Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: Sabrina » 28 gru 2011, 15:26

Masz racje,przed liftem chudnij ile sie da,zeby lekarz wyciał jak najwiecej (yes) Ja jak mam 54-55 kg to biodra mam wreszcie takie jak chce miec czyli 94 cm ale ramiona,ręce,twarz bardzo wychudzona,az nieapetyczna (no)
Jak bylam 10 lat mlodsza to fajnie wyglądałam z taka wagą.
nie marudzcie dziewczyny, tylko przestancie sie obzerac.
gdybym tylko mogla Wam przekazac moje samopoczucie, to mysle, ze tez byscie szczerze chcialy schudnac.
niestety nie mam takiego daru wyslowienia sie.
a z drugiej strony mysle sobie, ze tak naprawde wcale nie chcecie, tylko sobie gadacie
(bronze[/quote]
Niebieska zawsze jest tak,ze jak sie czegos bardzo pragnie to dążysz do tego wszystkimi spsobami,a jak czegoś chcesz ale tak tylko na pół gwizdka,to wlasnie marudzi się ze chcialo by sie ale to,ale tamto,bo tak naprawde to wcale czlowiekowi nie zalezy tak na 100% (no) (giggle
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: niebieska » 28 gru 2011, 19:16

beata- malgorzata, nie wolno sie schylac, w tym prasowac przez kilka godzin i nie mozna brac antybiotykow- ale to juz dluzej.
zeby schudnac wystarczy liczyc kalorie i przyjmowac ich mniej, niz sie spala.
zmierzylam sie i poszlam na silke.
mp3 ukryla sie przede mna skutecznie i maszerowalam 60 min (angry jedynie w towarzystwie eberharda mocka.
jesli chcecie cwiczyc to wybierajcie duze kluby.
w tym nie bylo zadnej maszyny na brzuchy i boki.
spadam jak tylko wyczerpie limit wejsc.
sabrina, wlasnie taki moj chytry plan.
doprowadzic sie do leciutkiej niedowagi, pozniej jesli przytyje (troche) to dobrze dla pyska bedzie.
ale sie ciesze, jak mi ludzie daja do zrozumienia, ze grubsza bylam ladniejsza (rofl

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: Sabrina » 28 gru 2011, 20:04

niebieska pisze: ale sie ciesze, jak mi ludzie daja do zrozumienia, ze grubsza bylam ladniejsza (rofl
Ha ha zeby oni wiedzieli co sie kroi!!:)
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: muflon2121 » 01 sty 2012, 08:56

Witajcie dziewczyny noworocznie :-)
Dobre wieści nas czekają. Może wreszcie knajpy będą wolne od dzieci :-)
http://www.edziecko.pl/rodzice/1,79361, ... orem_.html" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
shandapanda
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2491
Rejestracja: 10 maja 2008, 18:39

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: shandapanda » 01 sty 2012, 09:56

muflon2121 pisze:Witajcie dziewczyny noworocznie :-)
Dobre wieści nas czekają. Może wreszcie knajpy będą wolne od dzieci :-)
http://www.edziecko.pl/rodzice/1,79361, ... orem_.html" onclick="window.open(this.href);return false;
Sama stronie od dzieci (wrecz bardzo ich nie lubie, dzialaja na mnie denerwujaco) i nie wiem czy kiedys najdzie mnie na nie ochota,jednak ten magazyn 'Bachor' to jakas pomylka (thinking Czy Panie redaktorki nigdy nie byly dziecmi, odrazu urodzily sie dorosle i z takimi pogladami?
Masakra A młodsze bachory to co, pies? Też należy im się buda! Elektryczny pastuch w miejscach publicznych. Knebel on demand. W dobie rozwoju technologii cyfrowych i usług na życzenie życzymy sobie jakiegoś fajnego patentu do uciszania bachora. Mógłby działać po wciśnięciu "mute" na pilocie telewizora

Rozumiem,ze nalezy do tego podejsc z duzym przymrozeniem oka, ale i tak mnie sie to nie podoba a tym bardziej nie smieszy (shake Nie wiem kto to czyta(ten magazyn), takie farmazony (whew (happy

Co do knajp to bardzo dobry pomysl.

Szczesliwego Nowego Roku!
21.01.2009' -350cc Eurosilicone HP
15.10.2010'- nie ma juz Gucia =(

Maj 2010- 'Powrot do natury'-grupa wsparcia :D czyli zapuszczamy wloski ;)

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: Sabrina » 01 sty 2012, 10:38

Tylko przelecialem wzrokiem ten art bo za dlugi i porabany (no)
Nigdy z dziećmi nie chodzilam po knajpach dla samego posiedzenia sobie przy drinku, ze względy na smród papierochów Czasem szlismy na obiad do knajpy,albo do cukierni na kawe ciacho,lody.
Wiadomo ze czasem mozna dziecko wziąc bo co niby matka ma znim zrobic jak lata po miescie z dzieciakie,jak jest na spacerze i zachce jej sie kawy,ciastka....
Karygodne jest siedzenie z dzickim pijac drinka w zadymionej knajpie a calkiem inaczej wyglada siedzenie latem z dzieckiem w ogródku nawet przy piwie.
Czasem wpadam do kawiarni na kawe jak latam po miescie ale nie widzialm tam dzieciaków.Prędzej latem w ogródkach kawiarnianych. Jak byłam Zakopanym za kazdym razem z męzem chodziliśmy do pewnej knajpy na obiad i tam byl wyznaczony kącik z zabawkami dla dzieciaków. Szly tam,bawily sie i był spokój,nie biegały rozdarte po sali. (yes)

Koszmarem jest maly dzieciak w samolocie,no ale trzeba być tolerancyjnym,bo trudno zeby dzieciaka w luku bagażowym zamykać (happy

Wszytkiego dobrego w Nowym Roku (party (drink
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: muflon2121 » 01 sty 2012, 12:17

Pisemko należy oczywiście z przymrużeniem oka potraktować. Ale problem już nie.
Lecę ostatnio samolotem z Londynu. Okres przedświąteczny, ale bez przesady. 13 grudnia (nomen0omen, hehe). Co bardziej gorliwe rodziny (młode rodziny, koło 30. - 35.) walą jednak wcześniej na łono rodziny, bo wiadomo, stęsknieni dziadkowie dzieciakami się ku uldze rodziców zajmą, wigilię przygotują (tradycyjną, a jak!), a rodzice wreszcie będą wiedzieli, że im się coś od życia należy.
W ramach tej świątecznej uciechy dzieci dają w dupę samolocie tak bardzo, że mi się latać w tym "tramwaju" Ryanair'a odechciewa (no, prawda, potem mi przechodzi, bo za te cztery stówy z bagażem da się jednak od czasu do czasu wytrzymać z zaciśniętymi zębami). Obok mnie - matka z dzieckiem. Dziewczynka spokojna w miarę. Przede mną - dziecko z rodzicami. Mamcia po półgodzinnym narzekaniu, że te linie to najgorsze są, ulokowaniu bagażu, męża, który szybko zasypia i usadzeniu dziecka- lat 4, zaczyna zaczepiać tę obok mnie.
Klepie i klepie, opowiada obcej babie co się opłaca, że dom kupili, i o synku- a jak. W końcu się przesiada . Synek zaczyna szaleć . Rozkręca spokojną do tej pory dziewczynkę, po jakimś czasie oboje szaleją. Personel raczej bezradny, zwraca tylko uwagę. Chłopczyk ma przykry nawyk objawiania radości wrzaskiem i wyciem. Podskakuję za każdym wyciem. Zwracam uwagę. I co słyszę? Słyszę, że ma mnie przeprosić. No, mam jego przeprosiny w tyle, ale mamusię i tatę (ten nadal śpi) to bym wysadziła . Razem z synkiem. Wszystkie te mamcie powinny siedzieć w swoim towarzystwie w jednej części samolotu. Latam na tej trasie co jakiś czas. I zawsze mam ochotę te dzieci i ich rodziców zgrupować w jednym miejscu samolotu i postawić kurtynę dźwiękoszczelną. No nie ma siły, wspólne towarzystwo dorosłych i dzieci często nie idzie w parze.
Dlatego takie zajawki mnie cieszą. Oczywiście, że pisemko przegina, przerysowuje, ale może to sposób na zwrócenie uwagi? młodzi rodzice nie przyjmują do wiadomości, że dziecko zmienia ich życie na zawsze. Usiłują nie zmienić swojego życia. I dochodzi do absurdów w rodzaju knajp z kącikami dla dzieci. Za to zmieniają moje życie. Przestrzeń życiowa mi się kurczy. Do knajpy nie pójdziesz. Na wystawę - ze strachem. Hiperki prawie sobie darowałam. Mam nadzieję, że wreszcie wejdzie na scenę niż demograficzny i będzie trochę spokoju. :-)

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: Sabrina » 01 sty 2012, 14:07

Eeeeeeee w bojowym nastroju przyleciałaś (giggle Ja za dzieciakami juz nie przepadam i draznia mnie po 2 minutach,no ale co maja rodzice zrobic jak chca isc do restauracji na obiad? Moim zdaniem kacik dla dzieci to super pomysł bo dzieci nie gonia po lokalu tylko sie bawia.
Co do samolotu zgadzam sie w 300-tu % pogrupowac i zamknać za szczelnymi drzwiam. Z Wysp lot trwa tylko chwile,najgorsza masakra jest jak leci sie gdzies dalej i lot trwa wiele godzin dzieciakom sie nudzi albo bolą ich uszy i płaczą. (no) Takiem dzieciom powyzej 3 lat mozna jakos wytlumaczyc ze maja siedziec albo ciszej sie bawic,ale mlodszy nie ma jak,bo to jeszcze maluszki. Lecialam z Egiptu i wkolo mnie same dzieci siedzialy,a jeden chyba 4 miesieczny maluszek strasznie plakal,a wlasciwie dar sie w nieboglosy i tarł piastkami po uszkach bo pewnie go bolaly.
Zal mi bylo tego dzieciaczka i zal mi rodziców bo strasznie im bylo głupio (thinking Potem maluszek usnał,ale juz chyba na Polską.

No tak to jest ze z dzieciaków sie wyrasta,wiec nie wiem jak to bedzie jak kiedys zostane babcia.Pewnie to co innego i kochac bede nad zycie (rofl
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: majamajamaja » 01 sty 2012, 15:13

Kurcze, wiecie co, mi te dzieci w niemieckich realiach nie przeszkadzaja... to znaczy nie krzycza przerazliwie. Chociaz jestem pierwsza, ktora w takich sytuacjach podejmuje ucieczke. Zdziwilo mnie jak kiedys obserwowalam, jak jedna pani stosowala "Triki" w obejsciu ze swoim malym: co zrobic, kiedy niespokojnie siedzi, kiedy macha raczkami przy karmieniu itd. I oczywiscie, w Niemczech masz te dzielnice, w ktorych wiecej zyje cudzoziemcow, wlasnie np. Turkow (bez uprzedzen!). Wsiadlam kiedys do autobusu, niemieckie dziecko siedzialo niedaleko tureckiego. Tureckie darlo sie w nieboglosy. A ten maly blondynek nie tylko sie nie rozplakal na zasadzie empatii, ale jeszcze sie patrzyl nierozumiejaco na tego drugiego.

Ryanair mnie generalnie denerwuje. Jak jakas podroz zakupowa, nie daja spokoju. Jesli moge, wybieram inne linie, i to czesto wcale nie jest drozej... Jesli mam sie dokladnie okreslic trzy miesiace wczesniej, gdzie i kiedy pojade i wroce, to mi sie cisnienie podnosi (swoja droga sa to dokladnie te same gierki, ktore uprawia Deutsche Bahn). Skoro ja juz na nich alergicznie reaguje, jak moga reagowac dzieci? W innych liniach lotniczych obsluga potrafi sie zajac maluchem, karmiaca mama, maja jakies male prezenty itd ale w tych low cost?

Nie wiem w ogole, czy dla was obrazek karmiacej mamy jest obrzydliwy albo w jakikolwiek sposob niedostosowany do zycia publicznego. (Sa takie wypowiedzi w Niemczech, ze "cos takiego" jest "abstossend") W kazdym razie, przebywajac niedawno w Indonezji dowiedzialam sie tez innego triku (nie, zebym pytala (giggle )
Ponoc kiedy mloda mama wsiada z malym do samolotu, to powinna nieco zwlekac z karmieniem. Dopiero, kiedy samolot startuje, zaczac karmic (albo dac pic). Dziecko wtedy przelyka i nie bola tak uszka. Niby logiczne, ale bym chyba sama na to nie wpadla...
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
kimm
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 352
Rejestracja: 03 wrz 2010, 19:46

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: kimm » 01 sty 2012, 16:15

witam Was w Nowym Roku - to będzie piękny rok dla nas wszystkich (sun

jeśli już o dzieciach mowa, a wcześniej o rzęsach było, to pokażę Wam jakie rzęsy ma
moja 8-miesięczna wnuczka, masakra normalnie, takie długie i podwinięte, cudo (kiss
oczka1..jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”