Moderator: Zespół I
zazdrość jest normalną sprawą jeśli chodzi o dziec w takim wieku. najważnijesze zawsze jest przygotowanie starszego dziecka na przjscie tego 2.marta2454 pisze:ja mam problem z zazdrością ,moje obie córki kochają się bardzo ale jednocześnie są o siebie zazdrosne ,starsza ma 4 latka ,a młodsza 2 i często dochodzi między nimi do małych sprzeczek mimo że żadnej nie faworyzujemy to i tak są zazdrosne o siebie.
często słowa "nie kocham cie, nie nawidze"itp. wypowiadane sa w przypływie agresji i niezadowolenia i wcale nie oznaczaja tego ze cie nie kocha lub nienawidzi poprostu pokazuje swoje niezadowolenie i proboje nazwac emocje.gosienka pisze:co zrobic gdy moj syn rzuca we mnie lawina słow ,,nie lubie cie,wyrzuce cie"
Scenka wyglada tak,syn przed lub po spaniu popołudniowym wymusza na mnie ze cos chce np.nutelle, a ja mu na to ze dostanie jak sie wyspi,wiec odrazu leci lamet,daj mi to,ja chce,no daj,wycie i marudzenie a gdy widzi ze ja nie reaguje dorzuca:nielubie Cie i koniec''.
Do tej pory reagowałam,tz,znizałam sie oczami do jego poziomu i pytałam dlaczego tak mowi bo przeciez mi jest przykro jak tak mowi,ze go kocham i itp,czasami pomagało,przewaznie nie,teraz w niedziele probował mnie sprowokowac dokładnie w ten sam sposó,b,ale ja całkowicie nie zwracałam na niego uwagi,tz,moja mała malowała farbkami obrazek wiec zaczełam ja chwalic jaki sliczny,a co namalowała itp,mały powyzywał,powsciekał i nagle zaprzestał,zostałam w szoku ze tak szybko poskutkowało,moze znacie jeszcze lepsze sposoby,piszcie.
Aha tak samo zachowuje sie np,wspolnie bawia sie z mała ale gdy cos mu nie pasuje to ja ugryzie,wiec ja zaraz prosze by ja przeprosił i posiedzial chwile w swoim pokoju,nieraz idzi ale raz wpadł w szał ze nie,wiec ja go tylem do siebie na kolana i pytam czy ja przeprosi,on ze nie ,wiec ja puszcze cie jak sie uspokoisz i przeprosisz mala,cały czas sie wyrywał,akcja trwała 40 minut,az moj maz zszedł i pyta co sie dzieje,wiec ja mu palcem za plecami ze ma mnie wesprzec i nie popuscic i zajac sie mała,bo ona wszystko obserwowała,w koncu trafilismy razem dom łazienki,tam w złosci pochlapał woda,polezał na podłodze az zgasił swiatło,i wtedy przełom od razu do mnie podszedł,utulił,powiedział ze przeprosi mała i juz bedzie grzeczny,porozmawiałam z nim spokojnie,przytuliłam,powiedziałam ,ze kocham,i zapomnielismy o sprawie.
takie zabawy sa bardzo potzrebne.jezeli twoja corka wciela sie w role matki lalki czesto odwzorowuje dorosłych czyli ciebie mozna swietnie zawuwazyc swoje bledy(nie mowie ze jej popełansz) poobserwuj taka zabawe napewno sie dowiesz czegos ciekawegomarta2454 pisze:dzięki anetus
ja obecnie nie pracuje zajmuję się wychowywaniem moich pociech przeważnie dziewczynki są większość dnia ze mną bo tata pracuje .Obie mają swoje i wspólne zabawki ale i tak czasami kłucą się o jakiś drobiazg .Co do czasu dla obu dziewczynek ,to ze starszą spędzam sama czas jak młodsza ma popołudniową drzemkę ,a z młodszą spędzam czas jak Ola ogląda bajki chociaż ostatnio już obie oglądają bajeczki .Ostatnio jestesmy na etapie zabaw mama i lalka jako dziecko.