życie po 20-stce :D

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
brachypelma
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 222
Rejestracja: 09 cze 2009, 00:01

Re: życie po 20-stce :D

Post autor: brachypelma » 06 lip 2009, 12:51

viriel pisze:Wogole jest przeciez teraz tak ze te decyzji o przyszlosci tak naprawde mlody czlowiek musi dokonac juz wstepnie po skonczeniu gimnazjum- gdy wybiera profil klasy w liceum, bo od profilu zalezy jakie przedmioty bedzie mial rozszerzone i ktore tym samym bedzie mu latwiej zdac na maturze w tym zakresie. A znowoz o przemiotow zdawanych na maturze zalezy przeciez to na jakie studia mozemy aplikowac.
Ciezkie decyzje do pojecia w tak mlodym wieku. Malo kto o dziecka wie np. ze chce zostac pośrednikiem w obrocie nieruchomościami, audytorem albo np. specjalista w dziedzinie prawa spolek handlowych
I jak dla mnie, to bez sensu jest to, że duży odsetek studentów, np. medycyny jest na studiach właśnie ze względu na to, że od gimnazjum skupia się na biologii, chemii a potem już nie sprawia mu to takiej frajdy, no ale nie pójdzie przecież na studia humanistyczne, bo nie ma na maturze odpowiednich przedmiotów - i tkwi na tych studiach, choć już nie ma na nie ochoty i kompletnie nie widzi się jako pracownik medyczny.

Gdyby więcej powstawało prywatnych uczelni w ogóle, i na kierunki ścisłe, byłoby o wiele lepiej. Chodzi mi o to, że osoba z maturą humanistyczną miałaby szansę studiować i wykształcić się na świetnego np. informatyka, biologa - bo studiowaliby to, co chcą a nie to, co muszą, bo obrali taką ścieżkę lata temu. I bardziej by im zależało, bo na te studia sami by zapracowali, no i zdecydowali się na nie nie w wieku lat 15, ale 20/25/30 - no w wieku dojrzalszym.

Może za dużo bym chciała, ale najwyższy czas zmienić obraz studiów na uczelniach prywatnych, dać im trochę więcej miejsca obok tych państwowych i zacząć myśleć o tym, że przyszłość nie leży w państwowych, źle zarządzanych, tylko w prywatnych, gdzie są pieniądze na wyremontowane sale, na świetne grono nauczycieli, na prenumerowane odpowiednio do kierunku czasopisma, na stypendia a nawet tak małe rzeczy, jak pendrive'y ze wszystkimi dokumentami kiedykolwiek potrzebnymi na studiach. I że te uczelnie kształcą ludzi, którzy chcą studiować i pracują na te studia, a nie ludzi, którzy (jak powszechnie jest zarzucane przez osoby, które nigdy takiej uczelni nie widziały) są rozpieszczeni, kupują sobie egzaminy i ogólnie tytuł.

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Re: życie po 20-stce :D

Post autor: Michitka » 06 lip 2009, 23:11

Jak jesteśmy młodzi myślimy zupełnie inaczej, marzeniami...dopiero z czasem dopada nas rzeczywistość, że nic nie jest takie piękne
Kiedyś jak byłam mała zawsze mówiłam "chciałabym być dorosła to jest fajne", a moja mama mówiła "wcale nie" ==i to prawda dużo rzeczy nie dostrzegamy...dopiero później wchodzimy w prawdziwe życie...czasem nas bardzo zaskakuje
ja ostatnio mam kiepki nastrój, bo naprawde jak tu studiować (najlepiej coś co się lubi i się zarabia), poszukać dobrać pracę i stać się samodzielną...dla mnie to jakoś jest awykonalne:/
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

Awatar użytkownika
brachypelma
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 222
Rejestracja: 09 cze 2009, 00:01

Re: życie po 20-stce :D

Post autor: brachypelma » 07 lip 2009, 10:56

To nie jest takie trudne. Aplikujesz, pracujesz. Nie podoba się, to szukasz gdzie indziej. Ja po roku przenoszenia się znalazłam względnie dobrą, pasującą dziedzinę i jej nie nie zamierzam zmieniać (mam 20lat).
Ze studiami to jeszcze nie wiem, jak mi pójdzie, ale będę zaocznie, więc mam czas na pracę. Ale jest mnóstwo osób, które to godzą i sobie radzą, więc dlaczego Tobie miałoby się nie udać?

samanta_kafe
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 1799
Rejestracja: 29 mar 2007, 20:59
Lokalizacja: warszawa

Re: życie po 20-stce :D

Post autor: samanta_kafe » 07 lip 2009, 11:40

brachypelma pisze:Gdyby więcej powstawało prywatnych uczelni w ogóle, i na kierunki ścisłe, byłoby o wiele lepiej. Chodzi mi o to, że osoba z maturą humanistyczną miałaby szansę studiować i wykształcić się na świetnego np. informatyka, biologa - bo studiowaliby to, co chcą a nie to, co muszą, bo obrali taką ścieżkę lata temu. I bardziej by im zależało, bo na te studia sami by zapracowali, no i zdecydowali się na nie nie w wieku lat 15, ale 20/25/30 - no w wieku dojrzalszym.


jak dla mnie powinny być normalne egzaminy na dane kierunki, nie kretyńskie wyniki z matury, która same wiemy (te, które ją zdawały) jaka jest..
27 kwietnia '09 - dr Broma - mentor round 325cc HP PDT_Love_16

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Re: życie po 20-stce :D

Post autor: Michitka » 07 lip 2009, 14:42

Nawet nie wiem gdzie mam aplikowac, bo albo mam za niskie wykształcenie, albo za wysokie...no i jestem po kierunku elektroradiologia, więc nie każdy chciałby mnie mieć np w zwyklym sklepie z odzieżą czy coś na ten styl
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

Awatar użytkownika
Vodia
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2056
Rejestracja: 29 kwie 2006, 15:46
Lokalizacja: DE

Re: życie po 20-stce :D

Post autor: Vodia » 07 lip 2009, 15:50

brachypelmo nie zgodze sie z Toba. To jest trudne.
Owszem full ludzi sobie radzi ale czy maja inne wyjscie? Albo na jakich uczelniach studiuja?
Bo jak ktos idzie na jakas lepsza uczelnie to nie moze sobie poblazac, tam nikogo nie obchodzi ze masz duzo pracy.
A w pracy kogo obchodzi ze masz studia? Powiedza Ci ze placa to i wymagaja :roll:


A co do uczelni to nie sadze ze sie uda, gdyz prywatne uczelnie maja jeden cel... jak najwiecej zarobic... wiec beda przyjmowac kazdego aby tylko wziac kaske. Wiec nie dziwie sie ze pracodawcy bardziej chonoruja panstwowe uczelnie bo nie chca pracownika, ktory skonczyl studia bo skonczyl i malo co umie :-? Sa lepsze prywatne uczelnie, ktore maja jakas renome ale procentowo to maja zapewne nie duzy udzial.
11.06.2007 - nos (CKN) - dr Łątkowski
21.03.2016 - znowu nos (część chrzęstna) - dr Skupin :)
czas na usta...

Awatar użytkownika
lauren.
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 28
Rejestracja: 02 cze 2009, 20:11

Re: życie po 20-stce :D

Post autor: lauren. » 07 lip 2009, 20:04

Dziewczyny! Z samym studiowaniem jest ciezka sprawa!
Idziesz na studia i w wiekszosci przypadkow jest to taka rzeznia, ze ciezko ludzie znajduja czas na prace, zeby godzic ja jeszcze z sumienna nauka. Jaki sens ma studiowanie bez zaangazowania? i tylko byle jakie zaliczanie?
Z kolei po studiach, po magistrze, masz tyle lat, ze szukasz juz desperacko i do tego okazuje sie, ze jedyne co mozesz zrobic to zostac np. sekretarka ( nie mam nic do tego zajecia, sama szukam wlansie teraz takiej pracy, wrecz jest ona szczytem moich marzen!) z mozliwoscia awansu. Sekretarka w firmie,w ktorej Ty ze swoim wyksztalceniem moglabys byc kims wiecej, wrecz powinnas. Znam pelno takich przypadkow, ze wysokie kwalifikacje wcale nie zapewniaja pracy, nawet w 50%. A tak nie powinno byc!
Prawda tez jest taka, ze chetni na medycyne faktycznie musza to wiedziec, co najmniej od 1 klasy liceum, a i to juz czasami jest zbyt pozno. Przekonani, zdeterminowani, ale czy to nie za wiele, zeby wymagac od tak mlodych ludzi podejmowania takich decyzji? TYmbardziej, ze w codziennej nauce w liceum, czy gim musza sie uczyc wszystkich przedmiotow co do jednego, do samej matury. A na maturze wiekszosc zdaje 3, 4.
Nieporozumienie.
Through my fear ... in the promise of another tomorrow, I'll never let you part ...
!There's nothing that can't be done, if we raise out voice as one!

Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Re: życie po 20-stce :D

Post autor: viki » 07 lip 2009, 21:11

dziewczeta, wlacze sie na chwile w dyskusje choc mam lat 32.

nieststy jest tak, ze wiekszosc, nie wszystkie ale spora wiekszosc prywatnych uczelni to przechowalnie a nie uczelnie. widze to w mojej pracy. przychodza ludzie po prywatnych szkolach, niby dyplomy srata drata a oni nie maja podstawowej wiedzy. i jeszcze im sie wydaje, ze od razu super stanowisko dostaną. z absolwentami uczelni panstwowych tez bywa roznie ale nieststy poziom ich wiedzy jest wyzszy...

pisala kiedys o mojej kolezance, ktora pracuje w ogromnej zagranicznej firmie prawniczej (zajmuja sie glownie obsluga podmiotow gospodarczych). i opowiadala mi kiedys ze przychodza ludzie po studiach i od razu chca prowadzic sprawy i miec super pensje. ona jak sie tam dostala na staz, a byla na 4 roku studiow to pol roku pracowala za darmo, za doswiadczenie. potem zaproponowali jej jakas glodowa stawke. dodam, ze panna nie jest z wawy, mieszkala w akademiku i wiem jak na prawde ciezko jej bylo. teraz po 4 latach jest normalnie zatrudniona i oczywiscie warunki placowe ma o niebo lepsze. pokazala ze jest w stanie ciezko pracowac i dali jej szanse. teraz ona przyucza w tej firmie mlodych absolwentow i mowi ze czesto maja oni bardzo roszczeniowa postawe. najwazniejsze to ze sie tak wyraze "zahaczyc sie " gdziekolwiek i najakiejkolwiek posadzie. szansa na pokazanie tego co sie wie i co umie przyjdzie. ja taka sama obserwacje mam w swojej firmie. przychodzi dziewczynka po studiach na wyzszej szkole bansu i lansu (jak to mowimy) i wydaje sie jej ze ma wyksztalcenie. tak na prawde nic nie ma. Doswiadczenie bedzie miala za kilka lat.


zgadzam sie ze w wieku 16 lat czesto ciezko zdecydowac co sie chce robic w przyszlosci ale nieststy tak jest i jak na razie nie zanosi sie na zmiany. a z kierunkami studiow i uczelnia to jest tak ze warto wybrac moze mniiejsza uczelnie ale za to taka ktora daje inne mozliwosci ksztalcenia. wiele uniwerkow posiada programy wymiany studentow z uczelniami w innych krajach. Tak bylo na mojej uczelni, placila za to ue w ramach programu sokrates. albo maja niby te same kierunki ale radze porownac programy studiow.

tak czy inaczej zycze wam wszystkim samych sukcesow :)
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....

Awatar użytkownika
Vodia
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2056
Rejestracja: 29 kwie 2006, 15:46
Lokalizacja: DE

Re: życie po 20-stce :D

Post autor: Vodia » 08 lip 2009, 06:54

viki u mnie tez jest ten program. Powiedz czy skorzystalas z mozliwosci tej wymiany zagranicznej?
11.06.2007 - nos (CKN) - dr Łątkowski
21.03.2016 - znowu nos (część chrzęstna) - dr Skupin :)
czas na usta...

Awatar użytkownika
lauren.
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 28
Rejestracja: 02 cze 2009, 20:11

Re: życie po 20-stce :D

Post autor: lauren. » 08 lip 2009, 10:09

Ja znam dziewczyne, ktora skorzystala, jesli to cokolwiek pomoze to chetnie opisze:P Wyjechala do UK na ostatni rok, generalnie mowiac 'ekonomiki' (nie jestem wtajemniczona w kierunki biznesowe etc:) ).
Skonczyla szkole , laczac ja z praca a zaraz po uzyskaniu tytulu znalazla prace w jednym z glownych bankow i zostala:).
Chyba warto, mozna na tym skorzystac, nie tylko jezykowo, ale o ile bogatsze jest wtedy CV:)
Through my fear ... in the promise of another tomorrow, I'll never let you part ...
!There's nothing that can't be done, if we raise out voice as one!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”