I ja dołączę do tego wątku niestety.
Niki26 ja miałam operację plastyczną i co z tego? One życia nie zmieniają, sprawiają tylko, że trochę lepiej czujesz się w swojej skórze.
Zostałam sama. Jestem wrakiem człowieka, zaszłam w ciążę z chłopakiem, z którym byłam półtora roku. On ma 3o lat ja 26. Kazał mi usunąć ciążę, miałam sobie radzić sama, a tak na marginesie pewnie sobie z innym na bok skakałam.

Około dwa tygodnie temu poroniłam, moja mama się ucieszyła, bo też była za usunięciem

Mimo wszystko nie potrafię o tym chłopaku zapomnieć, bardzo go kocham i nawet taka sytuacja nie spowodowała inaczej
dżagaa rozumiem Ciebie doskonale, serce chodzi swoimi drogami. Co innego niż rozsądek. Do tego wszystkiego nałożyła mi się konieczność zamieszkania u kolegi, nie stać mnie na opłacanie obecnego lokum

w pracy we wrześniu będą zwalniać połowę załogi. Czuję się niechciana i nie mam po co żyć

nie potrafię się pozbierać, nie umiem zapomnieć o moim aniołku. Ciągle powracam do przykrych słów, które usłyszałam od mojego byłego. Nie umiem się od niego uwolnić. Nic nie ma sensu, jak sobie poradzić w takiej sytuacji? Dla mnie życie jest pasmem nieszczęść i nie wierzę już, że spotka mnie coś dobrego.