyczytala, to traktuj to tylko jako rady osob nie majacych za wiele z ta sytuacja wspolnego
korzystaj z rad, ale zrob tak zeby tobie bylo z tym dobrze (sun
cyryl-bea

Przeczytanie regulaminu ze zrozumieniem treści, jest podstawą miłej zabawy na forum!

Youtube: tu
Portal: tu
Facebook: tu


https://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... g-oczy.gif
https://beautywpolsce.com/forum/upload/1 ... Obraz1.jpg

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: majamajamaja » 05 lis 2012, 21:29

To mamy juz dwie potezne terapie: u seksuologa dla dwoch (no bo para musi) i jeszcze AA.
Dla mnie byloby wygodniej zlozyc pozew o rozwod, to i tak nie jest rozwod od zaraz, tylko oficjalna separacja od lozka (bo ta nieoficjalna zaczela sie ze dwa dni temu) i od stolu (dobre dla jej meza, niech sobie sam gotuje). Po roku mozna sie jeszcze odmyslic.

A swoja droga, to Sabrina i tak zrobi, co uwaza za sluszne, my jej tylko argumenty podajemy.
A i tak sa one od siebie tak odmienne, ze nie sposob sie by bylo wszystkich trzymac na raz (rofl
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
bbpp77
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1799
Rejestracja: 13 lip 2005, 10:05
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: bbpp77 » 05 lis 2012, 21:34

hehehe cyryl jak przewrotne jest zycie to ja akurat wiem ;)
I wiem też, że jak mówiła śp. Szymborska "tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono", że człowiek w sytuacjach ekstremalnych sam siebie zaskakuje. A już na pewno w takiej sytuacji jak Sabriny i podobnych, robi się wiele głupstw, których później żałuje. Dlatego dobre rady zawsze w cenie i warto poczytać co inni sądzą na ten temat, patrząc z boku, obiektywnie, bez emocji, które w niej pomimo wielkiego na pozór opanowania zapewne buzują i nie są najlepszym doradcą.

PS. majamaja nie tak łatwo po 20 latach się leci po ten rozwód. Czasami lepiej dać sobie szansę, właśnie terapią i wiedzieć, że zrobiło się wszystko, a dopiero potem, w razie niepowodzenia, podjąc te ostateczne decyzje....
bo w życiu chodzi o to by być trochę niemożliwym...

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: majamajamaja » 05 lis 2012, 21:42

zdaje sobie sprawe...
Napisalam to, bo dla mnie to malzenstwo juz umarlo (sadzac po tym, co napisala Sabrina, a napisala sporo i to nie pierwszy raz). Tylko tych dwoje sie przy nim trzyma jak przy kole ratunkowym.
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: Sabrina » 05 lis 2012, 22:42

Dziewczyny bardzo dziekuje za wszystkie rady. (nod
Co do AA to go nie wysle,bo nie zalezy mi juz na tym czy pije kiedys mi zalezało,ale on nie chcial bo twierdzi ze nie jest alkoholikiem. Nie awanturuje sie,pracy nie zawala,a poza tym wszyscy jego koledzy tak piją,wiec zebym nie wydziwiala. Dobrze ze nie jest typem awanturnika,ale czasem swoje z nim przeszlam ja i córka jak sie nachlał (pleure Rozwód nie wchodzi w rachubę bo nic nie zyskam.
Tak czy siak do czasu kiedy córcia nie pojdzie na swoje [ma 19 lat] ja sie nie wyprowadze. Mam 2300 zl dochodu z wynajmu, ale z tego place synowi kredyt 570 zl,ma mi to oddawac ale ciagle ma jakies pilne wydatki,bo albo mu sie auto zepsuje,albo straci prace,teraz wynajal mieszkanie i sie mebluje. Wiem ze mi kiedys odda ale na razie nie ma. Chlopaki za wynajm placą min czasem z 2 miesiecznym opóznieniem bo kiepsko im to idzie,wiec tak naprawde to nie mam stałych miesiecznych dochodów, wiec nie ma szans nawet na wynajm mieszkania za 1000 zl gdzies w okolicy.

Pozostane w domu,mąz bedzie musial z powrotem utrzymywac caly dom. Nie dam ani grosza,ale wiem ze bedzie pieklo co pare dni, bo da mi 100 zl i mysli ze mi to starczy na tydzien.
Dawniej gdy bylo sporo pieniedzy,bralam z kupki ile potrzebowalam,przykąbinowałam coś dla siebie,bo nie mialam jeszcze swoi pieniędzy. Teraz on ma schowane pieniadze i wydziela mi po 100 zl i za kazdym razem jest awantura ze dopiero mi dal i juz nie ma!! Szlak mnie trafi i dla tego kupowalam sporo za swoje zeby nie prosic sie od niego. Nie mam pojecia jak ten problem rozwiazać i to jest następne co mnie cholernie meczy. Powiedzialam wczoraj zeby dal mi 100 zl na zakupy. Dał. Kupilam za 140 zl czyli jego 100 zl moje 40 zl i jak jutro bym potrzebowała np na maslo,mleko albo proszek,to jak mu powiem zeby dal to bedzie awantura bo dal mi dzis,wiec musze kupić za swoje jak nie chce sluchac jego ględzenia. Ciuchy dla siebie kupuje za swoje,witaminy, lekarstwa,ksiazki,paliwo, silownia ,mój zus ,wiec tak naprawde nic mi zostaje z tego najmu.

Mówiłam mu niedawno, zeby miesiecznie dal mi jakąś konkretną kwote. Tyle i tyle na jedzenie,tyle na rachunki,ale on tak nie chce, bo czasem w miesiacu zarobi 7 tys a czasem 2 tys wiec nie moze mi np dawac miesiecznie 3 tys. No nie mam już siły do niego. Teraz moze jest odpowiedna pora zeby to jakoś rozstrzygnąć,bo szlak mnie trafia.
Dwa lata temu mama dala mi 40 tys na remont budynku który teraz wynajmuję. Mąz nie dolozyl nawet zlotówki bo twierdzil ze nie ma,ale teraz łapy wyciąga po te pieniądze. Ten budynek nalezal do tesciowej, miala tam sklep ale zamkneła,przeniosła sie gdzie indziej. Budynek stoi na naszej dzialce,wiec jak odeszla,budynek pozostal. Chciala za niego 50 tys ale powiedzialam jej zeby go sobie wzieła jak chce,bo my nie mamy pieniedzy zeby kupować starą ruinę,wiec stal budynek 3 lata,popadał w ruine. Tesciowa powiedzial,ze w takim razie mozemy go sobie wziąć. Mama mi pomogła go wyremontować,dala 40 tys,zebym miala swój grosz. Poniewaz mialam wyrzuty sumienia,ze to budynek po teściowej,wiec dokladalam sie do zycia,ale juz teraz przestane.

Dziewczyny doradzcie coś jak mam rozwiazać problem finansów,bo co pare dni kłócimy sie o to. Nie mam zadnego pomyslu (thinking
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
cyryl-bea
Administrator Beauty
Administrator Beauty
Posty: 15364
Rejestracja: 28 sty 2005, 11:08

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: cyryl-bea » 05 lis 2012, 23:07

A tu jestes w bledzie jest pomysl

popatrz na to tak
zlapalas go na zdradzie wiec mozesz go pozwac o rozwod i o alimenty na sibie i na dziecko
wywleczesz prostytutke i alkohol i dostaniesz rozwod z orzeczeniem winy - jego oczywiscie
to zagwarantuje ci alimenty nie tylko na corke ale i na sibie

to ze nie uprawialas z nim seksu bardzo latwo da sie obalic
musialby udowodnic ze przerwy byly dluzsze niz 3 mc
ty zawsze mozesz powiedzec ze chcial seksu jak byl pjany wiec odmawialas i mialas swiete prawo do tego

o ile alimenty na dziecko nie moga przekroczyc 1/3 jego dochhodow tak na ciebie moga byc spore
zwlaszcza ze sad w takich sytuacjach uznaje ze twoj standard zycia po rozwodzie nie moze byc gorszy niz byl przd nim

jesli udowodnisz chorobe alkoholowa i awantry to on bedzie musial sie wyniesc z waszego domu - przynajmniej bedziesz miec to na pismie

a czy dalej bedziesz z nim mieszkac czy nie to twoja sprawa

dlaczego ty patrzysz na to od dupy strony
ze ty nie masz ze ty musisz

tak naprawde w tej sytuacji ty nic nie musisz a zwlaszcza sie wyprowadzac

moze ta zdrada to szansa na to zebys wyszla na tym nie jak zablocki na mydle a z korzysciami

czy ty jestes pewna ze sytuacja firmy jest beznadziejna
a moze to bajka na twoj uzytek wymyslona przez meza i jego wspolniczkow abys jego pieniedzy synom nie dawala?

to ze dom jest po tesciowej tez nie ma wiekszego znaczenia
stoi na waszej dzialce

proponuje pojsc do dobrego adwokata jak cie na niego nie stac sa tacy w osrodkach pomocy rodzinie i maja bezplatne porady

ty nie mozesz sie prosic codzennie o stowke
jak macie wspolne wydatki powinno byc i jedne wspolne konto
jak zarobi dwa to wplaca dwa jak siedem to siedem
i powinien ciebie prosic oto aby mogl cos dla siebie zabrac
on nie pracuje na siebie tylko na rodzine do cholery a jak go na nia nie stac trzeba jej bylo nie zakladac!
cyryl-bea

Przeczytanie regulaminu ze zrozumieniem treści, jest podstawą miłej zabawy na forum!

Youtube: tu
Portal: tu
Facebook: tu


https://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... g-oczy.gif
https://beautywpolsce.com/forum/upload/1 ... Obraz1.jpg

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”