dzisiejsze związki

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

samanta_kafe
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 1799
Rejestracja: 29 mar 2007, 20:59
Lokalizacja: warszawa

Re: dzisiejsze związki

Post autor: samanta_kafe » 22 wrz 2009, 17:16

GosiaczEq pisze:Bałagan lubię ale syfu nie :doubt: ..
o o o! dobre, sprzedam to mojemu facetowi.. bo on zawsze się mądrzy, że jak ja robię swój artystyczny nieład (bo też używam tego określenia) to jest dobrze, ale jak on porozpieprza wszędzie wszystko, to się czepiam.. :badgrin:
z tym ze to jest dokładnie taka sama róznica.. ja rozwalę swoje kosmetyki jak się pindrzę, po czym niedługo je pozbieram.. on porozwala wszędzie jakieś śrubki, narzędzie, brudne ciuchy itp i nie pozbiera przez tydzień, dwa, trzy.. aż ja pozbieram do śmietnika albo wcześniej skończy mi się cierpliwość.. :doubt:

nikolettkaa pisze:hmm , cześć dziewczynki ja dzisiaj pokóciłam się z mamą , bo moja mama stwierdziła,ze w prawdziwym związku jest się tylko wtedy kiedy razem się mieszka :-/,wczesniej powiedziała ,ze to taka dziecinada, ze takie chodzenie za rączkę i nic wiecej ....
dopóki nie zamieszkałam z moim facetem też uważałam, ze to nieprawda. teraz jednak uwazam, ze dokładnie tak jest.
nie poznasz drugiej osoby, póki z nią nie zamieszkasz. mieszkanie przez dwa tyg w roku razem na wakacjach, to oczywiście też nie mieszkanie..
można uważać, ze się jest w poważnym związku nie mieszkając razem, ale jak się zamieszka to się zmieni zdanie ;)
27 kwietnia '09 - dr Broma - mentor round 325cc HP PDT_Love_16

Awatar użytkownika
GosiaczEq
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2888
Rejestracja: 16 sie 2006, 21:08

Re: dzisiejsze związki

Post autor: GosiaczEq » 22 wrz 2009, 19:15

Przepraszam ja jestem zaprzeczeniem tych wszystkich teorii :roll: mam nadzieję, że wyjątkiem :shock: ;) .. nie poznasz człowieka dopóki sam nie pozwoli ci się poznać ... od tyle ;)
Nie muszę być idealna, ważne że jestem wyjątkowa =)

Awatar użytkownika
marta20wawa
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 331
Rejestracja: 09 cze 2009, 10:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: dzisiejsze związki

Post autor: marta20wawa » 23 wrz 2009, 11:55

GosiaczEq pisze:Przepraszam ja jestem zaprzeczeniem tych wszystkich teorii :roll: mam nadzieję, że wyjątkiem :shock: ;) .. nie poznasz człowieka dopóki sam nie pozwoli ci się poznać ... od tyle ;)
w sumie masz racje
Niewielu ludzi dostaje to, czego pragnie i tak niewielu zasługuje na to, co dostaje....."

Awatar użytkownika
aldi090
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 365
Rejestracja: 31 lip 2009, 09:02
Lokalizacja: POLSKA, ŁÓDŹ
Kontakt:

Re: dzisiejsze związki

Post autor: aldi090 » 23 wrz 2009, 12:10

samanta_kafe pisze:nie poznasz drugiej osoby, póki z nią nie zamieszkasz. mieszkanie przez dwa tyg w roku razem na wakacjach, to oczywiście też nie mieszkanie..
można uważać, ze się jest w poważnym związku nie mieszkając razem, ale jak się zamieszka to się zmieni zdanie ;)
ale jednak to święta racja i dokładnie tak jest :-D
Prawdziwe szczęście daje jedynie marzenie o przyszłym szczęściu...
http://emoty.blox.pl/resource/100.gifna pewno Bromahttp://emoty.blox.pl/resource/100.gif

samanta_kafe
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 1799
Rejestracja: 29 mar 2007, 20:59
Lokalizacja: warszawa

Re: dzisiejsze związki

Post autor: samanta_kafe » 23 wrz 2009, 12:55

GosiaczEq pisze:Przepraszam ja jestem zaprzeczeniem tych wszystkich teorii :roll: mam nadzieję, że wyjątkiem :shock: ;) .. nie poznasz człowieka dopóki sam nie pozwoli ci się poznać ... od tyle ;)
Gosiu, nie chce Cię urazić PDT_Love_01 więc nie bierz tego do siebie PDT_Love_01 ale dla mnie w ogóle taki związek, gdzie każdy sobie, jest troszkę dziwny ;)
nie mówię, że trzeba 24h/dobę razem spędzać, ale jak się ma jakieś wspólne sprawy, pasje czy tam coś to się pozna drugą osobę spokojnie mieszkając razem 8-)
chyba że ta osoba sama siebie nie zna - wtedy to faktycznie, nawet spędzając te 24h/dobę może się nie udać przeniknąć do jej świata..
jednak mówimy o tak zwanej większości przypadków 8-)
27 kwietnia '09 - dr Broma - mentor round 325cc HP PDT_Love_16

karolka69
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3968
Rejestracja: 19 paź 2008, 19:48
Lokalizacja: Anglia

Re: dzisiejsze związki

Post autor: karolka69 » 23 wrz 2009, 14:59

Ja tez jestem zdania, ze najlepiej mozna poznać drugą osobe przez zamieszaknie z nią. My bylismy parą jakieś 8mcy i wydawało mi sie, ze przeciez juz tak go znam, dopoki nie zamieszkalismy razem :-D Był mały kryzys, ale jesli sie kocha to przecież moizna dojsc do kompromisu.
http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... -event.png
13.07. 2009- JUŻ PO
350cc HP, anatomiczne, pod mięsień, Eurosilicone - implant pekl po 9 latach

19.06.2019 - wymiana na okragle 450cc ES

Awatar użytkownika
nikolettkaa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3400
Rejestracja: 21 gru 2006, 00:22
Lokalizacja: WrOcLaW LoVe
Kontakt:

Re: dzisiejsze związki

Post autor: nikolettkaa » 23 wrz 2009, 17:12

a ja nie jestem zdania ,ze tylko mieszkając razem jest się w prawdziwym związku - jesli my mieszkamy ze sobą 4-5 dni w tygodniu.razem gotujemy ,robimy pranie-czasem on się naburmuszy nie ma na nic ochoty , ja uwielbiam mieć bałagan -lepiej się czuje ,a on nie ! musi mieć wszystko schuludnie poukładane - ma wiele swoikch przywar które mu czasem przeszkadzają w wspolnym mieszkaniu- zostawia torebki od herbaty gdzie popadnie, i jak dłubie słonecznik potrafi łupki na stole zostawić , czasem musimy się poprzekomarzać kto pojdzie w środku nocy z psami -ale wspolnie płacimy za wynajęte mieszkanie ,prowadzimy firmę , i nie ma dnia bysmy nie spędzali ze sobą czasu, jak sie pokłucimy- a rzadko to się zdaża to i tak musimy rozmawiać - jedno musi zając się psami , drugie firmą , ktoś musi z nas załatwić nasze sprawy na mieście - ale nie mamy warunków w chwili obecnej by kupić mieszkanie ,czy wynając pożadne dwu pokojowe-bo to strata pieniędzy ... i tak to się ma - uważam ,ze znamy się jak łyse konie i pewnie lepiej niż ni4e jedna para która ze sobą mieszka non stop- mam kilka koleżanke które mieszkały ze swoimi partnerami i nawet nie zdawały sobie sprawy ,ze ich kochani męzczyżni ich zdradzają , mieszają jakieś interesy lewe poza domem -więć przyznam rację gosi i powiem ,ze poznać można kogoś tylko na tyle ile chce nam się dać poznac i nie zmieni niczego nawet wspolne mieszkanie ;))
11/2009 Piękne vhp ;) 500 ;)
2011- planuje usta i policzki

samanta_kafe
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 1799
Rejestracja: 29 mar 2007, 20:59
Lokalizacja: warszawa

Re: dzisiejsze związki

Post autor: samanta_kafe » 23 wrz 2009, 17:55

nikolettkaa pisze:ale wspolnie płacimy za wynajęte mieszkanie ,prowadzimy firmę , i nie ma dnia bysmy nie spędzali ze sobą czasu
no to mieszkacie razem w tym wynajętym mieszkaniu, czy nie?
kawalerka to też mieszkanie, znam sporo par, które od mieszkania w kawalerce zaczynały wspólne życie ;)


w każdym razie - pomieszkiwanie razem to też nie to samo, co mieszkanie na stałe (nawet w wynajetym co za różnica ;) ) - ja to widze na podstawie swojego związku, a jak wiemy, związki bywają różne ;)
27 kwietnia '09 - dr Broma - mentor round 325cc HP PDT_Love_16

karolka69
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3968
Rejestracja: 19 paź 2008, 19:48
Lokalizacja: Anglia

Re: dzisiejsze związki

Post autor: karolka69 » 23 wrz 2009, 17:59

nikoletka to czemu nie zamieszkacie na stałe razem???
http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... -event.png
13.07. 2009- JUŻ PO
350cc HP, anatomiczne, pod mięsień, Eurosilicone - implant pekl po 9 latach

19.06.2019 - wymiana na okragle 450cc ES

Awatar użytkownika
nikolettkaa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3400
Rejestracja: 21 gru 2006, 00:22
Lokalizacja: WrOcLaW LoVe
Kontakt:

Re: dzisiejsze związki

Post autor: nikolettkaa » 23 wrz 2009, 18:19

ta kawalerka, to takie mieszkanie z którego ja mogę musieć wyprowadzić się z dnia na dzien ,poza tym pisałam kilka postów wcześniej , dlaczego puki co nie możemy, ja bym bardzo chciała -ale czasem są przeciwności losu ..
11/2009 Piękne vhp ;) 500 ;)
2011- planuje usta i policzki

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”