Dziewczyny musicie mi cos doradzić.

Zlapalam dzis meza z prostytutką. Pojechalm do sklepu po 20 tej i zobaczylam ze brama od firmy jest otwoarta ,a maz rozmawia z jakas dziewczyną,ona tlumaczy mu coś,a on zobaczyl mnie i ja odepchal. Ona pijana on tez. Zabralam mu kluczyki do samochodu,a znia zaczełam sobie rozmawiać,co, jak i za ile. Powiedzialm ze ja podwioze na główna ulice,bo tam stala,bo chcialam sie wypytac o szczególy. Powiedziala ze bylo "tylko pranie ręczne" i ze nie zdązył jej zapłacic,bo ja przyjechalam.
Wsiadlam w samochód ,pojechalam do domu, a on za pare min przyszedł na nogach bo pracuje blisko domu.
Jak wszedl,powiedzialm zeby nie matrwił sie o swoja panią,bo ją z powrotem na ulice zawiozłam, a przy okazji ze szczególami mi powiedziala co i jak.
Powiedzial ze to byla kolegi dziwka...bla bla bla. Powiedzialm zeby spadal bo nie mam ochoty na niego patrzec.
Dziewczyny a o jaka porade mi chodzi. Kompletnie lata mi to kolo d ...ze mnie zdradzil. Nie wnikam czy to był lód,czy pranie ręczne,czy wkładka. Jest mi to obojetne. Męza od lat kocham jak brata,nie mam ochoty na zblizenia z nim przynajmniej od 10 lat i jestem zadowolona z zaistnialej sytuacji, bo bede mial wreszcie spokój z seksem i z ciągłym marudzeniem ze mu sie chce,ze jestem oziebla,a inne kobiety w moim wieku to jeszcze mogą,bo kumpel lat 39 poznal babeczke lat 50 i ona sie bzyka jak malolata,a ja nie i zebym do lekarza poszla po jakies tabletki..........tNie wiem co mam jutro zrobić ? Czy mam mu zrobić awantura jak wytrzezwieje i udawac ze mnie zranil,czy mam sie normalnie odzywac i spokojnie powiedziec,ze małżeństwem bedziemy dalej ale bez seksu,ze nie doloze do domu ani grosza bo skoro ma na prostytutki to znaczy ze ma nadmiar pieniedzy. Matko nie wiem jak sie zachować.
Żadne wyprowadzki nie wchodza w rachubę ,zadne rozwody bo i po co. Niech on ma swoje zycie, ja swoje.
Jutro rano jak wstane,on bedzie w pracy,ale co ja mam mu powiedziec jak wieczorem sie zobaczymy?
Glupio nie zrobic awantury bo kapnie sie ze go nie kocham,a on bardzo jest za mną,jedynie seksu mu od lat brakowało i czulosci z mojej strony. Zmuszalam sie nawet zeby go przytulic,jak czasem podchodzil i mówił przytul mnie. Zal mi go,bo sie meczy ze mna ,ale nie potrafie sie zmusic zeby byc czuła dla niego. Mecze sie ja i on.
Kurcze dziewczyny jak ja mam sie jutro zachować! Najchetniej bym powiedzial,ok bzykaj kogo chcesz ,lata mi to, ale jak tak powiem to sie kapnie ze mi na nim nie zalezy a nie che go tak zranić.
