Beata, nie stresuj się tak. Ja robiłam też te fale, 3 lub 4 zabiegi i po ostatnim wlaśnie wyglądałam fatalnie.
Zmęczona, pomięta, jakaś taka starsza niż wcześniej.
W salonie zapewniali mnie, że absolutnie nie może tak byc, że mi się wydaje.
Dlatego przerwałam, ale zmęczony wygląd utrzymywał się jeszcze ze 2 tyg.
Potem wróciłam do normy, ale na pewno nie wyglądałam lepiej niż przed.
Po laserze przynajmniej skórę mam gładszą.
Z wyrzuconych pieniędzy to jeszcze słynny Zeltiq, najnowsza nowość w nieinwazyjnym usuwaniu tłuszczu, wszyscy pieją, jakie to cudo ,że jeden zabieg wystarczy, naoglądałam się na yt filmików, naczytałam różnych różności i poszłam razem z mężem hehe.
On szczuplak, wysportowany ale ma niewielkie boczki, których ni cholery nie może się pozbyć, a ja z kolei też chudzielec, ale mam 2 fałdki na plecach których nienawidzę!
2 miesiące po i ani ja, ani on nie widzimy ŻADNYCH rezultatów.
Tylko kieszeń mniejsza o 4,5 tys.
Gabinet sprawdzony, więc nikt nas raczej nie oszukał.
Nie wierzę w lasery, prady, fale radiowe, i inne picUrządzonka.....
Wierzę w wypełniacze, botox, dietę, sport no i ostatecznie lift :))
mam nadzieję, że wspomniane już masaże dołączę do rzeczy w które wierzę
O!
24.02.2017. Dr Mariusz Wysocki- CKN