Dziewczyny to wszystko prawda z ta praca- bardzo ciezko jest zaczac.
Dlatego ja wlasnie zaczelam szukac praktyk dla studentow,mimo, ze jestem dopiero na 1 roku na tych zaocznych- tak jest najlatwiej zdobyc doswiadczenie i miec super pozycje w CV. Nie nastawiam sie na praktyki platne- zalezy mi zeby byly w jak najlepszej firmie i jak najdluzsze i zakres obowiazkow nie byl tylko typu- parzenie kawy i odpowiadanie na maile ;-)
Ja jestem w o tyle komfortowej sytuacji ze moge sobie pozwolic na to, zeby jeszcze nie isc do pracy na etat. Mam z czego zyc i nikogo nei musze sie o nic prosic. Mam tez swoje duze mieszkanie ( i lubie wracac do niego mimo, ze przewaznie jest puste

czasem jest jeszcze moj brat i nie moge zapominac o kocie), co dodatkowo stawia mnie w duzo lepszej sytuacji na starcie. Ale mimo to widze ze nie jest latwo. Nie meiszkam w tym miescie w jakim bym chciala, co mi sporo utrudnia, ale pracuje nad zmiana tej sytuacji
Niesety moim zdaniem miejsce w ktorym sie mieszka ma bardzo wiele wspolnego z rozwojem przyszlej kariery. Przynajmiej w dziedzinach ktore mnie interesjuja

Bardzo chcialabym sie przeniesc do Warszawy i mam zamiar to zrealizowac za 2 lata kiedy skoncze licencjata.
Bardzo zaluje ze dopiero teraz sie obudzilam z tym co tak naprawde chce w zyciu robic i co mnie pociaga, ale z drugiej strony jestem jeszcze bardzo mloda i malo kto w wieku 18-19 stu lat kiedy wybiera sie studia jest stuprocentowo pewnein co chce robic. Ja wtedy tak myslalam, skakalam z radosci jak sie dostalam na studia, ale w miare uplywu czasu i zglebniania tajemnic przyszlego zawodu doszlam do wniosku, ze to jednak nie to... Ciesze sie ze doszlam do tych wnioskow teraz a nie jeszcze pozniej...
A co do studiowania w roznym wieku to powiem wam, ze nu mnie na finansach tez sa osoby kolo 40-stki i sa najlepszymi studentami !
Michitka- daruj sobie zdrowie publiczne, ten kierunek jest maksymalnie nudny- tzn. zalezy co kogo interesuje, ale raczej to jest zdanie duzego grona ludzi. Poza tym pracy po tym nie ma, a jak juz cos znajdizesz to zarobki marne i brak perspektyw rozwoju.
Fizyka medyczna- to ciezki kierunek, a z praca to trzeba byc na prade dobrym zeby sie gdzies zalapac.Znajomy po kierunku fizyka medyczna wlasnie i z doktoratem z fizyki nuklearnej w medycynie pracuje na Gliwickiej Onkologii i zarabia na reke 2400 zl takze chyba nie za dobrze...
Turystyka- nie wiem nic o tym kierunku ale z tego co slyszalam to dosc fajny
A z ta pensja na poczatek to ja bym sie nie zrazala, bo z doswiadczen znajomych wiem, ze pensja systematycznie rosnie w miare stazu pracy. Po okresie probnym praktycznei z meisiaca na miesiac. Oczywiscie nie u wszystkich pracodawcow, ale zazwyczaj ci co duzo wymagaja stosuja wlasnie taki system.