chorobliwa zazdrosc

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
natalya
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 2290
Rejestracja: 10 lis 2007, 16:32
Lokalizacja: FR
Kontakt:

Re: jak walczyć z zazdrością

Post autor: natalya » 31 lip 2009, 10:30

my tez nie jestesmy dlugo ze soba bo dopiero 6 m-cy i tez mysle sobie ze to wlasnie ten, pomimo jego dziecka. Bardzo sie ciesze ze to od Twojego faceta wychodzi inicjatywa Waszego dziecka:)
ja wlasnie dlatego wiem, ze to ten, bo pomimo tych dzieci, chce z nim byc ;)
gdybym miala jakiekolwiek watpliwosci, to zakonczylabym ta znajomosc....

a tak w ogole to ja sie sama sobie dziwie.....zawsze mowilam, ze u faceta zaakceptowalabym wszystko z wyjatkiem dzieci....wiadomo nikt nie jest idealny, zawsze sie cos znajdzie, ale dzieci? pamietam jak jeszcze niedawno powtarzalam, ze nigdy nie zwiaze sie z kims, kto ma dzieci, a tu masz :roll: zycie jest pelne niespodzainek, ale tego naprawde bym sie nie spodziewala ;)

a Twoj facet mowi cos o Waszych wspolnych dzieciach?
i dobrze robisz ze nie poruszasz tego tematu bo jak ja to probuje robic to zaczyna byc w naszym zwiazku niefajnie. Postaram sie unikac tego i robic swoje.
a co ty mu mowisz, jak poruszasz ten temat? jak on reaguje?
tego Ci kochana zycze...bo to wcale nie jest latwe zwazywszy na fakt ze to nie nasze dzieci.
napewno nie jest to latwe....mam nadzieje, ze bedziemy miec nasze dziecko, bo cudzymi to nie mam zamiaru sie zajmowac bad1
wyadaje mi sie, ze lepiej bys sie czula, gdyby dziecko bylo np starsze lub dorosle. wiadomo, ze male dziecko trzeba poglaskac czy przytulic i wlasnie to mnie denerwuje, bo chcialabym, zeby to bylo zarezerwowane tylko dla mnie, nie chce sie tym dzielic z kims innym...w przypadku duzych lub doroslych dzieci, to nie to samo, bo relacje pomiedzy dzieckiem a rodzicem sa troche inne.
chcialabym miec z nim dziecko, wspolne dziecko to wiez na cale zycie, chcialabym zebysmy byli rodzina, zaczac nowe zycie, nie myslec o przeszlosci....
18.07.07 dr Cieslik- calkowita korekcja nosa
12.08.08 dr Cieslik- powiekszenie ust

Awatar użytkownika
kasia3210
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 698
Rejestracja: 09 mar 2009, 13:34
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: jak walczyć z zazdrością

Post autor: kasia3210 » 31 lip 2009, 12:21

a tak w ogole to ja sie sama sobie dziwie.....zawsze mowilam, ze u faceta zaakceptowalabym wszystko z wyjatkiem dzieci....wiadomo nikt nie jest idealny, zawsze sie cos znajdzie, ale dzieci? pamietam jak jeszcze niedawno powtarzalam, ze nigdy nie zwiaze sie z kims, kto ma dzieci, a tu masz :roll: zycie jest pelne niespodzainek, ale tego naprawde bym sie nie spodziewala ;)
no wlasnie...to dla nas bylo takie oczywiste. Los plata jednak figle.
a Twoj facet mowi cos o Waszych wspolnych dzieciach?
tak...nie raz rozmawialismy o dzieciach, wtedy mowil "to odstawiaj tabletki i bierzemy sie do roboty" :D tylko ja chce jeszcze chwile poczekac.
a co ty mu mowisz, jak poruszasz ten temat? jak on reaguje?
nie musze natalya na poczatku nic mowic, po prostu zamykam sie w sobie i nie rozmawiam z nim, i chodze zamyslona. Wtedy pyta co mi jest a ja mu mowie, ze dziwnie sie czuje w takim trojkacie, i ze staram sie jakos w tym funkcjonowac, ale czasem dopadaja mnie rozne dziwne mysli z ktorymi nie potrafi sobie poradzic. Ze to jego dziecko a nie moje i nigdy moje nie bedzie i ze taka sytuacja ze ona m dziecko z inna troche mnie denerwuje. On wtedy mi mowi ze ma to dziecko i ze jest szczesliwy ze je ma bo ona zmienila jego swiat, on spowaznial i stal sie odpowiedzialny. Powiedzial ze ona bedzie w jego zyciu i ze on tego nie zmieni i jak ja sobie nie radze to jemu przykro i ze jezeli ja go zostawie to on to zrozumie...
Wtedy troche mi sie robi glupio, ze mysle wtedy o sobie tak bardzo i jeszcze bardziej zamykam sie w sobie i tlumie te negatywne emocje, bo facet ma racje skoro juz ma swoje dziecko to sie nim bedzie opiekowal przez 2-3 dni w tyg. To jest odpowiedzialnosc za swoje czyny. Ale ja jestem egoistyczna zazdrosnica, ale nie tylko ja taka jestem, znam jeszcze przynajmniej 3 dziewczyny z takim problemem. Ale staram sie jak moge i ciagle wymyslam jakis plan, ze np od jesieni zapisuje sie na aerobik i bede sobie wiecej czasu poswiecala zwlaszcza w "te" dni. Wkoncu kiedys urodze dziecko i dla siebie czasu nie bede miala praktycznie wogole, a teraz przyszlo mi cholera nagle bawic sie w mamuske ?!?!
wyadaje mi sie, ze lepiej bys sie czula, gdyby dziecko bylo np starsze lub dorosle. wiadomo, ze male dziecko trzeba poglaskac czy przytulic i wlasnie to mnie denerwuje, bo chcialabym, zeby to bylo zarezerwowane tylko dla mnie, nie chce sie tym dzielic z kims innym...w przypadku duzych lub doroslych dzieci, to nie to samo, bo relacje pomiedzy dzieckiem a rodzicem sa troche inne.
chcialabym miec z nim dziecko, wspolne dziecko to wiez na cale zycie, chcialabym zebysmy byli rodzina, zaczac nowe zycie, nie myslec o przeszlosci....
oczywiscie, wolalabym zeby to dziecko bylo juz takie przynajmniej w wieku pozniejszej podstawowki, wttedy nie wchodzilaby mu na glowe. Poza tym podpisuje sie dwoma rekami pod tym co napisalas wyzej !!
30-03-2009 - dr K. Ostrowska-Clark - 510FX Allergan 350gr (12.5x13.0x5.6)

Awatar użytkownika
natalya
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 2290
Rejestracja: 10 lis 2007, 16:32
Lokalizacja: FR
Kontakt:

Re: jak walczyć z zazdrością

Post autor: natalya » 31 lip 2009, 15:48

Powiedzial ze ona bedzie w jego zyciu i ze on tego nie zmieni i jak ja sobie nie radze to jemu przykro i ze jezeli ja go zostawie to on to zrozumie...
wlasnie to jest najgorsze, ze nic juz nie mozna zrobic, bo czasu sie przeciez nie cofnie....gdyby tu chodzilo tylko o byla zone, to po rozwodzie sprawa jest zalatwiona, ale jesli jest dziecko, to ono juz bedzie cale zycie, bo jest to jego dziecko i nic sie juz na to nie poradzi...

chcaialbym zebysmy mieli nasze dziecko, bo wtedy sytuacja bylaby bardziej zrownowazona, a jego dzieci musialyby sie liczyc z tym, ze mamy nasze dziecko i ze nie sa najwazniejsze.
Ze to jego dziecko a nie moje i nigdy moje nie bedzie i ze taka sytuacja ze ona m dziecko z inna troche mnie denerwuje.
ja tez tak samo mysle :!: jego dzieci nigdy moimi dziecmi nie beda, chocby i z tego wzgledu, ze ja tego nie chce i one mnie w ogole nie obchodza :roll: zreszta maja wlasna matke, to niech sie nimi zajmuje. ja nie mam czasu ani ochoty sie uzerac z cudzymi dziecmi. jak sie bede zajmowac, to tylko naszym dzieckiem, bo to zupelnie cos innego 8-)
Wkoncu kiedys urodze dziecko i dla siebie czasu nie bede miala praktycznie wogole, a teraz przyszlo mi cholera nagle bawic sie w mamuske ?!?!
kasia, to sie nie baw jak nie masz ochoty! w koncu to nie twoje dziecko i nie masz obowiazku sie nim zajmowac. zreszta jak juz, to musi byc to naturalne,a nie zebys sie do tego zmuszala, bo to nikomu nie wyjdzie na dobre- ani Tobie, ani Twojemu facetowi. jak sie bedziesz zmuszac, to potem bedzie Cie to jeszcze bardziej denerwowac, albo bedziesz wkurzona na Twojego faceta, ze musisz znosic jego dziecko i potem odbije sie to jeszcze na nim i na waszym zwiazku.....
18.07.07 dr Cieslik- calkowita korekcja nosa
12.08.08 dr Cieslik- powiekszenie ust

Awatar użytkownika
kasia3210
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 698
Rejestracja: 09 mar 2009, 13:34
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: jak walczyć z zazdrością

Post autor: kasia3210 » 31 lip 2009, 17:25

chcaialbym zebysmy mieli nasze dziecko, bo wtedy sytuacja bylaby bardziej zrownowazona, a jego dzieci musialyby sie liczyc z tym, ze mamy nasze dziecko i ze nie sa najwazniejsze
natalya nie boisz sie ze Twoj facet moze nie poswiecac tyle uwagi i czasu Waszemu dziecku jakbys tego chciala, ze wzgledu na to ze ma jeszcze inne dzieci ? Ja sie boje tego bardzo.
kasia, to sie nie baw jak nie masz ochoty! w koncu to nie twoje dziecko i nie masz obowiazku sie nim zajmowac. zreszta jak juz, to musi byc to naturalne,a nie zebys sie do tego zmuszala, bo to nikomu nie wyjdzie na dobre- ani Tobie, ani Twojemu facetowi. jak sie bedziesz zmuszac, to potem bedzie Cie to jeszcze bardziej denerwowac, albo bedziesz wkurzona na Twojego faceta, ze musisz znosic jego dziecko i potem odbije sie to jeszcze na nim i na waszym zwiazku.....
wiesz ja sie czasem nia zajme, bo ona ogolnie bardzo mnie lubi, sama jest dziewczynka i patrzy na moje buty, bransoletki itd, ciekawi ja to i zadaje miliard pytan...wiec staram sie byc uprzejma i cierpliwa nawet przy setnym pytaniu i robie to glownie dla mojego faceta, ale wtedy robota idzie mi 100 razy wolniej. Mowie do niej idz do tatusia, to i tak po chwili przychodzi...nie moge jej jakos tak odtracic bo mi zal, strasznie sie do mnie przyzwyczaila.
Musze sobie po prostu jakos wykorzystywac dla siebie ten czas np na aerobik, albo angielski i tak zrobie !!
dziekuje Ci kochana za wszystko, ciesze sie ze znalazlam bratnia dusze byczka ;) bardzo mi pomagasz, zycze Ci milego weekendu i do poniedzialku :*
30-03-2009 - dr K. Ostrowska-Clark - 510FX Allergan 350gr (12.5x13.0x5.6)

Awatar użytkownika
natalya
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 2290
Rejestracja: 10 lis 2007, 16:32
Lokalizacja: FR
Kontakt:

Re: jak walczyć z zazdrością

Post autor: natalya » 03 sie 2009, 12:54

natalya nie boisz sie ze Twoj facet moze nie poswiecac tyle uwagi i czasu Waszemu dziecku jakbys tego chciala, ze wzgledu na to ze ma jeszcze inne dzieci ? Ja sie boje tego bardzo.
wiesz, jakos nigdy sie nad tym nie zastanawialam....mysle, ze napewno nie bedzie poswiecal wiecej uwagi innym dzieciom niz naszemu. zreszta jestesmy razem wiec caly czas bedzie ze mna i z naszym dzieckiem, nawet jezeli w tym samym czasie mialby byc z innymi dziecmi. mam ta przewage, ze ja i moje dziecko bedziemy obecni non stop 8-) jak zwyklo sie mawiac, nieobecni nie maja racji ;)
nie moge jej jakos tak odtracic bo mi zal, strasznie sie do mnie przyzwyczaila.
no fakt, to jest tylko male dziecko i chce zeby mu poswiecac czas...w koncu ona tu nic nie zawinila...

ostatnio przyszli do nas znajomi i jeden poruszyl temat dzieci. przypomnialo mu sie, ze kiedys powiedzialam, ze nie lubie dzieci, co jest zgodne z prawda, bo ogolnie rzecz biorac, to nie przepadam za dziecmi....on sie zapytal czy w zwiazku z powyzszym chce miec dzieci skoro ich nie lubie. ja odpowiedzialam, ze chce, bo swoje dziecko to zupelnie cos innego, a cudzych nie lubie i dalam wyraznie do zrozumienia, ze tylko moje bede kochac, a reszta mnie nie interesuje :-) moj tak sluchal i stwierdzil, ze rzeczywiscie tak jest, bo ja nawet nigdy nie zadawalam pytan odnosnie jego dzieci. na szczescie nie byl specjalnie zmartwiony tym faktem, co mnie bardzo cieszy :-) teraz przynajmniej wie 8-)
Musze sobie po prostu jakos wykorzystywac dla siebie ten czas np na aerobik, albo angielski i tak zrobie !!
masz racje ;) jezeli w te dni masz siedziec z nimi w domu i sie denerwowac, to nie ma to sensu...a tak przynajmniej wykorzystasz ten czas dla siebie i sie odprezysz :-)
dziekuje Ci kochana za wszystko, ciesze sie ze znalazlam bratnia dusze byczka ;) bardzo mi pomagasz, zycze Ci milego weekendu i do poniedzialku :*
ja tez Ci bardzo dziekuje :-D PDT_Love_07 ciesze sie, ze tu jestes :-) przynajmniej mam kogos, kto mnie rozumie i komu moge sie zwierzyc z moich problemow :-)
18.07.07 dr Cieslik- calkowita korekcja nosa
12.08.08 dr Cieslik- powiekszenie ust

magdoonia
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 989
Rejestracja: 04 maja 2009, 11:33

Re: jak walczyć z zazdrością

Post autor: magdoonia » 03 sie 2009, 13:20

Zazdrość pewnie dotknęła każdego z nas, jeśli można się tak wyrazić.
Albo nam ktoś czegoś zazdrościł, albo my komuś :-) :( .

Ja zawsze zazdrościłam innym zdrowia. Mogę bez najmniejszej krępacji czy zażenowania się do tego przyznać.

Staram się nie zazdrościć innym niczego co jest materialne. Oczywiście skłamałabym, gdybym napisała, że nigdy przenigdy mi się to nie zdarzyło, ale staram się to uczucie od siebie odsunąć.

Czasami jak patrzę na kogoś w wypasionej furce to sobie tak myślę: a może kredyt za ten samochód będzie bulić przez najbliższe X lat, a może choruje ten ktoś za kierownicą, a może to, może tamto:)... i zazdrość mija jak ręką odjął :-D
Prawda jest taka, że każdy swój krzyż nosi i nigdy nie wiadomo jakie kto ma troski i kłopoty.

Czasami niektóre kobiety zazdroszczą innym kobietom facetów ( oczywiście ja też tak mam lub miałam ). Wtenczas sobie myślę: o ty głupia babo widzisz to co chcesz, a może ten przebrzydły chłop leje tą swoją żonę/dziewczynę czym popadnie, a ty jej zazdrościsz? No i czego? :-D 8-)

Z uczuciem zazdrości trzeba walczyć bo niestety zatruwa organizm od wewnątrz. Przepraszam, że się tak klinicznie wręcz wypowiadam, ale mam w pracy panią, która kiedyś aż się pochorowała ( poważnie ) bo nie radziła sobie m.innymi z takimi emocjami jak zazdrość.

Już pracuje, ale zazdrości wykształcenia, ubrań, życia towarzyskiego, pieniędzy, młodości. Dosłownie wszystkiego i wszystkim. Jest to z jednej strony żałosne, ale też i przykre:(
zrezygnowałam z forum!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Awatar użytkownika
natalya
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 2290
Rejestracja: 10 lis 2007, 16:32
Lokalizacja: FR
Kontakt:

Re: jak walczyć z zazdrością

Post autor: natalya » 19 sie 2009, 13:57

kasia3210, co tam u Ciebie slychac? :-)

u mnie wszystko OK :-)
wczoraj moj facet zadzwonil do swojej bylej, zeby zabrala rzeczy dzieci z jego mieszkania 8-)
w sumie to juz dawno powinien byl to zrobic, bo dzieci nie przychodza, a te rzeczy zabieraja niepotrzebnie miejsce i ja nie mam nawet gdzie poukladac moich butow i ubran :roll:
teraz sobie w tym drugim pokoju urzadze biuro i poukladam wszystko jak nalezy ;)
i dobrze sie sklada bo biuro jest mi potrzebne do studiowania i pracowania wiec tak czy siak wywalilabym te rzeczy :badgrin: w koncu jestem u siebie 8-) a przez te rzeczy jego dzieci nie czuje sie 100% u siebie...i mnie to wkurza
18.07.07 dr Cieslik- calkowita korekcja nosa
12.08.08 dr Cieslik- powiekszenie ust

Awatar użytkownika
kasia3210
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 698
Rejestracja: 09 mar 2009, 13:34
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: jak walczyć z zazdrością

Post autor: kasia3210 » 20 sie 2009, 11:21

Natalya, fajnie ze piszesz :-)
U mnie tez w porzadeczku w sumie do dnia dzisiejszego, bo dzisiaj jest TEN dzien, kiedy jestesmy w trojke :/ Ale dzisiaj pojedziemy najprawdopodobniej nad jezioro albo z moja przyszla tesciowa wybiore sie na zakupy spozywcze bo rozmawialysmy o tym:) postaram sie wrocic pozno :P
A jutro pobaraszkuje w sklepach z sukienkami letnimi, bo 02.09 najprawdopoodbniej lecimy do Turcji na urlop - we dwoje :D
Ja tez juz nie mieszcze sie ze swoimi rzeczami, przydalaby sie jakis spory pokoj-garderoba :-D
Wczoraj moj facet mowi ze cieszy sie ze mala dzisiaj bedzie u nas w domu, ze bedzie wesolo. A ja mu powiedzialam "Jak dla kogo wesolo, Mala mi na glowe wchodzi i ciagle jest przy mojej nodze,a Ty wtedy sobei czytasz ksiazke" :D taka prawda i to mi zadaje miliard pytan a on sie smieje.
Tydzien temu prowadzilismy ostra dyskusje n/t jego corki, ale natalya, nawet nie chce mi sie o tym pisac, bo zaraz sie denerwuje.
Jest tak super jak jestesmy sami, a w takie trojkowe dni nie mamy czasu dla siebie, na rozmowe itd.. Ledwie sie poznalismy a tu juz polowa tygodnia ze soba ale jakby bez siebie. Jak juz przyjda nasze dzieci to nawet nie bede mogla powiedziec ze sie nacieszylam z nim zyciem i teraz moge zaczac wychowywac dzieci. Ciagle mi brakuje jego w "te" dni.

Ale musze byc ostrozna w tym organizowaniu czasu dla siebie w trojkowe dni bo on jest podejrzliwy i obserwuje moje relacje z jego corka ;) juz nie raz byl zgrzyt z tego powodu. Cholernie mu zalezy na moim dobrym kontakcie z jego corka. Ja staram sie dla niego to robic.
Natalya, dzisiaj jak nie pojade nad jezioro, czy na zakyupy spozywcze to posprzatam caly dom jak to zwykle bywa w "te" dni....hehhe. wyjdzie na korzysc :D

Zazdroszcze Ci ze masz swojego faceta w 100%, mi ciagle go brakuje. Z naszymi dzecmi byloby pewnie rownie cudownie, ale z Naszymi !
30-03-2009 - dr K. Ostrowska-Clark - 510FX Allergan 350gr (12.5x13.0x5.6)

Awatar użytkownika
natalya
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 2290
Rejestracja: 10 lis 2007, 16:32
Lokalizacja: FR
Kontakt:

Re: jak walczyć z zazdrością

Post autor: natalya » 20 sie 2009, 11:55

kasia, fajnie ze wybieracie sie razem do Turcji :-) bedziecie mieli w koncu czas tylko dla siebie 8-) mam nadzieje, ze przez ten czas uda Ci sie zapominiec o "tych" problemach ;)
dobrze, ze nie zaproponowal, zebyscie jechali we trojke :badgrin: caly urlop bylby zepsuty ;) (o ile w ogole bylby jakis urlop we trojke :badgrin: )

ja to w ogole nie rozmawiam z nim na temat jego dzieci, bo na sama mysl, ze mialabym z nim o tym rozmawiac juz sie denerwuje. a co dopiero jakby dzieci mialy przychodzic czy mielibysmy spedzac z nimi czas....chyba bym ze skory wyskoczyla....napewno bym wtedy nie siedziala w domu....nie wytrzymalabym nerwowo :roll: na sama mysl az ciarki mi przechodza...czasami sie zastanawiam, po co ja w ogole wzielam faceta z dziecmi...czasem tego zaluje, szczegolnie jak jestem przed okresem i wszystko mi dziala na nerwy :badgrin: wtedy bardzo zle sie czuje....a zarzekalam sie, ze nigdy nie zwiaze sie z kims, kto ma dzieci.....
tematu dzieci w ogole nie poruszam, nigdy sie o nic nie pytam, zreszta nie obchodzi mnie to, wole nie wiedziec. czasami on mowi o swoich dzieciach, ja slucham, ale nic sie nie odzywam :badgrin: wiec tak mowi tylko do siebie i szybko przestaje :badgrin:

napisz jak tam bylo nad jeziorkiem ;) i wracaj pozno, korzystaj z zycia i ladnej pogody! nie ma co sie denerwowac, najlepiej sie zrelaksowac nad jeziorkiem czy na zakupach ;)

a jak ona do was przychodzi, to na ile dni??
18.07.07 dr Cieslik- calkowita korekcja nosa
12.08.08 dr Cieslik- powiekszenie ust

Awatar użytkownika
kasia3210
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 698
Rejestracja: 09 mar 2009, 13:34
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: jak walczyć z zazdrością

Post autor: kasia3210 » 20 sie 2009, 12:54

Natalya, kiedys byla rozmowa o wakacjach we trojke, to myslalam ze umre ze :badgrin: albo ze sie :cry:
Tak na serio to bym zrezygnowala z takiej wycieczki, po pierwsze dlatego ze to nasza pierwsza wycieczka i chce odpoczac od pracy, obowiazkow i zrelaksowac sie a nie zajmowac sie dzieckiem, a po drugie dlatego ze juz 8 m-cy nie mialam wolnego i chce wreszcie miec wszystko w d...

Ja tez natalya jak on wspomina o swojej malej wtedy kiedy jej nie ma z nami to ja tylko pokiwam glowa i nie udzielam sie w temacie.
Natalya, kochana, mam takie same przemyslenia jak Ty Slonko, mam chwile ze zastanawiam sie: Boze, przeciez tylu facetow jest na swiecie, czemu akurat z dzieckiem mi sie trafil.
Mam nadzieje jednak ze jakos to zycie w te dni we trojke sie ulozy, ze ja wkoncu przestane miec taka zlosc wtedy i ze wszystko wtedy co robie dla swojego faceta a co jest zwiazane z jego corka to bede traktowac naturalnie a nie sztucznie jak teraz.

Ona u nas jest w czwartki i zostaje zawsze do soboty popoludnia, wiec 3 cale dni :-|
30-03-2009 - dr K. Ostrowska-Clark - 510FX Allergan 350gr (12.5x13.0x5.6)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”