TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: marena103 » 02 lut 2012, 12:42

co dokostek ,kucharkow, weget itd to sie z wami zgadzam
nic nie stosuje poza sola morska i zwyklymi normalnymi przyprawami a mam ich od metra bo lubie ziola
piec zywiolow rozgrzewa miedzy innymi dodawanie imbiru do herbaty lub zypy ,rozgrzewa tez kasza jaglana ,wiec ja ukradkiem nawet do kartoflanki wsypuje ciutke ze 2 lyzki zeby sie domownicy niepoznali
czesto gotuje zuypy na wodzie i takie sa najlepsze czasami dodam lyzke masla prawdziwego lub oliwy i to wszystko

soki kupione wiec trudno wypije i juz.... (wait przeciez od tego nie umre lepszy sok niz ptasie mleczko (kiss

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: Sabrina » 02 lut 2012, 13:02

Ulrike,widze ze jak najbardziej ten suplement jest dla Ciebie. Nie ma co sie katować i męczyc jak mozna sobie pomóc. Ja iwm jak odżyłam po progesteronie. Ja nigdy nie mam wahań nastroju,ale czasem dopada mnie totalny brak energii. Własnie od paru dni chodze taka niedorobiona,a do tego wpieprzam nutelle i tez moze dla tego,bo pewnie ciezkostrawna (headbang

Ja dodaje i wegete i rosołki i wiem ze to dziadostwo,ale kurcze zupa ma zupelnie inny smak. Ja bym jeszcze zjadla bez i nawt bezsoli,ale rodzinka nie,a nie chce mi sie dla mnie oddzielnie gotowac.
Tylko rosól gotuje na kurczaku,a reszta zup bez miesa,no i strgonowa (happy
Dzis mam zupę ziemniaczaną i dosypalam troche kaszy jęczmiennej,bo ja uwielbiam.

Marena,jasne ze soczki wypij,bo zawsze cos tam witamin w nich jest,ale staraj sie te zupy jarzynowe gotowac.
Ja bez zup nie potrafie zyc! Jak nie zjem przez dwa dni to juz mi brakuje.Staram sie codziennie w zimie miec zupe,a nie musze jesć drugiego dania,bo na ogól jest miesne a ja nie przepadam.

Niebieska,to Ty nie jsz zup? Czytalam cos o zupach pieciu przemian,musze w neta zerknąc.
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: babina7 » 02 lut 2012, 13:13

ja też nie jadam ale lubię....Mąż nie chce, to dla samej siebie lepiej nie gotowac (giggle . Teraz byłam u córki tydzień, to nagotowałam jej i pozamykałam w słoiki żeby mieli.....Zrobiłam pomidorówki i kremy:cebulowe, soczewicowe i brokułowe.Dobre te cholerstwa.Robiłam na mięskach ale z chowu ciocinego {królik, kaczka}. Bardzo dobra jest z soczewicy.Podobny smak jak grochówka ale nie ma wzdęc.Bomba białkowa!!
zadowolona

Awatar użytkownika
anima60
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 643
Rejestracja: 14 sty 2005, 23:55

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: anima60 » 03 lut 2012, 00:41

marena43 pisze: lepszy sok niz ptasie mleczko
No co Ty?
dzisiaj mogłabym bez problemu wrąbać całe opakowanie ptasiego mleczka (choć nie lubię), bo już z tydzień nie miałam zadnego słodycza w ustach.
Też się odchudzam, ale...diety kapuściane, białkowe, holenderskie i inne - nie dla mnie!
Ja muszę powoli. Jem to i tamto, ale bez chleba i słodyczy (pleure które uwielbiam
Kiedyś po 2 dniach takiej diety ważyłabym 2 kg mniej.
Teraz chyba zejdzie mi do usrrr...nej śmierci?

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: marena103 » 03 lut 2012, 08:27

anima to ja musialabym powiedziec ze ja cale zycie sie odchudzam
bo niejem slodyczy nie jem pieczywa czasami ziemniaki a mimo to tez przytylam
ot tak mialo byc organizm przewidzial duze mrozy a ze jestesmy ssakami to sie obrasta w tluszcz na zime tak sobie to tlumacze
choc oczywiscie zdarzaja mi sie napady naslodkosc i przewaznie jest to dzien przed okresem
a w ramach spowiedzi
to po pracy wczoraj
jajecznica z 2 jaj i jedna kromka chleba (jajka be chleba cesto mnie mdlą)
potem talerzyk maly zupy kartoflano krupnikowej bo byla to kartoflanko jarzynowa a jak zwykle wsypalam kasze jaglana i 3 lyzki otrab pszennych i 2 lyzki zytnich jako uzupelniacz blonnika
dzisiaj wzielam sobie zupke do pracy i serek liht wiejski
waga mi nie dziala chyba siadly bateria nie wiem ile waze
ale pilmuje sie dalej
teraz musze schudnac na maksa tzn tak bym chciala zeby ryj obwisl ile sie tylko da....

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: Sabrina » 03 lut 2012, 10:35

Mi sie skonczyla wczoraj nutella i juz nie kupie,a jak nie kupie nie bede żarła. Wczoraj prawie zemdlałam jak zobaczyłam,ze łyżeczka nutelli ma 80 kalorii!!!!!!! Bylam pewna ze 18 !!!!!!!!!! (angry Potrafilam zjesc spokojnie z 8 łyzeczek i do tego czasem jeszcze dosypywalam otręby. W dupie mam 100 cm waga pewnie z 60 kg ale mam okres wiec zważę sie jak mi sie skończy. Masakra,odstawiam slodycze ,moze kupie so chrom zeby mnie do slodyczy nie ciagneło
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: niebieska » 03 lut 2012, 11:11

Sabrina pisze: Niebieska,to Ty nie jsz zup?
no jm, ale bardzo rzadko.
lubie lekka zupke czasem, niektore sa pyszne, ale dla mnie zupa to nie jest jedzenie i zawsze tak mialam.

marena, staraj sie, pilnie licz kalorie i kalkuluj co warto. tzymam kciuki.

wczoraj ja:
sniadanie (zawsze to samo, wiec pisze tylko sniadanie)
2 komy azowca, seek light ze szczypiorkiem
2 nalesniki ze szpinakiem i serem plesniowym
3 wafle ryzowe ze slonecznikiem i dodatkowo nasiona slonecznika luzem- kilka lyzeczek
orzeszki w miodzie 50 gr
4 hebatniki

wcale nie jestem zadowolona z tych wafli, dziewczyny w pracy jedza i sie zaazilam.
1 ma 30 kal, smaczny i po 2 czuje sie najedzona, dobre jako cos na zab.
ozeszki i ziarno slonecznika to chyba nie sa wybitnie odchudzajace, ale moj oganizm sie domaga to jem, zdowe.
ostanimi czasy czesto mam chec nieprzeparta na ozechy, i jak dziewczyny nie moga sie powstrzymac od ptasiego mleczka, tak mnie do tych ozechow, no nie moge pzestac.

a w temacie, ktory mnie deczyl, to ratowalam sie jakos kompocikiem z suszonych sliwek.
przyszedl wczoraj moj kubek i wypilam 2 kubki magnetycznej wody.
dzis musialam szybko leciec i powiem ze osiagnelam wielki suukces (dance


http://www.wiking.edu.pl/article.php?id=268" onclick="window.open(this.href);return false;
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_pa%C ... %C5%BCycia" onclick="window.open(this.href);return false;

caly czas rozmyslam nad tym niby zdrowym jedzeniem.
jasne jest, ze na dlugosc zycia ma tez wplyw styl zycia (stes, sport, zamoznosc), opieka medyczna, zanieczyszczenie sodowiska.
mimo wszystko wydaje mi sie, ze nawet bioac pod uwage pod wage powyzsze czynniki polska nie plasuje sie na kozystnych miejscach w tych rankingach i jak wczesniej pisalam wielkie spozyycie warzyw i owocow na przecietnego mieszkanca nie pzeklada sie na wysoka srednia.
w dodatku nasze jedzenie dopierro ostatnio sie zepsulo, zawsze uchodzilo za zdrowe, bez zawartosci chemii.

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: marena103 » 03 lut 2012, 11:51

niebieska co za kubek jak dziala wrzuc wiecej info
gdzie i za ile

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: niebieska » 03 lut 2012, 12:01

maena, moge wzucic, ale nie rzucaj sie, to dopiero pierwszy dzien, poobserwuje jeszcze i dam znac.
ten kubek rozni sie od mojego poprzedniego, tamten mial cale scianki namagnesowane ten tylko gore i dol, a tani nie jest.

http://allegro.pl/kubek-magnetyczny-swi ... 78835.html" onclick="window.open(this.href);return false;

sabrina, ja tez mam niemoc, nie chce sie nic.
moze to jest zwiazane z cisnieniem, bo mialam malutkie.
dzis jakias zywsza jestem, nawet sie wybieam na zakupy, chociaz nie powinnam.
zmierzylam cisnienie i wreszcze mam normalne.
umylam leb, makijaz strzele i leceee sobie cos kupic tralala.
w ogole to mam kilka dni co roku, ze tylko leze i nawet tzesienie ziemi polaczone z wybuchem wulkanu (a co, moge sobie napisac, bo i tak w naszej szczerokosci geogaficznej nam nie gozi) nie skloni mnie do wykonania jakiegokolwiek wysilku.
teaz to badzo dlugo trwalo, cale tygodnie marazmu.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: babina7 » 03 lut 2012, 12:15

Myślę, ze zadziałał kompot, nie kubek. Nie neguję wartości kubka {może kupię mężowi na urodziny (giggle }. Wiecie wierze w takie "tajemne"metody.Niedawno odwiedziłam kol. która po tej strasznej żółtaczce {nie pamietam czy to C czy A} miała duże ciemne plamy na szyi i dużo przebarwień na dłoniach.Teraz dopadł ją czerniak.....Przeszła leczenie onkologiczne ale stosuje też medycynę niekonwencjonalną. Wygląda super! Zawsze miała ziemistą cerę , a teraz taka odswieżona.....Stosuje nanoplatynę {parę kropelek na jezyk} ale też smaruje ociupinke na twarz. Plamy zniknęły!!!Gdybym nie widziała, to nie uwierzyłabym. Dziewczyny rozjaśniaja laserami a tu prosty sposób....
Kliknijcie w google "nanoplatyna" i poczytajcie, ciekawe. Jest też nanosrebro i nanozłoto....
zadowolona

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”