Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: muflon2121 » 03 paź 2010, 08:08

właśnie ! (dance
masz rację babina, Sabrina jest jeszcze za młoda, żeby zauważyć że czas ucieka błyskawicznie :-)
Mnie się coraz bardziej śpieszy, żeby "połknąć" to, co mnie dotychczas omijało (party

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: Sabrina » 03 paź 2010, 10:18

Mi już też jest żal ze życie ucieka i za chwile bede miala 75 -80 lat i czas sie pakować na tamtą stronę,ale nie mogę zmobilizowac sie do żdnego dzialania,nawet do kina mi sie nie chce isć. (headbang
Ide 14 tego do gina. Mam wyniki hormonów i progesteronu minimalnie.Ma być od 1,2-15.9 i ja mam 1.2,a wlasnie progesteron odpwiada za to czy sie cos chce czy nie,za wściekłość i rozdrażnienie. Powiem ginowi zeby mi wsadził w d... troche tego progesteronu na rozruszanie,to zobaczycie jak zacznę latać (rofl
Jak na zbawienie czekam do przyszłego roku, bo wróżka powiedziala,ze po marcu cos sie u mnie ruszy,bede podróżować,cos zalatwiać ojjj jak ja na to czekam (giggle
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: muflon2121 » 03 paź 2010, 12:56

no ja tego z hormonami nie wiążę :-)
Jak jestem w tzw. robocie to często jestem w...rwiona. A jak jestem za granica to już w samolocie mi się wyraz twarzy zmienia :-) Innym czlowiekiem sie staję :-)
Do kina też mi sie nie chce ostatnio. Zimno na polu jest...Dla rozrywki serwisy giełdowe se czytam. Zawsze to o forsie jest ...:-)

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: Sabrina » 03 paź 2010, 14:09

Moze i faktycznie to nie hormony tylko zajeb... znudzenie.W Ustce miałam taki sam niski poziom hormonów jak dzis a spacerowalam 10 km codziennie i szlak mnie trafial ze trzeba iść spać (giggle
Kwiatuszku co z Tobą?
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
anima60
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 643
Rejestracja: 14 sty 2005, 23:55

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: anima60 » 03 paź 2010, 15:47

Pokreciłam trochę, bo mi się 2 razy to samo zapisało, więc gwoli wyjaśnienia...
Dziewczynki, my wszyskie mamy pre- albo menopauzę i nie ma co ko0mbinować - te depresje, nocne poty, uderzenia gorąca ...to są typowe objawy :((
Ja od ginekologa dostałam hormony, piję szałwię - jest nieco lepiej...
anima60 pisze:
muflon2121 pisze:no ja tego z hormonami nie wiążę :-)
Jak jestem w tzw. robocie to często jestem w...rwiona.
Dla rozrywki serwisy giełdowe se czytam. Zawsze to o forsie jest ...:-)
Przybywa forsy od czytania, Muflonku? - to i ja zacznę ;))

Hormony, a właściwie ich brak- ważna rzecz!
Mnie tez ich troche brakuje i dlatego też jestem czasem w....wiona, z mężem się rozwodzę co i rusz, gadać z nikim mi się nie chce..

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: muflon2121 » 03 paź 2010, 18:36

hehe. Z mężem to ja bym się też rozwiodła. Po powrocie to mnie denerwuje tylko jego marudzenie, zgrzędzenie i takie tam. Jest jedno ale: to trwa, trzeba się tzw. dorobkiem podzielić i gdzieś mieszkać. Najprośiej by było wyjść z walizką i wejść do innego mieszkania, Ale to mrzonki przy moim stanie finansów. Tak więc zachodu jest tyle, że prościej wyjść do innego pokoju (angry Facet się żaden mną też nie interesuje (trans |a franicą tylko dziadki i ciemnoskórzy mnie zaczepiają. Życie w pojedynkę jest supr i tyle...
Od czytania serwisów może i kasy nie przybywa, ale jakieś tam akcje mam, na razie nie straciłam i własnie się do sprzedaży przymierzam. To się i edukuję. Tym chetniej, że edukaxja kasy mojej dotyczy.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: babina7 » 04 paź 2010, 00:15

"Życie w pojedynkę jest supr i tyle"...eeeeee tam. A jakbyś córki nie miała???Samotność jest straszna. (no) . Ja bardzo się cieszę jak przyjeżdża córka z rodziną ale bardziej się cieszę jak wyjeżdżają. Taka ekstaza ciszą i porządkiem w domu trwa 4-5 dni, a potem zaczynam czuć się niepotrzebna i mnie nosi....Mimo, że mam paczkę fajnych koleżanek, to zaczynają mnie nudzić i tęsknię nawet za zrzędzeniem męża (giggle (giggle .
zadowolona

Awatar użytkownika
anima60
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 643
Rejestracja: 14 sty 2005, 23:55

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: anima60 » 04 paź 2010, 07:34

A ja lubię życie w pojedynkę, ale takie kiedy czuję, że mam zaplecze tzn. jest mąż, ale daleko, więc widzimy się raz w miesiacu, dzieci są, ale w innym mieście, więc wpadają do domu na góra dwa dni albo ja do nich na parę godzin...
Nie czuję się nikomu niepotrzebna, mam tyle zajęć, planów, wyjazdów...że tęsknię za pustym domem i lubię sobie pobyć tylko sama ze sobą.

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: ullrike » 04 paź 2010, 10:02

Dokladnie jak pisze Anima ,tak najlepiej miec cos a zarazem nie miec ,dobre okreslenie zaplecze:).I znudzenia nie ma i zdolowania codziennoscia...
No i miec zajecie przede wszytskim, sprawy do zalatwienia,plany do zrealizowania i zyc sie wtedy chce.
Kwiatuszek do mnie przyjezdza w piatek ,mamy zamiar podansingowac w Piwnicy rajcow i oby tylko utrzymala sie piekna sloneczna pogoda to.popedalujemy rowerami na rajd do Sopotu.

Sabrina a ty mialas na powaznie zajac sie czarodziejstwem ....i co???
Czemu biznesu nie otworzylas.
Mam kolezanke ,wlasciwie kolezanka kolezanki ktora dziala jako wrozka Halina,na jarmarku Dominikanskim miala tez swoje stoisko i nie narzekala.
Ostatnio spotkalam ja w SPA w Jastrzebiej Gorze, wrozyla ludziom a kolejke miaala ze heeeejjj ,Ja sie do niej nie pchalam :)bo srednio wierze w te wrozki, z reszta kiedys tam na imieninach zartowalismy ze Halina stracila na akcjach...... jakby nie mogla przewidziec ze spadna (giggle

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: Sabrina » 04 paź 2010, 10:45

Podpisuje sie pod Anima. Mieć rodzine ale dalej,juz nie w domu. Mąz najlepiej zeby też był z doskoku haha.
strasznie dziewczyny męczy mnie to życie codzienne,to pranie ,sprzątanie,gotowanie....szlak mnie czasem trafia,a jeszcze pare lat temu robiłam to bez zastanowienia,wiec musza to byc hormony. Nie ma uderzeń,nie poce sie ,ale od paru dni wybudzam sie po 4 razy w nocy,no i po wynikach widze czarno na bialym .
Ullrikę wróżenie to był tylko taki epizod,hobby,ale mi przeszło. NAJGORSZE jest to,ze nawet nie wiem co bym chciała robić,bo wszytko mnie nudzi. Jak człowiek ma zajecie które lubi,to chce sie wstać,chce sie gotować.... i te inne bzdety,bo wie ,ze za chwile zajmie sie tym czym lubi,ze gdzies poleci,pojedzie,wpadnie na chwile do domu i znów gdzies leci....Dawniej tak zyłam i uwielbiałam te moje wyjazdy na szkolenia,na kursy,wykłady. Nie wazne ze było zomno,ze lalo,ze pociągiem z przesiadkami wiele godzin....
Na teraz nawet ja by mi ktos powiedziam ze w Warszawie czeka na mnie 20 tys tylko musze po nie jechac,to by mi sie nie chciało,bo po co mi te dwa tysiace,jak i tak nie mam na co je wydać,bo po prawie nie chodze po sklepach,no jedynie spożywczym (giggle
Kurde ale mam dola i zdnia na dzień jestem co raz bardziej przekonana do tego zeby 14 tego poprosić gina o jakis plasterek.Przykleje go na krótko i zobacze czy mi sie poprawi we łbie.
Babina czy Ty pracujesz? [nie musisz odpisywać jak nie chcesz] Tak pytam bo wszytkie dziewczyny są pracujace,ja chyba tylko taka kura domowa od 17 lat.Teraz to sie nazywa House Manager (giggle
Jak człowiek jest aktywny,zalatamy,to nawet nie ma czasu o głupotach rozmyslać.
Parę dni temu rozmawiałam z męzem i powiedział,ze jak by tak siedział w domu jak ja,robił to co ja to po pierwszym weekendzie by o hu...ł.
On ma swoje dwie prace które kocha i pracuje od poniedziałku do poniedziałku,ale do pracy przychodzą jego koledzy bo jedna prace ma u nas w miejscowości,wiec nie nudzi mu sie. Strzelą flaszeczke,piwko,ogladna mecz w tv,ja przyjedzie klient to mąż wyjdzie,pogada,sprzeda i kocha byc w paracy i idzie nawet jak nie musi,bo ma tam kumpli i uwielbia to swoje zajecie.
Jeeezuuuuu,ale ja marudze!!! Ide cos gotować i sprzątać (headbang (devil
Boże ratuj bo sie chyba uduszę sama za chwile (angry (clin
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”