No i to wlasnie mialam na mysli. Dobrze, ze w pore poznalas swoje ograniczenia i nauczylas sie, ze nie warto popisywac sie przed koleskami w aBiBasach i krowimi lancuchami na szyji...lol!
Uwazam, ze litrowki nie nadaja sie na pierwszy motor i zostaje przy swoim. Nie pojemnosc motocykla jest najwazniejsza, ale i kilka innych spraw sie liczy. Nie wiem czy polecalabym tez R6 do nauki z uwagi na lekkosc motoru, lepiej juz wziac ociezala CBR600F.
Rozumiem, ze juz tej r6 nie masz, mozna zawsze zalozyc amortyzator skretu. Maz ostatnio zakladal do Buella, bo wariat caly czas dostawal szimy, a czasem nasz maly skarbek jezdzi z nim. Oglnie lepiej miec to ustrojstwo na wszelki wypadek. Kilka lat temu znajomy odszedl z tego swiata wlasnie po tym jak dostal szimy na Zakopiance, Sradem 750 lecial.
Ja Buella nie prowadze, bo to istny killer, maz powiedzial, ze dopiero teraz wie, co oznacza ''ciagnie od samego dolu''

Jesli sie nie jezdzilo na tym, to trudno opisac- taki narowisty ten motor jest.
Hehe, tak mnie nachodzi zeby kupic goldasa...Starosc nie radosc... Ale serio, na wycieczke wokol wyspy to najlepszy motor! No, Ok, moglaby byc jakas wygodna BMka z podgrzewanymi siedzeniami- ale chyba nic z tego, bo maz powiedzial, ze az tak stary jeszcze nie jest
