Podpisuje sie pod Anima. Mieć rodzine ale dalej,juz nie w domu. Mąz najlepiej zeby też był z doskoku haha.
strasznie dziewczyny męczy mnie to życie codzienne,to pranie ,sprzątanie,gotowanie....szlak mnie czasem trafia,a jeszcze pare lat temu robiłam to bez zastanowienia,wiec musza to byc hormony. Nie ma uderzeń,nie poce sie ,ale od paru dni wybudzam sie po 4 razy w nocy,no i po wynikach widze czarno na bialym .
Ullrikę wróżenie to był tylko taki epizod,hobby,ale mi przeszło. NAJGORSZE jest to,ze nawet nie wiem co bym chciała robić,bo wszytko mnie nudzi. Jak człowiek ma zajecie które lubi,to chce sie wstać,chce sie gotować.... i te inne bzdety,bo wie ,ze za chwile zajmie sie tym czym lubi,ze gdzies poleci,pojedzie,wpadnie na chwile do domu i znów gdzies leci....Dawniej tak zyłam i uwielbiałam te moje wyjazdy na szkolenia,na kursy,wykłady. Nie wazne ze było zomno,ze lalo,ze pociągiem z przesiadkami wiele godzin....
Na teraz nawet ja by mi ktos powiedziam ze w Warszawie czeka na mnie 20 tys tylko musze po nie jechac,to by mi sie nie chciało,bo po co mi te dwa tysiace,jak i tak nie mam na co je wydać,bo po prawie nie chodze po sklepach,no jedynie spożywczym
Kurde ale mam dola i zdnia na dzień jestem co raz bardziej przekonana do tego zeby 14 tego poprosić gina o jakis plasterek.Przykleje go na krótko i zobacze czy mi sie poprawi we łbie.
Babina czy Ty pracujesz? [nie musisz odpisywać jak nie chcesz] Tak pytam bo wszytkie dziewczyny są pracujace,ja chyba tylko taka kura domowa od 17 lat.Teraz to sie nazywa House Manager
Jak człowiek jest aktywny,zalatamy,to nawet nie ma czasu o głupotach rozmyslać.
Parę dni temu rozmawiałam z męzem i powiedział,ze jak by tak siedział w domu jak ja,robił to co ja to po pierwszym weekendzie by o hu...ł.
On ma swoje dwie prace które kocha i pracuje od poniedziałku do poniedziałku,ale do pracy przychodzą jego koledzy bo jedna prace ma u nas w miejscowości,wiec nie nudzi mu sie. Strzelą flaszeczke,piwko,ogladna mecz w tv,ja przyjedzie klient to mąż wyjdzie,pogada,sprzeda i kocha byc w paracy i idzie nawet jak nie musi,bo ma tam kumpli i uwielbia to swoje zajecie.
Jeeezuuuuu,ale ja marudze!!! Ide cos gotować i sprzątać
Boże ratuj bo sie chyba uduszę sama za chwile
