życie po 20-stce :D

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
nesia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3812
Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47

Re: życie po 20-stce :D

Post autor: nesia » 22 cze 2009, 10:06

viriel pisze: Osobiscie w perspektywnie okolo 2 lat bede kupowac mieszkanie- chce z rynku pierwotnego, tam gdzienie bedzie zadnych dzieci w poblizu :p nienawidze wrzaskow i piskow, biegania po schodach i placzu za sciana o 3 w nocy :roll:
.
Oj, to może lepiej wez pod uwagę nieruchomość z rynku wtórnego.... tu przynajmniej bedziesz miała pogąd na mieszkańców, którzy juz sie osiedlili. Na tych nowych osiedlach w większości przeważają "młode rodzinki" ;)
23.02.07 - ;)

Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova

Awatar użytkownika
nefertari
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4427
Rejestracja: 19 lis 2008, 08:22

Re: życie po 20-stce :D

Post autor: nefertari » 22 cze 2009, 10:26

też jestem zdania, że usuwanie jest sprawą bardzo indywidualną...
na starcie: 75A na mecie: 70F dzięki anatomicznym mentorom 440 cc styczeń 2009

Awatar użytkownika
olifczur
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 705
Rejestracja: 21 sty 2009, 23:42
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: życie po 20-stce :D

Post autor: olifczur » 22 cze 2009, 20:16

A czy ja napisałam że matki z dziećmi są najważniejsze i że są pępkiem świata? Nie i wcale tak nie uważam, szanuje to że ktoś może nie lubić dzieci , ja też ich nie lubiłam i szczerze powiedziawszy to dalej mnie denerwują, prócz mojej córeczki oczywiście. Ja nie planowałam tej ciąży, trafiło mnie w najmniej odpowiednim momencie i z najgorszym kandydatem na ojca jakiego sobie wyobrazić można. Uważałam,że to koniec mojego życia, które tak kochałam, koniec mojego świata, wszystko co kocham robić się skończy wraz z rosnącym brzuchem. Głupio mi teraz jak o tym pomyślę ale ja nienawidziłam swojego dziecka, nikomu o tym nie mówiłam ale tak było. To okrutne co teraz napiszę ale uważałam że jest to taki pasożyt niszczący mnie od środka, niszczący moje życie. Teraz jak o tym pomyślę to mam ochotę wystrzelać się po pysku ale tak było. A jednak nie mogłam usunąć bo wiedziałam że to maleńkie "coś" ma bijące serduszko, żyje we mnie życiem które ja mu dałam, ja go "stworzyłam"
Czy wiecie jak wygląda aborcja? Wystarczy pooglądać np na YT ale jest to gorszy widok od koszmaru... taki kilkutygodniowy płód wygląda jak człowiek, ma ręce, nogi palce i wszystko tylko że takie minimalne. To czy ktoś zdecyduje się na aborcję to zależy od niego samego, ale ja bym tego nie zrobiła choćbym miała jeszcze 10 razy być w ciąży, a nie chcę już więcej dzieci. Z resztą nie ważne, to tak jak pisałam temat rzeka i zresztą drażliwy dla mnie.
Swoje dziecko zaczęłam akceptować jak po raz pierwszy poszłam na USG w 16 tygodniu. Pamiętam jak wpatrzyłam się w mały ruchomy punkcik myśląc że to właśnie moje dziecko, dopiero jak oddaliłam wzrok zobaczyłam że to jego serce, a cały kształt dziecka był bardzo wyraźny, Wzruszyłam się wtedy bo nie spodziewałam się że tak to może wyglądać. Potem jak zaczęłam czuć ruchy dziecka i w ogóle to wszystko, sprawiło,że zaczęłam je kochać. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez niej, jest największym szczęściem i radością jakie mnie spotkały. Pomimo,że czasem mam dość i jest mi ciężko, ale nie chciałabym żeby było inaczej...
No i wcale nie wyglądam gorzej niż przed ciążą, wróciłam do swoje wagi, brzuch też mam płaski jak deseczka, jedyne co mi ucierpiało to cyce, już nie są jędrne i całe pokryte rozstępami, no ale tym się nie martwię bo od czego są operacje ;)
dr Łątkowski 3 marca 2009

Awatar użytkownika
viriel
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3618
Rejestracja: 08 lip 2005, 13:30
Kontakt:

Re: życie po 20-stce :D

Post autor: viriel » 22 cze 2009, 22:40

nesia- to zalezy o jakim mieszkaniu mowa. Wiekszosc osiedli zasiedlaja rodziny ale sa tez apartamentowce a tam juz troche inaczej sie rysuje przekroj mieszkancow zazwyczaj. Przynajmniej tak zaobserwalam wsrod znajomych ;)

olifczur- ja nie napisalam, ze ty tak napisalas. Pisalam ogolnie.

A jesli chodzi o aborcje to widzialam nie jedna i to nie na YT tylko na zywo, w szpitalu. Owszem widok nie jest przyjemny, ale dla mnie przykrosc i dramaturgia tej sytuacji wiazala sie glowie z faktem, ze to byly ciaze obumarle najczesciej, a nie z samym przebiegiem zabiegu.
Natomiast co do obiektywizmu filmow na YT mialabym zastrzezenia- zazwyczaj sa przerysowane i demonizuja. Przede wszsytkim film od rzeczywistosci rozni skala- fakty sa takie ze bardzo trudno jest sie na zywo czegokolwiek dopatrzec, bo embriony sa takich malych rozmiarow.
I tymi nozkami i raczkami to tez przesada- wystarczy przeczytac pierwsza z brzegu ksiazke do embriologii.
Poza tym oprocz zabiegowych metod sa jeszcze farmakologiczne

Zeby bylo jasne- ja jestem zdecydowana przeciniczka aborcji jako "srodka antykoncepcyjnego", no ale niestety odpowiedzialosci i dojzalosci innych ludzi nie jestesmy w stanie kontrolowac.

Ja gdybym teraz zaszla w ciaze nie wiem co bym zrobila- naprawde nie mam pojecia :roll: Chyba bylby to dla mnie nagorszy zyciowy dramat- wiazaloby sie to z zaprzepaszczeniem wszsytkich moich obecnych marzen i planow zyciowych. Ale wiem ze jakby dziecko przyszlo na swiat kochalabym je ponad wszsytko na swiecie. Ale nie czuje sie na to gotowa, chce narazie zyc sama dla siebie. Nie uwazam tego za egoistyczne- po prostu na wszystko w zyciu przyjdzie czas... Takze i na macierzynstwo.

Awatar użytkownika
k_asiaczek
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3794
Rejestracja: 04 sty 2008, 15:25
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: życie po 20-stce :D

Post autor: k_asiaczek » 22 cze 2009, 23:48

viriel pisze: Ja gdybym teraz zaszla w ciaze nie wiem co bym zrobila- naprawde nie mam pojecia :roll: Chyba bylby to dla mnie nagorszy zyciowy dramat- wiazaloby sie to z zaprzepaszczeniem wszsytkich moich obecnych marzen i planow zyciowych. Ale wiem ze jakby dziecko przyszlo na swiat kochalabym je ponad wszsytko na swiecie. Ale nie czuje sie na to gotowa, chce narazie zyc sama dla siebie. Nie uwazam tego za egoistyczne- po prostu na wszystko w zyciu przyjdzie czas... Takze i na macierzynstwo.
ja uważam dokładnie tak samo :-) tyle życia jeszcze przede mną, tyle zdarzeń do przeżycia, nie chciałabym z tego rezygnować ze względu na dziecko arf
05.03.2010-dr Kubasik HP okrągłe es prawa:400cc lewa:500cc applaus

http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... -event.png

Awatar użytkownika
Vodia
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2056
Rejestracja: 29 kwie 2006, 15:46
Lokalizacja: DE

Re: życie po 20-stce :D

Post autor: Vodia » 23 cze 2009, 06:59

To ja mam takie same zdanie babki
Najpierw chce sie w pewnych kwestiach spelnic, a pozniej pomysle o slubie i dziecku. Bo do slubu tez mi nie spieszy sie :roll:
Chce dojsc do pewnego poziomu zawodowego a pozniej bede myslec co dalej :roll:
11.06.2007 - nos (CKN) - dr Łątkowski
21.03.2016 - znowu nos (część chrzęstna) - dr Skupin :)
czas na usta...

Awatar użytkownika
nefertari
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4427
Rejestracja: 19 lis 2008, 08:22

Re: życie po 20-stce :D

Post autor: nefertari » 23 cze 2009, 07:14

no to wszyskie myślimy o tym, żeby najpierw się wybawić, wyszaleć :)
na starcie: 75A na mecie: 70F dzięki anatomicznym mentorom 440 cc styczeń 2009

Awatar użytkownika
nesia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3812
Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47

Re: życie po 20-stce :D

Post autor: nesia » 23 cze 2009, 11:16

viriel pisze:nesia- to zalezy o jakim mieszkaniu mowa. Wiekszosc osiedli zasiedlaja rodziny ale sa tez apartamentowce a tam juz troche inaczej sie rysuje przekroj mieszkancow zazwyczaj.
No tak, różnie z tym bywa ;)
23.02.07 - ;)

Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova

Awatar użytkownika
viriel
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3618
Rejestracja: 08 lip 2005, 13:30
Kontakt:

Re: życie po 20-stce :D

Post autor: viriel » 23 cze 2009, 11:24

Vodia pisze:To ja mam takie same zdanie babki
Najpierw chce sie w pewnych kwestiach spelnic, a pozniej pomysle o slubie i dziecku. Bo do slubu tez mi nie spieszy sie :roll:
Chce dojsc do pewnego poziomu zawodowego a pozniej bede myslec co dalej :roll:

Z tym slubem to mam podobnie :p Ja jestem bardzo niezalezna, mieszkam sama juz od ponad 6 lat i jest mi tak dobrze, choc nie zawsze bywa łatwo. Ale w kazdym razie przyszly kandydat na meza bedzie sie musial niezle natrudzic zeby mnie usidlic :badgrin:

Ja takze chce sie narazie skupic na karierze jak to sie mowi :p No i sie wyszalec-dla mnie weekend bez imprezy to weekend stracony :p Chociaz jest to ostatnio utrudnione przez studia zaoczne i sesje obecnie ale jakos staram sie to godzic- zazwyczaj w niedziele na zajeciach pojawiam sie najwczesniej o 10-tej:p
Jeszcze jakies 3 lata temu nie lubilam chodzic do klubow za bardzo, a teraz uwielbiam, ale tylko do niektorych.
I ciagle wyhaczam na allegro jakies ciuszki odpowiednie na takie okazje :p

Awatar użytkownika
nefertari
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4427
Rejestracja: 19 lis 2008, 08:22

Re: życie po 20-stce :D

Post autor: nefertari » 23 cze 2009, 12:38

a ja już się nie mogę doczekać ślubu :) pewnie dlatego, że jestem już na etapie planowania :)
na starcie: 75A na mecie: 70F dzięki anatomicznym mentorom 440 cc styczeń 2009

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”