Sabrina pisze:
Niebieska,to Ty nie jsz zup?
no jm, ale bardzo rzadko.
lubie lekka zupke czasem, niektore sa pyszne, ale dla mnie zupa to nie jest jedzenie i zawsze tak mialam.
marena, staraj sie, pilnie licz kalorie i kalkuluj co warto. tzymam kciuki.
wczoraj ja:
sniadanie (zawsze to samo, wiec pisze tylko sniadanie)
2 komy azowca, seek light ze szczypiorkiem
2 nalesniki ze szpinakiem i serem plesniowym
3 wafle ryzowe ze slonecznikiem i dodatkowo nasiona slonecznika luzem- kilka lyzeczek
orzeszki w miodzie 50 gr
4 hebatniki
wcale nie jestem zadowolona z tych wafli, dziewczyny w pracy jedza i sie zaazilam.
1 ma 30 kal, smaczny i po 2 czuje sie najedzona, dobre jako cos na zab.
ozeszki i ziarno slonecznika to chyba nie sa wybitnie odchudzajace, ale moj oganizm sie domaga to jem, zdowe.
ostanimi czasy czesto mam chec nieprzeparta na ozechy, i jak dziewczyny nie moga sie powstrzymac od ptasiego mleczka, tak mnie do tych ozechow, no nie moge pzestac.
a w temacie, ktory mnie deczyl, to ratowalam sie jakos kompocikiem z suszonych sliwek.
przyszedl wczoraj moj kubek i wypilam 2 kubki magnetycznej wody.
dzis musialam szybko leciec i powiem ze osiagnelam wielki suukces
http://www.wiking.edu.pl/article.php?id=268" onclick="window.open(this.href);return false;
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_pa%C ... %C5%BCycia" onclick="window.open(this.href);return false;
caly czas rozmyslam nad tym niby zdrowym jedzeniem.
jasne jest, ze na dlugosc zycia ma tez wplyw styl zycia (stes, sport, zamoznosc), opieka medyczna, zanieczyszczenie sodowiska.
mimo wszystko wydaje mi sie, ze nawet bioac pod uwage pod wage powyzsze czynniki polska nie plasuje sie na kozystnych miejscach w tych rankingach i jak wczesniej pisalam wielkie spozyycie warzyw i owocow na przecietnego mieszkanca nie pzeklada sie na wysoka srednia.
w dodatku nasze jedzenie dopierro ostatnio sie zepsulo, zawsze uchodzilo za zdrowe, bez zawartosci chemii.