Moderator: Zespół I
ach to widzę,że nie tylko mężczyzni bawią się uczuciami..ale kobiety też...To smutne...ja nie narzekalam nigdy na wielbicieli..ale nie maialm zwyczaju nikogo rozkochiwac..uwazalam,ze zwiazek mozna zaczynac jak ktos naprawde jest wlasnie tym jedynym..shilo pisze:Ja ma widocznie jakies szczescie w zyciu bo spotykam porzadnych facetow, nie mam problemu z rozkochaniem ich w sobie, gorzej ze splawieniem.... tylko jeden minus tego mojego "szczescia" ze spotykam raczej samych "golodupcow" jak to mowi moja mama. Wiadomo jak to mamuska chciala by dla mnie bogatego ksiecia z bajki. Ale Jakby taki dziany mial mnie traktowac tak jak niektorzy o ktorych tu czytam czyli jak smiecia to wole swoich golodupcow ktorzy traktuja mnie jak ksieniczke.
