i ja zostałam sama:(

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
pszczolka831
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 128
Rejestracja: 01 gru 2007, 20:58
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: i ja zostałam sama:(

Post autor: pszczolka831 » 30 sie 2009, 20:42

I ja dołączę do tego wątku niestety. Niki26 ja miałam operację plastyczną i co z tego? One życia nie zmieniają, sprawiają tylko, że trochę lepiej czujesz się w swojej skórze.
Zostałam sama. Jestem wrakiem człowieka, zaszłam w ciążę z chłopakiem, z którym byłam półtora roku. On ma 3o lat ja 26. Kazał mi usunąć ciążę, miałam sobie radzić sama, a tak na marginesie pewnie sobie z innym na bok skakałam. :( Około dwa tygodnie temu poroniłam, moja mama się ucieszyła, bo też była za usunięciem arf Mimo wszystko nie potrafię o tym chłopaku zapomnieć, bardzo go kocham i nawet taka sytuacja nie spowodowała inaczej :cry: :cry: dżagaa rozumiem Ciebie doskonale, serce chodzi swoimi drogami. Co innego niż rozsądek. Do tego wszystkiego nałożyła mi się konieczność zamieszkania u kolegi, nie stać mnie na opłacanie obecnego lokum aww w pracy we wrześniu będą zwalniać połowę załogi. Czuję się niechciana i nie mam po co żyć :cry: nie potrafię się pozbierać, nie umiem zapomnieć o moim aniołku. Ciągle powracam do przykrych słów, które usłyszałam od mojego byłego. Nie umiem się od niego uwolnić. Nic nie ma sensu, jak sobie poradzić w takiej sytuacji? Dla mnie życie jest pasmem nieszczęść i nie wierzę już, że spotka mnie coś dobrego.

Awatar użytkownika
Irmelin
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 111
Rejestracja: 02 lut 2009, 01:45
Kontakt:

Re: i ja zostałam sama:(

Post autor: Irmelin » 04 wrz 2009, 01:14

Kochane, jestem z Wami ja tez choruje z milosci :( i niestety stalam sie przez to hipokrytka czego sie brzydze, poniewaz dla ratowania zwiazku zaczelam sie plaszczyc przed facetem i w tej calej rozpaczy ponizac. On mowi ze kocha ale nie potrafi mi tego okazac i nie potrafi byc ze mna, coz raz nam nie wyszlo bo ja jestem bardzo uczuciowa a On zdystansowany samotnik. Co jest najgorsze ja nie moge przestac go kochac, kiedy wydawalo mi sie ze sie wyleczylam On znow sie pojawil i wszystko odzylo by teraz znow zostac odtracona :/ Heh ironia zycia iz wokol mam tyle okazji byc z kims innym lecz ja nie moge gdyz kocham jego :( nie wiem dlaczego kocham kogos kto jest zaprzeczeniem wszystkigo czego pragne.
ROK 2009 :

Pernamentny makijaz brwi Done
Pernamentny makijaz oczu Done
Powiékszenie Ust Done

Awatar użytkownika
mmala22
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 388
Rejestracja: 26 lis 2007, 17:57
Lokalizacja: Kielce/Kraków

Re: i ja zostałam sama:(

Post autor: mmala22 » 04 wrz 2009, 13:31

a ja chyba powinnam byc sama bo ile mozna byc z kims kto ciagle oszukuje.ciagle dowiaduje sie nowych rzeczy,kiedys mial drugie konto email,siedzial na czacie,pislal z kims a teraz ma kilka dziewczyn na skypie z jakiejs strony typu randki,sex itp online.masakra nie wiem co ma robic. jak 3 miesiace temu mielismy razem wyjechac na weekend do Polski wymyslil dla mnie bilet za 400zl(on kupil wczesniej) zeby tylko jechal sam,wczesniej nie moglam sie do niego dodzwonic do 5 rano(tel byl w domu a on twierdzil ze spal pijany-uwazam ze nie bylo go tej godz w domu) nie wiem co robic bardzo go kocham ale nie moge mu ufac.wiem ze zasluguje na kogos lepszego ale jakos ciagle z nim jestem.po kilku klotniach pol roku byl spokoj a teraz ten skype
11 luty 2009-350,pod miesien,dr Brzuchanski
15 kwietnia 2008-calkowita korekta nosa dr Stepniewski

Awatar użytkownika
Irmelin
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 111
Rejestracja: 02 lut 2009, 01:45
Kontakt:

Re: i ja zostałam sama:(

Post autor: Irmelin » 04 wrz 2009, 16:53

Wlasnie jak mozna trwac w zwiazku w ktorym nie ma sie zaufania? Sama sie o to pytam. Ja rowniez nie mam zaufania juz do siebie bo nie rozumiem jak dalej moge byc z moim facetem skoro jest mi tak zle. Fakt kocham go ale milosc niestety nie wszystko przezwycieza :( Skarbie jezeli nie zdradzil Ciebie do tej pory to ma taki zamiar, gdyby kochal Ciebie i szanowal to nie romansowal by po czatach czy na skype bo niby w jakim celu ? To jest takzawany toksyczny zwiazek :( Bedziesz musiala sie z niego wyrwac. xoxoxoox
ROK 2009 :

Pernamentny makijaz brwi Done
Pernamentny makijaz oczu Done
Powiékszenie Ust Done

Aldonka
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 75
Rejestracja: 11 gru 2008, 18:19

Re: i ja zostałam sama:(

Post autor: Aldonka » 04 wrz 2009, 17:18

Dziewczyny nabierzcie dystansu.To bardzo bolesne doswiadczenie ale koniecznie.W przeciwnym razie dojdzie do calkowitej samodestrukcji. Sama przechodzilam przez to. Klamstwa, nieuzasadniona agresja.łazilam po scianach,ale z kazdym dniem jestem silniejsza,najwazniejsze aby z tego wszystkiego wyjsc z szacunkiem dla siebie samej, a jesli i to zostanie nam odebrane to zachowanie swiadomosci ze jeszcze kiedys bede kochana i wazna dla kogos trzeba tylko poczekac i odpuscic.

Awatar użytkownika
Irmelin
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 111
Rejestracja: 02 lut 2009, 01:45
Kontakt:

Re: i ja zostałam sama:(

Post autor: Irmelin » 05 wrz 2009, 16:59

Wiem, i to jest bardzo madre to co mowisz, i ja jestem tego swiadoma ale niestety kocham swojego bardzo i nie potrafie pozowlic mu odejsc :( boje sie zyc bez jego obecnosci chociaz wiem ze bycie z nim tez nie jest rozwiazaniem, Jakby nie bylo nie ma dobrego wyjscia z teh sytuacji :/
ROK 2009 :

Pernamentny makijaz brwi Done
Pernamentny makijaz oczu Done
Powiékszenie Ust Done

Awatar użytkownika
pszczolka831
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 128
Rejestracja: 01 gru 2007, 20:58
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: i ja zostałam sama:(

Post autor: pszczolka831 » 05 wrz 2009, 20:40

Mimo, że jestem zdystansowana do całej sytuacji i nie jestem z moim byłym, bardzo chciałabym się do niego przytulić. arf Brakuje mi bardzo dziecka, które straciłam oh(m1 dzisiaj przechodziłam koło sklepu z wózkami i było mi smutno, że nie mogę się rozglądać za takim wózeczkiem :-| nie umiem odmówić mojemu byłemu spotykania się z nim. Mimo tego, co on mi zrobił nadal go bardzo kocham :-? wiem, to nie ma szans na przyszłość. Tylko przetłumacz to sercu. :x

niki26
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 60
Rejestracja: 08 kwie 2009, 18:11
Kontakt:

Re: i ja zostałam sama:(

Post autor: niki26 » 06 wrz 2009, 19:26

ja tez trwalam wiele lat w toksycznym zwiazku , czulam , ze nie moge w nim byc i chociaz ciagle mam kontakt z nim to znalazlam sposob by odejsc . nie wiedzialam co robic bo wciaz jakies klamstwo , oszustwo podjerzewalalm zdrady , ael nie mialam na to dowodow. jak chcialam odejsc to mnie zatrzymywal jak zostawalam nie szanowal. bylismy razem wiele lat. w koncu nie moglam dalej, nawet nie pamietam co dokladnie mnie doprowadzilo do szalu ale wyslalam go do pracy daleeko bardzo :badgrin: najpierw nie moglam wytrzymac , ale potem zaczelam sie oswajac . szacunek do siebie odzyskuje blisko 2 lata.mam kontakt jak przyjezdza widuje sie z nim , ale mam odwage powiedziec ze nie wroce do tamtego ukladu. wciaz nie umiem calkiem zerwac kontaktu, ten post o brzydocie napisalam po kolejnej klotni. ja tez chcialam miec dziecko bo jestesmy chyba w tym samym wieku ja ledwie skonczylam teraz 27 lat , ale dziecko z tym jaki byl tyle lat byloby bledem. zabawne bo nie umiem uwierzyc ze mozna mnie kochac i czasem sie zastanawiam czy zawdzieczam to jemu czy zawsze tak mylslalam czy tez zwyczajnie to prawda , ktora czuje intuicyjnie
omijaj te sklepy z rzeczami dla dzieci to szkodzi nawet bardzo wiem to jak nikt :roll:
ps wlasnie zauwazylam , ze troche nas laczy tez jestem z poznania no i mam nieco starszy nosek od Ciebie jakis tydzien dokladnie 8-)
http://datingsidorsingel.com/" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
pszczolka831
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 128
Rejestracja: 01 gru 2007, 20:58
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: i ja zostałam sama:(

Post autor: pszczolka831 » 06 wrz 2009, 20:29

Niki26 chciałabym znaleźć tą siłę w sobie, by móc powiedzieć "będę szczęśliwa". Wiem, że mój były mnie nie zdradzał, jednak rzadko kiedy znajdował dla mnie czas. To zawsze ja musiałam być "pod ręką". Za wszystko jestem ja obwiniana aww moja wina, bo wpadłam. Dlatego powinnam usunąć, jak nie chciałam, to go stresuję. On nie czuł się na siłach, by opiekować się mną i dzieckiem. Po poronieniu czuję się winna :cry: przez moje nerwy, zabiłam mój największy skarb. Sklepówdla maluchów nie mogę omijać wszędzie, teraz będę się przeprowadzać jak na złość. Jest mi okropnie ciężko, w nikim nie mam oparcia. Nie mogę wybaczyć mojej mamie, że przedstawiała dziecko jako balast, a usunięcie dziecka jako lepsze jutro. Spotkałam się ostatnio z moim byłym. Powiedział mi, że chce bym była szczęśliwa. Jego pomoc polegała na oczyszczaniu się z winy. Jak byłam w ciąży, myślał o samobójstwie. Co ja mam powiedzieć? Nie mam dla kogo żyć, ale to zawsze ja robię problemy. W Poznaniu nie mam prawie żadnych znajomych, większość była kolegami mojego eks. Siedzę sama w niedzielę w domu i rozmyślam, czy rzeczywiście jestem taka nie do wytrzymania i przewrażliwiona :-|
Ps. Jak się nosek goi? Mi się moja końcówka nie podoba - jest dużo za duża.

niki26
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 60
Rejestracja: 08 kwie 2009, 18:11
Kontakt:

Re: i ja zostałam sama:(

Post autor: niki26 » 06 wrz 2009, 21:12

moja koncowka tez na razie za duza , ale to norma bo koncowka sie obkurcza jak minie 6 miesiac od operacji. nie warto sie przejmowac bo u niektorych to opuchlizna znika ekspresem , ale potem jest efekt swinki :-? na koncu albo opuchlizna wraca - ja tak mialam po sciagnieciu gipsu prawie nie mialam opuchlizny a potem masakra ogromna koncowka i dopiero teraz wyglada ok , ale widze , ze z dnia na dzien koncowka stopniowo robi sie normalna applaus chociaz wciaz jest za duza. tylko jak pisalam wyzej koncowka z opuchlizny znika u wiekszosci miedzy 6 a 9 miesiacem od operacji i tego trzeba sie trzymac .
na razie cieszmy sie ze mamy dobra czesc kostna :bravo
ps co do faceta dla ktorego musisz byc na wezwanie to nie chce byc brutalna , ale mysle ze on albo Cie nie kocha i wtedy warto skasowac z ksiazki chociaz boli ale stopniowo zeby przezyc albo nie umie tworzyc zwiazku a to jego interes jezeli mu zalezy zeby sie nauczyc bo na wezwanie to sa panny z agencji albo sponsorowane a nie te ktore maja normalne zycie prace itp milosc to kompromis
ii jeszcze jedno - nie wpadlas - wpadliscie bo z tego co wiem to "robi" sie to wspolnie no chyba ze go spilas i wywalilas wszelkie zabezpieczenia :badgrin:
http://datingsidorsingel.com/" onclick="window.open(this.href);return false;

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”