Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Quer
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 748
Rejestracja: 05 sie 2009, 17:03

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: Quer » 02 lis 2012, 11:29

kimm pisze:no właśnie tego się obawiam, że jest mi "z nim" za dobrze... a jak jest dobrze, to chce się wiecej, i więcej,
a ani ja, ani on nie jesteśmy wolni...
więc pewnie kiedyś się to skończy, choć bardzo bym nie chciała (worried
oj.. to juz komplikuje sprawę... czworo to juz tłum, bez obrażeń raczej się nie obejdzie

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: Sabrina » 02 lis 2012, 12:11

Kimm,zastanow sie czy bedziesz cierpiec jak skonczysz tą znajomość?
Czy Twój negatywny humor odbije sie na Twoim małżeństwie. Czy bedziesz chodzila smutna,zła, czy bedziesz wyżywała sie na mężu,czy odsuniesz go od siebie.....
Potem zastanów sie jaki wlyw na Twoje małżeństwo ma ta znajomość?
Czy wstajesz rano zadowolona,uśmiechnieta, bo wiesz ze za chwile ten ktos cos napisz,odezwie sie,czy jestes przez to lepsza dla swojego męza,bardziej wesoła,radosna....

Czasem jest tak,ze romans wbrew pozorom jest bardzo dobry. Mąz widzi zadowoloną zonę,czasem nawet zwieksza sie ochota na seks,bo czlowiek chodzi nakręcony od rana do nocy (giggle

Zastanów sie co zyskujesz,a co stracisz? Czy warto to ciągnąć dalej czy lepiej zakończyć?
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
kimm
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 352
Rejestracja: 03 wrz 2010, 19:46

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: kimm » 02 lis 2012, 12:47

Sabrina pisze:Kimm,zastanow sie czy bedziesz cierpiec jak skonczysz tą znajomość?
będę cierpieć jak cholera, albo jeszcze gorzej...
Czy Twój negatywny humor odbije sie na Twoim małżeństwie. Czy bedziesz chodzila smutna,zła, czy bedziesz wyżywała sie na mężu,czy odsuniesz go od siebie.....
Potem zastanów sie jaki wlyw na Twoje małżeństwo ma ta znajomość?
Czy wstajesz rano zadowolona,uśmiechnieta, bo wiesz ze za chwile ten ktos cos napisz,odezwie sie,czy jestes przez to lepsza dla swojego męza,bardziej wesoła,radosna....

Czasem jest tak,ze romans wbrew pozorom jest bardzo dobry. Mąz widzi zadowoloną zonę,czasem nawet zwieksza sie ochota na seks,bo czlowiek chodzi nakręcony od rana do nocy (giggle

Zastanów sie co zyskujesz,a co stracisz? Czy warto to ciągnąć dalej czy lepiej zakończyć?
Sabrina, normalnie mówisz jakbyś we mnie siedziała...
choć ten "romans" to jest tylko wirtualny, i nie chcę go kończyć, tylko obawiam się co dalej...?

Awatar użytkownika
ulla10
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3947
Rejestracja: 18 cze 2005, 19:20

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: ulla10 » 02 lis 2012, 14:24

Sabrina, bardzo Ci współczuję! Przeszłam, przeżyłami nigdy więcej kuzwa żadnych romansów.
Kilka lat zbierałam sie psychicznie i czasem nadal muszę zebrać się do kupy.

Ostatecznie się cierpi wcześniej czy później i tyle.
Chyba że jakiś taki romans bez zaangażowania, ale tego się nigdy nie wie jak się sprawy potoczą.


Kimm kiedyś też myślałam, że mały romans może nawet pomóc na małżeński marazm, ale zmieniłam zdanie.
To jest jednak igranie z ogniem.
Moje małżeństwo przetrwało, ale ceną jest moja nerwica i stany depresyjne.
Wcześniej nie wiedziałam co to znaczy.
24.02.2017. Dr Mariusz Wysocki- CKN

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: ullrike » 02 lis 2012, 14:57

kiedyś też myślałam, że mały romans może nawet pomóc na małżeński marazm, ale zmieniłam zdanie.
To jest jednak igranie z ogniem.
Moje małżeństwo przetrwało, ale ceną jest moja nerwica i stany depresyjne.
A moje nie przetrwalo (happy i nie zaluje tego..tak mialo byc ,po co mi bylejakosc do grobowej deski ,z zasiedzenia .Nerwicy ani depresji obecnie nie mam....wrecz przeciwnie :)
Mimo cierpien po drodze nieuniknionych niestety ,jestem teraz na swoj sposob szczesliwa
i nie zaluje niczego co mi moje zycie przynioslo.

Absolutnie nie namawiam Kimm do romansow.poki znajomosc jest na etapie pogawedek i fantazjowania jest w miare bezpiecznie.
pewnie ze rozstanie i w takim momencie bedzie bolec ,zawsze bedzie bolec.
Recept nie ma ,w byle jaki romans nie ma co sie pchac ,tylko dlatego ze kreci,.
tak samo nie ma co siedziec w byle jakim malzenstwie ,tylko dlatego ze jubileusz dlugi,bo im dluzej tym bardziej czlowiek wygodny i pogodzony,siedzi tylko dla dzieci majatku i dusi sie w tym sosie ..az mu sie zyc odechciewa.
Mnie sie zyc chce :)
lubie zyc :) a najwyzej sobie czasem poplacze :P
Kimm tak jak Sabrina pisze ,masz sprawe do przemyslenia i nie masz sie co kierowac przypadkami kolezanek,bo ile ludzi tyle przypadkow ipoczatkow i zakonczen.sama wiesz co masz a co miec mozesz i na ile to wszytsko warte.
Ja jednakze podchodzilabym bardzo ostroznie w twoim przypadku, ze wzgledu na ta roznice wieku nie pchalabym sie raczej mimo pokus w cos wiecej niz pogawedka.

Jak jest w malzenstwie milosc ,szacunek ,czulosc ,przyjemnosc przebywania z soba ,,,aaa i jeszcze fascynacja swoim cialem..to zaden romans nie zagrozi.
a jak jest do kitu to zawsze znajdzie sie substytut lepszy od oryginalu:)

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: Sabrina » 02 lis 2012, 17:22

ulla10 pisze:Sabrina, bardzo Ci współczuję! Przeszłam, przeżyłami nigdy więcej kuzwa żadnych romansów.
Kilka lat zbierałam sie psychicznie i czasem nadal muszę zebrać się do kupy.
JEJKU, A CZEMU MI HAHA JA NIE MA ROMANSU (giggle (giggle (giggle (giggle (giggle (giggle
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
kimm
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 352
Rejestracja: 03 wrz 2010, 19:46

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: kimm » 02 lis 2012, 19:27

Sabrina pisze:
ulla10 pisze:Sabrina, bardzo Ci współczuję! Przeszłam, przeżyłami nigdy więcej kuzwa żadnych romansów.
Kilka lat zbierałam sie psychicznie i czasem nadal muszę zebrać się do kupy.
JEJKU, A CZEMU MI HAHA JA NIE MA ROMANSU (giggle (giggle (giggle (giggle (giggle (giggle
no ja też nie mam /przynajmniej na razie (clin /

choć są tacy, co dzielą "zdradę" na fizyczną i duchową... (thinking

każdy przypadek jest indywidualny i nie ma co generalizować, nie wiem jak u mnie będzie -
ale bardzo Wam dziękuję za wszelkie uwagi (flower) muszę wszystko jeszcze przemyśleć...

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: ullrike » 02 lis 2012, 19:36

no
tu się nic na romans nie kwalifikuje:-)
trzy roznosci: znajomość ,związek,
a romans:-D

kimm a jak tam twoje powieczki?
zadowolona jesteś?

Awatar użytkownika
kimm
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 352
Rejestracja: 03 wrz 2010, 19:46

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: kimm » 02 lis 2012, 19:52

ullrike pisze: kimm a jak tam twoje powieczki?
zadowolona jesteś?
jestem bardzo zadowolona, bardzo, bardzo (sun

jak porównuję zdjęcia to różnica kolosalna - pięknie mi się oczy otworzyły
/szkoda, że nie na wszystko... (giggle (clin /

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: muflon2121 » 02 lis 2012, 19:59

Ula, trochę późno, ale najlepszego. Samych pięćdziesiątek Ci życzę :-) Abyś poglądów nie zmieniła, brała z życia co się da i nie dała do garów zapędzić. Oraz żebyś nigdy nie wygladała jak na fotach poniżej.
DSCN3335.JPG

Foty są ze znanej galerii i same w sobie przednie. Sfotografowałam z myślą wrzucenia na forum przy sprzyjającej okazji (rofl
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”