Tobie
Kwiatuszku to nie przytycie nerwy stargało, tylko małżon co to ci marudzi wte i wewte i nie mozna go na tańce wyciagnąć. Urywasz sie, żeby se wreszcie w spokoju wytańczyć, co?
Dana, mam nowy fryz ( a ścięłam krótko włosy, tylko grzywka została) i nową robotę. Stara kadrę pożegnałam z ulgą i mam nadzieje, że już na siebie nigdy nie trafimy. Było niezbyt przyjemnie, ale bezpiecznie (pod względem socjalnym). Teraz jest mało bezpiecznie (na razie umowa na czas określony), ale lepiej i ciekawiej. i samodzielnośc wieksza. No skorpiony tak maja, że zawsze je korci i nie moga na d... spokojnie usiedzieć
Wymyśliłam se sculptrę,. Ale lekarka (nowa, ze starej zrezygnowałam mając na uwadze pogrudkowany Restylan) spojrzała na mnie, zrobiła foty i wysłała je do konsultacji. Do dzis nie przyszła odpowiedź. To zrobiła Restylan (znowu!). Tylko ten nie stabilizowany. jest bardzo ok. A poropos -
Kwiatuszku, faktycznie sieciowany kosztuje o wiele, wiele drożej niz nie sieciowany (rozmawiałysmy kiedys o tym). Wywaliłam tego dwa razy po dwa mll. Wyglądałam strasznie, ale efekt jest. Okolice oczu i punktowo na policzkach traktuje laserem. Co 3-4 tygodnie. Troche tych przebarwień sie pozbedę. Zrobiłabym doliny łez juvedermem (u mnie sprawuje się b. dobrze), ale wylazły mi już dość brzydkie worki pod oczami, więc nie wypełniam bo mam nadzieje, że niebawem sie jednak na plastykę dolnych powiek załapię. W sumie zrobiłabym i szyję tym laserem, ale są slady po tym (trochę się skóra przypieka i trzeba korektorem pare dni klajstrować) i nie mogę w nowej robocie wyglądać jak ofiara przemocy.