dzisiejsze związki

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
takaanieinna
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 70
Rejestracja: 15 mar 2009, 14:21
Lokalizacja: PL/USA/DR

Re: dzisiejsze związki

Post autor: takaanieinna » 21 cze 2010, 22:07

Majamaja -> Amen. Podpisuje sie pod tym tez.
Maju, moje "stare smieci" jak pytalas sa w PL a "nowe" w Santo Domingo.
Jestem bardzo podekscytowana bo moj powrot na 99% sie przyspieszy o miesiac :):) alez mi sie morda cieszy (rofl
07.VII.2009r - dr. Krajewski, Artplastica Szczecin

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: dzisiejsze związki

Post autor: majamajamaja » 22 cze 2010, 17:10

Och, jak ladnie Takaanieinna... Moim marzeniem-planem jest tez przesiedziec pare miesiecy z mezem na plazach w jego ojczyznie. Ale wiadomo, ze to trudno zorganizowac. Jak bysmy juz tam byli (a ja juz bym spontanicznie poleciala od zaraz! - tylko mi inne plany wypalily, wiec znowu obsuwka), to by mi tez zaczal latac z jednej wyspy na nastepna, musialabym go przywiazac.
Ale szczerze - jak sie spelnia moje plany, to rzucam wszystko w Niemczech i lece (Bali i okolice (sun )

Wracasz wiec do Polski, a Twoj maz tez z toba?
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
takaanieinna
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 70
Rejestracja: 15 mar 2009, 14:21
Lokalizacja: PL/USA/DR

Re: dzisiejsze związki

Post autor: takaanieinna » 23 cze 2010, 22:27

Bali (wow hmmmmm brzmi super :) (sun
Ja teraz siedze w PL z synkiem u rodzicow, maz zostal na wyspie (praca!). Jednak Dominikana nie jest jego ojczyzna. Jestesmy tam ze wzgledu na prace. I tam jest tymczasowo "nasz" dom ;)
Zycze Ci zeby wasz wypad na wyspe doszedl do skutku. Na pewno bedzie to nie lada przygoda :)
Maju jesli moge spytac na jakim zakatku ziemi wy sie podziewacie? Niemcy tak?
07.VII.2009r - dr. Krajewski, Artplastica Szczecin

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: dzisiejsze związki

Post autor: majamajamaja » 24 cze 2010, 19:13

Tak jest, Niemcy polnocne. Jednak cos ostatnio mnie korci, zeby wyjechac... Nie zrobie tego, bo tu mam perspektywy, na pare miesiecy, albo rok tu zostane. Jednak nie chce dalej przekladac. Swoja tesciowa widzialam raz w zyciu, nagle umarla i tak to szybko sie dzieje. A zaprzyjaznilabym sie z nia, bo sie lubilysmy. Szkoda.
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
takaanieinna
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 70
Rejestracja: 15 mar 2009, 14:21
Lokalizacja: PL/USA/DR

Re: dzisiejsze związki

Post autor: takaanieinna » 24 cze 2010, 19:53

Majamaja doskonale Cie rozumiem, ja mimo ogromnych odleglosci, staram sie tak czesto jak to mozliwe odwiedzac i moich rodzicow i mojego meza. Caly czas tlumacze mojej polowce i samej sobie ze nasi rodzice robia sie co raz starsi i nie wiemy jak dlugo los pozwoli nam sie nimi cieszyc. Wiec doskonale wiem o czym mowisz.
Teraz do tego wyjazdu do PL bylismy zmuszeni przez pewne wypadki lososwe, wiec nie promienialam szczesciem ze lecimy do PL (znow!). Mimo to jak tu jestem staram sie wykozystac ten czas maksymalnie zeby dziadek z babcia i prababcia mogli nacieszyc sie wnukiem, a on jest tak tu szczesliwy. Promienieje a my wszyscy razem z nim :)
07.VII.2009r - dr. Krajewski, Artplastica Szczecin

Awatar użytkownika
Natashka
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 111
Rejestracja: 27 cze 2010, 21:47

Miłość?Przywiązanie?A Moze strach przed samotnościa?

Post autor: Natashka » 30 cze 2010, 16:59

HEJ DZIEWCZYNY :)

Po krotce opowiem wam Moja historie ...
Miałam bardzo nieudane i nieszczesliwe dziecinstwo :(. Caly czas marzyłam o prawdziwym domu i rodzinie. Takze znalazlam partnera, ktory mial byc do tego odpowiedni :). Tak przynajmniej wtedy myslałam. Byliśmy naprawde szczesliwi :) Spedzalismy ze sobą 24 h na Dobe. Wzielismy slub :).Postanowilismy ze dorobimy sie potomstwa... Rok czasu bardzo sie staralismy :). Wkoncu sie udało... Tak był upragniony synek ...Jednak jeszcze przed rozwiazaniem piekna bajka zminiła sie w koszmar . W 8 miesiącu ciązy dowiedziałam sie ze moj mąż mnie zdradza... i to jeszcze z 15 latka.... nie wiedzialam ktora wiadomosc byla gorsza....Nie wierzylam w to co sie stalo...Nie chcialo mi sie juz zyc...moj caly swiat sie zawalil...znienawidzilam go wtedy z calych sil :(. On przepraszal , załował...
Wybaczyłam....Chyba bałam sie bycia samotną matką... Krótko po porodzie wszystko znowu zaczeło sie walic...ciagle znikal...nigdy go nie bylo gdy go potrzebowalam... mialam dosyc :(.W lozeczku lezal moj 2 miesieczny syn a ja cielam sobie zyly... ten czlowiek zniszczyl mnie psychicznie...Az znowu sie poprawilo niestety nie trwalo to dlugo... Po tamtym zdarzeniu czesto sprawdzalam mu tel...ale nigdy nie sluzbowy ... z niego prawie wcale nie korzystal ...az cos mnie tknelo...wzielam jego sluzbowy tel i zaczelam czytac wiadomosci i okazalo sie ze wogle z tamta dziewczyna nie zerwal...caly czas mieli romans ( ona dobrze wiedziala o moim istnieniu i o tym ze jestemy malzenstwem oraz mamy dziecko ...)Pisal do niej ze ją kocha ... ze sie ode mnie wyprowadzil...
a ja glupia idiotka zamiast go wtedy zostawic ... nie wiem co sobie myslalam:(. Nie zostawilam go :( Dziewczyna... ewidentnie leciała na pieniazdze jak po miesiacach rozmowy wkoncu sie ze mna spotkala... nasciemnialam jej ze ma kupe dlugow...ze ma jeszcze 5 kochanek itd. i go zostawila :). Tak bardzo sie cieszylam:). Mąż nagle dostal duzy przyplyw uczuc co do mojej osoby... zaczal spedzac wiele czasu w domu... opiekowac sie dzieckiem... poprostu cud :). Ale niestety we mnie cos pękło :( . Nie potrafilam tego zapomniec... ciagle mu wypominalam... ciagle jak tylko wychodzil czulam ze jedzie do niej... Pozniej zaczal mnie bic... i dalej go nie zostawilam balam sie chyba bycia samotna matka...
znowu probowalismy wszystko naprawic... ale ciagle mnie bil....
zalozylam temat na kafeterii... tam dziewczyny poradzily zebym najnormalniej zadzwonila po policje...i ktoregos razu to zrobilam... zalozylam mu niebieska kartei od tamtego czasu w tych swerach jest spokoj...maz sie zmienil nie do poznania... dorobilismy sie domu....synek jest szczesliwy... mam swoj wymarzony ogrod... nie musze pracowac... ale teraz sytuacja zmienila sie o 180stopni .... Teraz to ja jestem agresywna... zmienilam sie nie do poznania... mozliwe ze wiele rzeczy nie umiem docenic... :( . Chociaz nie sypiamy ze soba... mi wsumie to na reke :). chociaz on bardzo chce...

ale ja juz nie potrafie... nie umiem zapomniec... tak mnie skrzywdzil... teraz to ja krzywdze jego ! Nie chce z nim byc dusze sie... NIE KOCHAM go.... moze i nawet go gdzies w glebi serca nienawidze... jest dla mnie nikim...
sam jego widok doprawia mnie o napad szalu :(.
I dalej nie umiem go zostawic... nie mam juz sily tak zyc nie wiem co robic :( .

prosze pomzcie mi :(

Awatar użytkownika
katelg
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 703
Rejestracja: 14 lis 2008, 19:34
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Miłość?Przywiązanie?A Moze strach przed samotnościa?

Post autor: katelg » 30 cze 2010, 23:23

Po 1 nie ma co marnowac życia przy takim dupku. Raz podniósł rękę to nie wiadomo czy nie podniesie jej w szale znowu, a to nie raz kończy się naprawdę tragedią. Druga sprawa, jeśli mama nie jest szczęśliwa z ojcem to dziecko to wyczuje, więc weż pod uwagę że krzywdzisz już nie tylko siebie ale w przyszłości i jego! Romans z 15 latką, ile on ma lat? Szkoda słów na takich ludzi...

Weź zbierz siły i zmień swoje życie!
23 MARCA 2009 Dr Skwiercz anatomy mentor cpg333 545 i 485:)

W planach wymiana na okrągłe, nosek, usta i lipo :)

Awatar użytkownika
gosienka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2520
Rejestracja: 23 sty 2009, 21:28
Lokalizacja: polska

Re: Miłość?Przywiązanie?A Moze strach przed samotnościa?

Post autor: gosienka » 01 lip 2010, 09:03

jesli to mozeliwe to czesciej wychoc z domu np.poszukaj pracy,powiedz mu ze nie dla pieniedzy ale dla checi bycia z ludzmi,poczujesz sie pewniejsza siebi,bardziej atrakcyjna,i moze cos sie zmieni w stosunku do niego,teraz jest pewnie tak,on wychodzi do pracy a Ty cały dzien sprzatasz,krzatasz sie ,gotujesz obiad,prasujesz itp,nie masz z kim wypic kawki,pogadac,tesknisz za nim by juz wrocił a jak wrac i powie cos miłego to czujesz jak go z minuty na minute coraz bardziej nienawidzisz i prosisz boga by jak najszybciej nastałą noc i poszedł juz spac,mam racje?

Awatar użytkownika
Natashka
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 111
Rejestracja: 27 cze 2010, 21:47

Re: Miłość?Przywiązanie?A Moze strach przed samotnościa?

Post autor: Natashka » 01 lip 2010, 11:07

Gosienka masz 100% racje (happy Bardzo marze o tym zeby pojsc do pracy :). Ale niestety nie mam z kim zostawic syna...A on jest przeciwny daniu go to złobka... takze caly czas siedze w domu ... kolezanek prawie nie mam ... tzn mam ale wszystkie albo w pracy ... albo spedzaj czas wlasnie z partnerem ...:(. a przed tem bardzo lubilam wyjsc na piwko :) do pubu :) wogle nigdy sie siedzialam w domu ... a teraz maks na ogrod wyjde...bo to nawet on robi zakupy ... :(. i kolko sie zamyka...

Awatar użytkownika
k_asiaczek
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3794
Rejestracja: 04 sty 2008, 15:25
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Miłość?Przywiązanie?A Moze strach przed samotnościa?

Post autor: k_asiaczek » 01 lip 2010, 11:27

Natashka bardzo zasmuciła mnie Twoja historia (triste ale powtórzę tylko po dziewczynach, że nie ma co marnować życia przy takim gościu, życie jest za krótkie żeby cierpieć, trzeba korzystać i brać pełnymi garściami to co nam daje. jeśli jesteś nieszczęśliwa z mężem to Twój synek to zauważy, a mąż jak raz zdradził i to z taką gówniarą to może to zrobić jeszcze raz a nauczony wcześniejszymi doświadczeniami będzie się z tym lepiej krył, tak samo jak raz uderzył to zrobi to znowu. weź go kopnij w (mooning zabierz kasę i do widzenia. a jeszcze sobie pomyślałam o innej rzeczy: jak Twój synek będzie widział jak Twój mąż zachowuje się w stosunku do Ciebie to bardzo możliwe, że on w przyszłości też będzie się tak zachowywał-chcesz tego? mam nadzieję, że wszystko się ułoży u Ciebie (yes)
05.03.2010-dr Kubasik HP okrągłe es prawa:400cc lewa:500cc applaus

http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... -event.png

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”