Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: babina7 » 15 lut 2011, 01:43

nogi ma cudne!!!!Ale te włosy tragedia, chyba łysieje?? U mnie tez dziadostwo na głowie (envy ,Dzisiaj byłam podciąć końcówki {kazałam aż 5 cm!!}, bo takie pióra się zrobiły....Fryzjerka na pewno zauwazyła blizny za uszami ale nie pytała, a mi się nie chciało dzisiaj gadać...........Boże jaka jestem głodna!!!!!!!
zadowolona

Awatar użytkownika
beata-malgorzata
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 4052
Rejestracja: 25 cze 2006, 12:18
Lokalizacja: belgijska pralinka

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: beata-malgorzata » 15 lut 2011, 09:15

Babina , no co Ty , w nocy chcesz jesc ? W nocy sie spi ! hihi
Tak mi dalyscie do myslenia z tymi sokami ze chyba sobie zakupie tony owocow i zaczne wyciskac , zawsze lepsze takie witaminy niz slodkosci (ktore niestety troche wcinam) . Caly czas mysle co robic by zbic walki tluszczu tu i uwdzie ale mam na razie lenia i na mysleniu sie konczy, fakt ze zgubilam 5 kg i utrzymuje wage ale by zgubic wiecej musze sie postarac , chyba przyciagne moja maszyne do masazu i zaczne sie masowac moze nie tak jak Ulka ale zawsze cos , szkoda ze w tym domu nie mam mozliwosci by ustawic moja bieznie , tak bardzo bym chciala znowu na niej chodzic a tu (mooning niby pokoi nie brakuje ale podlogi nie sa zbyt solidne (stara ferma) i w zwiazku z tym nie moge obciazac ich taka maszyna , w najgorszym wypadku rozloze sie z nia tam gdzie obecnie stoi czyli w ...stodole ...i bede sobie chodzic ...hehe
Kiedys intensywnie uczeszczalam na platforme wibracyjna i schudlam szybko i ladnie ale tez jednoczesnie stosowalam scisla diete wiec nie wiem co sama platforma mi dala czy to tylko dieta zadzialala . Potem czytalam tu na rozowym ze wibracje nie sa dobre na protezy piersi wiec wiecej nie myslalam i skreslilam ja z listy interesujacych maszyn modelujacych sylwetke . Chociaz jak patrze co mi sie zrobilo z cyckami przez te kilka lat to az plakac sie chce , sa brzydkie i oklapniete , powinnam je poprawic ale na razie nie mam na to funduszy . W biustonoszu sa piekne wiec jeszcze sie z nimi bede przyjaznic ...
Mentor, 275 cc okragle,profil sredni , 04. 2006
poprawka asymetrii jednej piersi , 375 cc ,02 2007
uszy plus korekta powiek ,14.05 2008
zmniejszenie platkow usznych , 19.01 2013- dr Lemaître - Belgia
nos, powieki i lipofilling - 6.04 2013- dr Lemaître
plasyka brzucha i podniesienie piersi z wymiana protez na 350cc , 9.09 2014
powieki dolne 30.05.2025
lifting deep plane 09.04.2026

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: babina7 » 15 lut 2011, 10:24

ja nie chcę!!!!To mój żołądek chce......Przetrzymałam go i nic nie zjadłam .ostanie dopiero po 15!
zadowolona

Awatar użytkownika
nesia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3812
Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: nesia » 15 lut 2011, 11:54

ullrike pisze:Ze nie jesc wieczorem owocow to tez od dietetyczki uslyszalam.A tak by pasowalo wieczorem jabluszko czy pomarancza na gloda..
A to trucizna.
O kurcze, jeśli to zakazane to co najlepiej chapnąc na wieczorne ssanie ?
23.02.07 - ;)

Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Kwiatuszek* » 15 lut 2011, 22:11

Tylko białkowe produkty, jajka lub twarożki chude, jogurty albo chude mięsko. Tak mowili Pavlowić i jej trener.

Apropos Rodowicz to faktycznie coraz ładniej wyglada a lift robiła 4 lata temu u Sankoskiego gdzie rowniez moja siostra robiła. Akurat taka piosenkarka by sobie liftu nie robiła.

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: niebieska » 15 lut 2011, 22:30

a warzywa z ryzem mozna?
cos slyszalam, ze jajka na noc to niekoniecznie.
kilka tygodni temu byly na pudelku zdjecia maryli z zakupow i fafle jej wisialy, lift raczej puscil i niezrobiona wygladala marniutko, ale jak schudla to i twarz poszla.

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: ullrike » 15 lut 2011, 22:57

No skoro 4 lata temu miala lift to co moze zostac po lifcie po takim czasie ...tylko fafle.

Co na wieczor jesc nie mam pojecia,Najlepiej nic.
Wrocilam z zajec i chociaz najlepsza chec byla zeby juz nic nie jesc ,to jednak podzarlam szynke i kabanosa z zielona papryka ..to jeszcze pol biedy.
Bo garsc czipsow na zagryche ,i herbate figure na sklodko z sokiem malinowym.
Caly dzien moge nie jesc a na wieczor diabel wstepuje.
Najlepiej chodzic spac wczesnie i nie myslec o zarciu.

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: niebieska » 15 lut 2011, 23:10

ullrike, czipsy! a co to jest ? (devil (rire

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Sabrina » 16 lut 2011, 09:24

niebieska pisze:ullrike, czipsy! a co to jest ? (devil (rire
Ziemniaczki smażone na tluszczu baaaaaaaaaaaardzo kaloryczne,smażone pewnie na starym zjełczałym tłuszczu,mocno popaprykowane,zeby czuc nie było oleju (puke [Chips] ale i tak kazdy ma do w (mooning i czasem sobie podje (giggle Ja wczoraj juz ne wytrzymalam i zjadłamz 5 kostek ptasiego mleczka i 2 kulki Rafaello (headbang

Co do tematu jedzenia wieczorem ja znalazłam wyjście od 3 tygodni,zeby nie jesć na noc.
Milam tak jak Ullrike i pewnie wiekszość kobiet,ze caly dziń dieta,sałata do jedzenia popijana wodą..... (giggle a wieczorem kabanosy,gołąbki no i potem trzeba słodkim poprawić!
O 18 TEJ JEM BARDZO SYTĄ KOLACJE,czyli albo to co z obiadu zostało albo robie sobie 3 kromki wasa chleb,czasem 2-3 normalnego ale bardzo rzadko,do tego cos na góre ;wedline,albo serek,pomidor,czasem jeszcze dwa następne plasterki wedliny jak czuje ze mało i jestem najedzona. Tak tym sie najem,ze do 23 juz nic nie jem a o 23 ide juz do łózka czytać.Czasem gdy jednak zacznie mnie z ssać ,to zjem jedna kromeczke wasa ale juz bez niczego.
Jak próbowałam mało jeść na kolacje to za dwie godzinny bylam juz tak głodna,ze i tak nie wytrzymalam i znów jadłam,a teraz jak zjem pożądnie o 18 tej czasem troszke później,to potem nie jestem głodna.

Wczoraj mialam taki dzień ze jadłam i jadłam. O 17 tej zjadłam dwie kromki normalnego chleba z pysznymi dwamo sledziami w occie i w oleju. W miedzy czasie przyszła córka ze szkoły skubneła troszke ryżu z miesem i jarzynami. Postawila niedojedzone na ławie przed moim nosem,no wiec jeszcze to w młóciłam bo takie bylo pyszne.Tak sie najadlam ze od 17 tej juz nic nie jadalam.
Nie ma sensu sie głodzić na wieczór bo i tak człowiek potem nie wytrzyma. (giggle
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: marena103 » 16 lut 2011, 10:11

ja tez od tygodnia proboje sie pilnowac i licyc kalorie
tylko ze ja je licze nastepnego dnia rano jak wszystko sobie spisze i zlicze
noi jest roznie raz 1400 a raz 2400 wiec to takie chyba na razie przymiarki do dietowania
tez grzesze ale zycie bez grzechu byloby do kitu
np caly tamtem tydzien sie trzymalam a w niedziele na obiad zrobilam zupe ogorkowa ze smietana oczywiscie a na drugie sos miesno-pieczarkowy i kluski szare(to sa takie robione z surowych ziemniakow kladzione na wrzatek) jedzonko bylo pycha, nawet maz mi powiedzial ze mam zakaz gotowania tak dobrych rzeczy bo on tez chce zrzucic oponke o trenuje nie po to zeby potem sie na wpie...c
tak sobie mysle ze to drugie danie, to taka bomba kaloryczna ze chej ale raz w czas to mozna
np w zwiazku z walentynkami to w sobote niedziele i poniedzialek wrabalam po 2200-2440 kcal noi co sie stanie? (rofl
dla mnie na szczescie nie jadam nigdy chipsow bo ich nie lubie nawet ich zapach mnie mdli
slodyczy i ciast tez nie za bardzo - ciasta 2xw roku na swiete slodycz jakowas raz na miesiac przed okresem wtedy mnie tak napada ze z czystym sumieniem zjadam na raz cala duza czekolade
ale moja zguba to lody i orzeszki

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”