ja wlasnie dlatego wiem, ze to ten, bo pomimo tych dzieci, chce z nim bycmy tez nie jestesmy dlugo ze soba bo dopiero 6 m-cy i tez mysle sobie ze to wlasnie ten, pomimo jego dziecka. Bardzo sie ciesze ze to od Twojego faceta wychodzi inicjatywa Waszego dziecka:)
gdybym miala jakiekolwiek watpliwosci, to zakonczylabym ta znajomosc....
a tak w ogole to ja sie sama sobie dziwie.....zawsze mowilam, ze u faceta zaakceptowalabym wszystko z wyjatkiem dzieci....wiadomo nikt nie jest idealny, zawsze sie cos znajdzie, ale dzieci? pamietam jak jeszcze niedawno powtarzalam, ze nigdy nie zwiaze sie z kims, kto ma dzieci, a tu masz
a Twoj facet mowi cos o Waszych wspolnych dzieciach?
a co ty mu mowisz, jak poruszasz ten temat? jak on reaguje?i dobrze robisz ze nie poruszasz tego tematu bo jak ja to probuje robic to zaczyna byc w naszym zwiazku niefajnie. Postaram sie unikac tego i robic swoje.
napewno nie jest to latwe....mam nadzieje, ze bedziemy miec nasze dziecko, bo cudzymi to nie mam zamiaru sie zajmowactego Ci kochana zycze...bo to wcale nie jest latwe zwazywszy na fakt ze to nie nasze dzieci.
wyadaje mi sie, ze lepiej bys sie czula, gdyby dziecko bylo np starsze lub dorosle. wiadomo, ze male dziecko trzeba poglaskac czy przytulic i wlasnie to mnie denerwuje, bo chcialabym, zeby to bylo zarezerwowane tylko dla mnie, nie chce sie tym dzielic z kims innym...w przypadku duzych lub doroslych dzieci, to nie to samo, bo relacje pomiedzy dzieckiem a rodzicem sa troche inne.
chcialabym miec z nim dziecko, wspolne dziecko to wiez na cale zycie, chcialabym zebysmy byli rodzina, zaczac nowe zycie, nie myslec o przeszlosci....







