Tesciowa i TY ????

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
jaaa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1724
Rejestracja: 12 sty 2005, 18:11
Lokalizacja: niedaleko Wawy:)

Re: Tesciowa i TY ????

Post autor: jaaa » 14 gru 2009, 20:26

Natalele takie teksty od niej uslyszalas?
boshe swiety dorosla kobieta tak do synowej
masakra wspolczuje
sama sobie dołki pod soba kopie mowiac takie rzeczy i tak sie zachowujac
3maj sie cieplo

Natalele
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 708
Rejestracja: 29 paź 2009, 21:12
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Tesciowa i TY ????

Post autor: Natalele » 14 gru 2009, 21:34

Na szczęście ja tam nie mieszkam. Wiecie, chociaż dotknęła mnie do żywego nazywając mnie kawałkiem dupy, i że umiem się tylko pierd... jak królik i ze mam wypierd... to jakoś to zniosę... :cry: Bolą takie słowa, tym bardziej, że uważałam ją za przyjaciółkę. Ale ona była cwana i żyje wg zasady, że wrogów trzeba trzymać blisko, a ja stałam się wrogiem nr 1, bo Łukasz mnie pokochał...
Ch... ze mną, ja jestem obca. Ale nie mogę patrzeć na krzywdę Łukasza. Nie dość, że nigdy nie zaznał nic dobrego od rodziców to teraz przeprasza mnie ze łzami w oczach za matkę. A to nie jego wina, rodziców się nie wybiera. Łukasz strasznie to przeżył. Że jego matka taka zazdrosna, wredna, okrutna... Dodam, że ona nigdy nie przeklnęła i nawet głosu nie podniosła, a jak nazwała mnie kawałkiem dupy (oczywiście nie wprost, bo na to nie miała odwagi, ale usłyszałam) to zaraz poleciałam do niej, że chyba się przesłyszałam. A ona zaczęła mnie wyzywać, tak po prostu, z marszu, od najgorszych :cry: Najpierw kazała mi się wynosić, a za chwilę rozkazała usiąść. Cała w nerwach usiadłam i staram się jej wytłumaczyć, że syna traci, bo jest zimna jak ryba i zawsze chce tylko rządzić, nigdy nie słucha i stąd problemy, że nie ja jestem winna, że ja jeszcze cały czas próbuję to ratować. A ona walnęła na to z całej siły pięścią w stół, szklanka spadła i kazała mi wypierd... Bo zjechała mnie z gównem, ale nie miała co powiedzieć na prawdę, która boli i ona wie, że mam rację, ale nie przypuszczała, że ktokolwiek powie jej to prosto w oczy. Dalej kłótnia przeniosła się na dół. Były i inne wyzwiska. Powiedziała, że pierd... się jak króliki. A wiecie dlaczego? Bo drzwi do pokoju są zamknięte!!! I za każdym razem to znak dla niej, że seks uprawiamy. No więc wychodzi na to, że na okrągło. Ta kobieta nie rozumie, że drzwi zamknięte, bo chodzę sobie w dresie albo gramy, albo tv, albo po prostu siedzimy sobie na kanapie. Nie, od razu się pieprzy... Tak powiedziała. A właściwie wykrzyczała plując mnie przy tym, takiej furii dostała.
Dzisiaj powiedziała, że dopóki Łukasz nie zmieni swojego stosunku do niej (czyt. nie będzie na jej usługach) to nie chce mnie widzieć w swoim domu. Tylko że ja tam już nie chcę być. Łukasz na to, że się wyprowadza. Ale dostała piany. Teraz wszystkim będzie gadać, że rodzice harowali na niego całe życie, a on idzie za taką, co tylko gacie ściąga. Zresztą, fajnie ocenia swojego syna. Poza tym wszystko, co Łukasz ma cennego, jest jego. Sam zapracował, bo nigdy się nie prosił o żadna pomoc.
Dlatego mu tak ciężko... Bo dusi w sobie.... A ja muszę olewać to, co usłyszałam od bliskiej mi (tak sądziłam) osoby i być silna dla niego. żeby nie widział, że tak strasznie cierpię :cry: Bo będzie jeszcze większy rozłam w rodzinie... No i jego będzie to tak bardzo bolało.
Może za jakiś czas dopiszę Wam resztę tej historii.
Dzisiaj koło 23 będzie CD wojny. Tym razem będzie gorzej, bo Łukasz będzie sam z tymi gadzinami i będą go ranić na wszystkie sposoby. Trzymajcie kciuki :cry:

PS Dodam, że charakterek to ja mam. Potrafię być wredna i nieprzyjemna, pyskata, żeby nie powiedzieć chamska. Ale nie u Łukasza w domu ani w stosunku do niego, ani jego rodziców nic takiego nie miało miejsca. Oni nie mają żadnych podstaw, żeby mnie nie lubić, a co dopiero tak znieważać. odnosiłam się do nich z szacunkiem i uśmiechem na twarzy. Byli dla mnie prawie jak rodzina już. Cieszyłam się ich akceptacją i szacunkiem. A okazało się, że to tylko gra i czekała jego matka na moment, kiedy zaatakować. I wybrała taki, kiedy byłam najbardziej bezbronna... Najlepsze jest to, że ona cały czas jest święcie przekonana, że ma rację a ja jestem DIABŁEM, który zabiera jej syna. Prawda za bardzo ją boli.
Dr Kubasik 20.11.09. McGhan 275 cc.

Awatar użytkownika
szarykroliczek
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 103
Rejestracja: 26 paź 2009, 22:24
Lokalizacja: Wroclaw

Re: Tesciowa i TY ????

Post autor: szarykroliczek » 14 gru 2009, 21:48

O matko!
Rozumiem Twoje zdenerwowanie co za kobieta!? może ona coś brała lub pila, bo żeby aż tak Cie nawyzywać.
Trzymaj się jakoś i powiedz jej ze to jest żałosne żeby starsza kobieta takie teksty gadała. :-? To tylko świadczy o niej o jej braku kultury. :-?
Bardzo Ci współczuje ze taka okropna jedzą okazała się ta Twoja teściowa ale nie przejmuj się bądź ponad nią.
Trzymam kciuki. PDT_Love_18

Natalele
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 708
Rejestracja: 29 paź 2009, 21:12
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Tesciowa i TY ????

Post autor: Natalele » 14 gru 2009, 22:00

Dzisiaj do mnie zadzwoniła i powiedziała, że mam przestać kłamać, bo ona mnie dziwką nie nazwała. A ja jej na to, że określenie "kawał dupy, pierd... się jak króliki na okrągło" to dla mnie to samo. Znowu na mnie nakrzyczała, a jak powiedziałam, że skoro chciała do mnie zadzwonić porozmawiać to niech teraz posłucha, co 2 osoba chce powiedzieć, bo to rozmowa, a nie monolog. Poza tym powiedziałam, że łatwo skrzyczeć i obrazić, a następnie iść w długą, bo osoba ta nie ma się jak bronić. Ale ona wie, że ja mam argumenty w przeciwieństwie do niej i darła się i szybko poszła, a między nami stanął teść. Nie zniżyłam się do jej poziomu i nie krzyczałam na pół domu. Zresztą Łukasz mnie stamtąd zabrał. Rozmowa tel skończyła się tak, że darła się i rzuciła słuchawką z żalem. Ona naprawdę uważa, że to moja wina i nie widzi, że latami syna miała w dupie.
Jej strategia - nawyzywać, naobrażać i szybko w tył zwrot, żeby prawdy nie usłyszeć. Żałosne jak cholera. Ona nie pije, ani nie bierze żadnych leków. Chyba dotarło z całą mocą, że nie ma syna na własne życzenie, ale obwinia mnie. Powiedziała przez tel, że "zrobiłam mu wodę z mózgu seksem, bo tylko to umiem". Zapomniała o moich 5 na UAM-ie, artykułach w gazetach, itd. Długo by pisać. Tam od zawsze było źle na linii Łukasz-rodzice. Oni mieli go gdzieś. Ja nie jestem niczemu winna, teraz po prostu mają na kogo wszystko zwalać.
Dr Kubasik 20.11.09. McGhan 275 cc.

Awatar użytkownika
Aguuu
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1728
Rejestracja: 24 lis 2008, 13:02
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Tesciowa i TY ????

Post autor: Aguuu » 14 gru 2009, 22:10

A z głową to ona ma wszystko ok??
Starszym to czasem coś się w głowie przestawia....
Szczerze współczuję, i życzę sił, jak również cierpliwości. Owszem rodziców się nie wybiera, trzeba ich szanować, ale również dbać o dobro swoje i najbliższych.
"Melodia jest jak pierwsze spotkanie, pociąg fizyczny, jak seks. Słowa zaś są jak dłuższy związek"

Awatar użytkownika
olivka23
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 689
Rejestracja: 15 lip 2005, 23:48

Re: Tesciowa i TY ????

Post autor: olivka23 » 14 gru 2009, 22:21

Natalele ta kobieta to toksyczna psychopatka, nie odbieraj od niej telefonów, bo tylko się zdenerwujesz =/ każda rozmowa będzie się kończyć tak samo, na twoje racjonalne i słuszne argumenty oraz spokojna rozmowę odpowie ci krzykami, wyzwiskami a na koniec rzuci słuchawką wielce urażona nie dając ci dość do głosu. Typowy tyran, fałszywe babsko od którego lepiej trzymaj się z daleka. Przygotuj się tez na to,że za twoimi plecami będzie zgrywać skrzywdzoną mamusię i NA PEWNO przeinaczy całą sytuacje na swoja korzyść, żebyś to ty wyszła na tą złą. Nie daj się jednak wciągnąć w jej chora grę bo się wykończysz, nie tłumacz się i niczego nie wyjaśniaj, to nie ma sensu,i nie daj się też przeprosić bo to co ona zrobiła jest niewybaczalne, po prostu ignoruj ją na wszelkie możliwe sposoby. Najzdrowiej dla waszego związku byłoby gdybyście zamieszkali razem, z dala od tej wariatki, nie licz na to, że ona się zmieni, nie ma szans, będzie tylko gorzej, znam takie osoby. Pozdrawiam serdecznie!
I do what I have to to live the way I want to....

Natalele
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 708
Rejestracja: 29 paź 2009, 21:12
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Tesciowa i TY ????

Post autor: Natalele » 14 gru 2009, 22:28

Aguuu, mimo wszystko, nie chcę jej obrażać, ale jednak z jej głową chyba nie wszystko ok.
Olivka, mieliśmy w planach wyprowadzić się, ale później. Facet spłaca nówkę auto, a ja piersi. Ale damy radę. Luksusów nie będzie na początku, ale też biedy klepać nie będziemy. Już się dowiedziałam, że dzwoni ze skargami na mnie... Że buntuję Łukasza przeciwko całej rodzinie już, a nie tylko jej. I obraża mnie... I masz rację. Użyłaś słowa, którego mi zabrakło. Tyran. Znaczenie tego słowa dokładnie oddaje tę kobietę. Najgorsze zaraz się zacznie. Łukasz będzie lada chwila w domu i ona przyjdzie go atakować.

PS Jest już w domu, zaraz się zacznie. Serce chyba zaraz mi z piersi wyskoczy.
PS 2 Na szczęście moja rodzina jest zupełnie inna. Kochają Łukasza. Moja mama często go przytula, powie coś miłego i wspiera bez względu na wszystko. Wiec tak sami nie jesteśmy. Dziękować Bogu, że moi rodzice są dobrzy.
Dr Kubasik 20.11.09. McGhan 275 cc.

Awatar użytkownika
Aguuu
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1728
Rejestracja: 24 lis 2008, 13:02
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Tesciowa i TY ????

Post autor: Aguuu » 14 gru 2009, 22:37

Ale ja nie miałam zamiaru o nikim źle mówić, po prostu naprawdę starszym ludziom czasem coś się w głowie przestawia. Czy to ataki złości, gniewu, nerwów. No różne są objawy. Tak samo jak zanik pamięci, czy wzroku.
Więc o takie "źle w głowie" mi chodziło.

No i przede wszystkim spokojnie. Wiem, że może nie łatwo, ale nerwy i emocje nic nie pomogą.
Jeszcze wam się ułoży ;)
"Melodia jest jak pierwsze spotkanie, pociąg fizyczny, jak seks. Słowa zaś są jak dłuższy związek"

Awatar użytkownika
Londyjka
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3281
Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
Lokalizacja: inside of dreams

Re: Tesciowa i TY ????

Post autor: Londyjka » 14 gru 2009, 22:55

Natalele,wspolczuje ci, znam tez podobne historie,wiec wierze ci.
Osobiscie tez z wlasnych dowswiadczen wiem,ze najgorsze tesciowe sa od strony faceta,przynajmniej zdecydowana wiekszosc :roll: i prawie wszystkie przypadki w moim otoczeniu to potwierdzaja! Takze trzeba sie z tym pogodzic i odwrocic sie tylem bo nic nie poradzisz chocbys na glowie stanela i tak ebdziesz zla!To takie matki,ktore w synowej widza rywalke.
Druga sprawa to nie ma nic gorszego niz mieszkac z tesciowa! Dwie kobiety obce sobie,w jendym domu to stanowczo za duzo! Predzej czy pozniej musi byc z tego draka!

Tesciowa mojego meza(moja mam) za to jest wspaniala do niego,nawet bardziej niz do mnie,to czesciej jemu kupuje cos i go broni(co nie zawsze mi sie podoba a raczej nigdy ale coz ;) )bo nigdy syna nie miala a chciala. Wiec powiedzenie, ze gdy corka wychodzi za maz,matka jej zyskuje syna,a tesciowa go traci,jest prawdziwe.
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho

Natalele
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 708
Rejestracja: 29 paź 2009, 21:12
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Tesciowa i TY ????

Post autor: Natalele » 14 gru 2009, 23:07

Aguuu pisze:Ale ja nie miałam zamiaru o nikim źle mówić, po prostu naprawdę starszym ludziom czasem coś się w głowie przestawia. Czy to ataki złości, gniewu, nerwów. No różne są objawy. Tak samo jak zanik pamięci, czy wzroku.
Więc o takie "źle w głowie" mi chodziło.

No i przede wszystkim spokojnie. Wiem, że może nie łatwo, ale nerwy i emocje nic nie pomogą.
Jeszcze wam się ułoży ;)
Spoko Aguuu ^^ Ja po prostu mimo wszystko nie chcę jej obrażać, w dodatku publicznie. Choć uważam, że jej zachowanie i tok myślenia do normalnych nie należą.
Londyjka, na szczęście nie mieszkam z taką jedzą, bo dopiero by było.
Dr Kubasik 20.11.09. McGhan 275 cc.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”