ja bym:
- podrozowala
- chodzilabym na milion kursow (jezyki (wloski, hiszpanski, francuski, niemiecki), tance (rock'n'roll, woogie boogie, tango, rura), stylizacja i wizaz), moze postudiowalabym jeszcze jakas sztuke np malarstwo albo grafike, doksztalcilabym sie muzycznie a moze nauczylabym sie projektowac ciuchy
- kupilabym sobie mega wypasiony sprzet do basowki
- otworzylabym wlasny klub muzyczny i studio nagran
- latala na festiwale chocby i do tokyo
- jadala po najdrozszych restauracjach i pisalabym o nich krytyczne felietony
- mialabym kilka mieszkan i domow (napewno warszawa, berlin, londyn, calella pod barcelona, tatry, paryz, bretania, lazurowe wybrzeze, wenecja, ny - moze jeszcze cos) - kupilabym tez domek mojej mamie
- wyprawialabym mega przyjecia dla znajomych z koncertami dla wszystkich
- kupilabym i nauczyla sie pilotowac samolot i jacht
to tak na poczatek ...
