Nie ma to jak w małżeństwie...
- Wojtek (żonaty od 11 lat) - Od lat kocham tę sama kobietę. Żona mnie zabije, jak się dowie!
- Zbyszek (żonaty od 23 lat) - Mamy z żoną sposób na szczęśliwe pożycie małżeńskie. Dwa razy w tygodniu idziemy do przytulnej restauracji, trochę wina, dobre jedzenie... Żona chodzi we wtorki, a ja w piątki.
- Henryk (żonaty od 17 lat) - Ktoś mi ukradł wszystkie karty kredytowe, ale nie zamierzam zgłosić tego na policję. Złodziej wydaje mniej niż moja żona.
- Piotrek (żonaty od 3 miesięcy) - Zawsze trzymamy się za ręce. Jak puszczę, to zaraz robi zakupy.
- Michał (żonaty od 21 lat) - Żona ma elektryczną sokowirówkę, elektryczny toster, elektryczny piecyk do chleba. Kiedyś powiedziała, że ma tyle gadżetów, że nie ma gdzie usiąść. Więc jej kupiłem krzesło elektryczne.
- Leon (żonaty od 11 lat) - Dostaliśmy z żoną w hotelu pokój z łóżkiem wodnym. Żona nazwała go Morzem Martwym.
- Jurek (żonaty od 29 lat) - Zapytałem żonę: "Gdzie chciałaby pójść na naszą rocznicę?" Ona na to: "Gdzieś, gdzie jeszcze nie byłam"
Więc odpowiadam: "Może do kuchni?"
- Władek (żonaty od 15 lat) - Żona zrobiła sobie maseczkę błotną i wygladała świetnie przez dwa dni.
Potem błoto odpadło...
Dodano po 2 hours 53 minutach:
Nowa encyklopedia PWN
Alkohol - kosmetyk zażywany doustnie. Zażyty w odpowiedniej dawce powoduje zdecydowaną poprawę urody otoczenia zażywającego.
Apatia - stosunek do stosunku po stosunku
Bałagan- przestrzeń zaaranżowana alternatywnie
Ból głowy - szeroko stosowana przez kobiety metoda antykoncepcji
Ciąża - inaczej zemsta dyrygenta - nie chciała grać na flecie, to musi dźwigać bęben
Czat - program konwersacyjny, w którym 40-letni parchaty facio udaje 20-letnią sexy blondynkę
Dyplomata - ktoś, kto potrafi powiedzieć ci "spieprzaj", w taki sposób, że czujesz narastające podniecenie przed zbliżającą się podróżą
Goła baba - kobieta niespełna ubrania, kusząca swem powabem (jednym bądź wieloma) lub wręcz przeciwnie
Harcerz - dziecko ubrane jak kretyn, pod przywództwem kretyna ubranego jak dziecko
Internacjonalizm - miłość francuska polskiego anglisty z włoską germanistką na szwedzkiej amerykance w hiszpańskim hotelu
Idiota - osoba inteligentna w sposób alternatywny
Kłamstwo - najszczersza kobieca prawda
Kanibale - ludzie dobierający sobie przyjaciół według smaku
Kac - suszenie po zalaniu
Monogamia - zrepresjonowana poligamia
Młotek - kinetyczno-pneumatyczny autopotęgator mocy z naprowadzaniem trzonkowym
Niepewność - dwóch facetów wchodzi do ubikacji, jeden rozpina rozporek, a drugi zaczyna malować usta
Nic - pół litra na dwóch
Nudziarz - człowiek, który mówi, gdy ja właśnie chcę mówić
Obrzydliwość - chcesz ucałować babcię na pożegnanie, a ona wysuwa język
Optymista - niedoinformowany pesymista
Praca grupowa - rodzaj pracy, który ułatwia zwalanie winy na inne osoby
Pesymista - optymista z bagażem doświadczeń
Prawda - przekonywująco powiedziane kłamstwo
Piękno - ulotne zjawisko mijające zwykle po wytrzeźwieniu
Ręka - kostno-mięśniowy wysięgnik żurawiowy, chwytny i mobilny we wszystkich płaszczyznach. Zastosowanie różnorodne. U samców, w liczbie pojedynczej zastosowanie szersze.
Rozwód - słowo wywodzące się z łaciny. Oznacza wyrwanie genitalii przez portfel
Samochód - urządzenie mechaniczne służące do przemieszczania się w przestrzeni, a także jako wspomagacz samczy podczas okresu godowego. W rękach samic śmiertelna broń.
Sedes - siedzenie dla mających gówno do roboty
Sumienie - to ten cichy głosik, który szepce, że ktoś patrzy
Wrzask - rozdarcie zewnętrzne
Wsad dewizowy - zagraniczny klient polskiej prostytutki
Zamieszanie - dzień ojca w haremie
Zaraz - robal powszechnie znany i powszechnie niewidoczny, jednocześnie określenie czynności, która nie znajdzie swego finału
Dodano po 14 hours 38 minutach:
Dwóch kumpli rozmawia o tym jak się kochają ze swoimi żonami:
- My najczęściej kochamy się na pieska, próbowaliście kiedyś?
- W sumie nie, ale robimy coś podobnego
- I jak jest?
- Nie najlepiej, ja klęczę podparty na rękach prosząc o seks, a ona się kładzie na plecach i udaje martwą...
Młodożeńcy ustalają pewne zasady:
- Jeżeli wyjdę z łazienki, a bransoletkę będę miała na lewej ręce - to nie chcę - jeżeli na prawej to nie mogę.
- Taaa, a jak ja wyjdę z łazienki w gaciach to nie chcę, jak bez gaci to mam w dupie twoją bransoletkę.
Trzy przyjaciółki po powrocie z dwutygodniowych urlopów dzielą się wspomnieniami. Pierwsza mówi :
- Pierwszego wieczora poznałam jednego urzędnika. Trzynaście dni robił "podchody" no ale czternastego w końcu przespaliśmy się.
Druga :
- A ja poznałam pierwszego wieczora polityka. Przeleciał mnie tej samej nocy a potem przez trzynaście dni chodził za mną i prosił żebym nikomu nic nie mówiła.
Trzecia na to :
- W pierwszy wieczór na dyskotece zatańczyłam ze studentem, poszliśmy potem do mnie zakosztować trochę seksu i kiedy czternastego dnia zlazł ze mnie i otworzył okno to tylko krzyknął " o ku**a, to tu jest morze!"
- Co to jest kryzys seksualno - finansowy?
- Otwierasz portfel a tam wielki ch*j
Spotykają się dwa plemniki:
- Ja będę chłopczykiem - mówi z dumą jeden.
- A ja dziewczynką - odpowiada drugi.
- Akurat będziecie, zaśmiał się ironicznie okruszek przysłuchujący się rozmowie - jesteście w przełyku!
Nieśmiały mężczyzna podchodzi do prostytutki stojącej na ulicy i próbuje zagadać:
- Ładna dziś pogoda?
Na to ona:
- Ładna.
- Wczoraj też była ładna pogoda?
- Była.
- Ciekawe jaka będzie jutro pogoda?
Na to ona:
- Panie ja ku*wa jestem, a nie barometr!!!
Dwaj totalnie znudzeni intelektualiści siedzą w kawiarni, zapadła dłuższa chwila milczenia. W pewnym momencie jeden mówi do drugiego:
- Słyszałem, że przespałeś się z moją żoną...
- Tak - odpowiada drugi - I co z tego?
- A nic, tak mi się przypomniało...
Pan młody wchodzi do kościoła i zajmuje swoje miejsce tuż przy ołtarzu. Siedzący za nim drużba zauważa na jego twarzy ogromy uśmiech.
- Co się stało kolego? Wiem, że cieszysz się, że zaraz weźmiesz ślub, ale wyglądasz taki szczęśliwy i jakiś nawet podniecony...
Pan młody odpowiada:
- Jak tu nie być szczęśliwy... przed chwilą miałem najlepsze obciąganko w życiu, a zrobiła je kobieta, z którą zaraz się żenię.
Po chwili do kościoła wchodzi panna młoda uśmiechnięta i widocznie szczęśliwa.
- O co chodzi? Nie wiedziałam, że tak bardzo się cieszysz z tego ślubu - pyta zdziwiona druhna.
- Jak tu się nie cieszyć.... właśnie przed chwilą zrobiłam ostatniego loda w życiu!
Mała Ania wchodzi niespodziewanie do sypialni rodziców i widzi w dolnej części piżamki tatusia spory namiot.
- Co to masz tatusiu za namiocik? - pyta zaintrygowana.
- No, wiesz córuniu, tatuś już rozbił namiot cyrkowy i teraz czeka, aż mamusia przyjdzie z misiem, który ma tu wystąpić. Idź do łazienki i powiedź mamie, że wszystko już gotowe..
Ania biegnie do mamy i informuje ją z przejęciem:
- Możesz już przyjść mamusiu z misiem, tatuś mówi, że ma już namiot gotowy...
Mama zakłopotana:
- Powiedz tacie, że dzisiaj nici z tego, misiu się właśnie rozchorował, cieknie mu z noska i przedstawienia nie będzie...
Ania biegnie z powrotem do taty:
- Tato, misiu chory, ma katarek i nie może dziś wystąpić.
Tata nie ukrywa rozczarowania:
- Cholera, a tu wszystko zapięte na ostatni guzik! No nic, powiedz mamie, żeby przyszła przynajmniej odtrąbić, że przedstawienie odwołane...
Maż zgłasza się do lekarza:
- Panie doktorze, oboje z żoną stajemy się sobie coraz bardziej obcy.
Czy nie dałoby się tego procesu jakoś przyśpieszyć?
Blondynka już dłuższy czas stoi na przystanku autobusowym. Przechodzacy obok niej chłopak zauważa to i mówi:
- Ślicznotko, ten autobus kursuje tylko w święta.
- No, to mam wielkie szczęście, bo dzisiaj są moje imieniny....
Przychodzi maly Jasio do apteki i mówi do aptekarza:
-Prosze mi dać coś do zapobiegania ciąży!
Aptekarz ściszonym głosem zwraca Jasiowi uwage:
- Po pierwsze, to o takim czymś mówi się szeptem, a nie na cały głos, po drugie - to nie dla dzieci, po trzecie - niech ojciec sam przyjdzie a po czwarte - są tego różne rozmiary.
Na to Jasio:
- Po pierwsze -w przedszkolu uczyli mnie, żeby mówić głośno i wyraźnie,
po drugie -to nie jest "nie dla dzieci" tylko przeciwko dzieciom, po trzecie -to nie dla ojca tylko dla mamy, a po czwarte - mama jedzie do sanatorium i potrzebuje wszystkie rozmiary!
W dniu urodzin Rżewskiego Natasza Rostowa zaprosiła go do siebie zdradzając, że ma dla niego prezent. Gdy znaleźli się sami, zrzuciła suknię i stanęła przed Rżewskim naga, ozdobiona tylko kokardką w intymnym miejscu.
Rżewski zawijając rękaw zapytał:
- Głęboko on?
