Londyjka, nie wiem skad twoje oburzenie. Napisalam swoja opinie tylko i wylacznie na podstawie tego co napisalas bo skladalo sie w to taki a nie inny obraz. Ja w zadnym miejscu nie napisalam nic krytycznego wzgledem twojej osoby a ty pozwalasz sobie na osobiste wycieczki wzgledem mnie co jest bardzo w złym tonie...
Ja nie chciałabym rodzić za granicą, bo wiem że Polsce tez sa osobne sale, zyczliwy personel, wanny z woda, swieczki zapachowe i muzyka i wcale nie trzeba za to doplacac. Owszem- w wiekszosci szpitali tak jest ale sa i takie gdzie jest to standardem. Ale to najczesciej sa szpitale kliniczne wlasnie, albo prywatne ktore maja podpisane kontrakty z NFZ i przyjmuja w jego ramach pacjentow takze z zwyklym ubezpieczeniem i za nic nie trzeba doplacac. Znieczulenie zewnatrzoponowe do porodu jest juz od 3 lat refundowane przez NFZ- jesli w szpitalu kaza za to doplacac to łamią prawo.
Londyjka pisze:. widzialam w tv
A ja nie w tv, bo miałam praktyki już chyba w 20 szpitalach (na wiekszosci oddziałów) na całym Śląsku także wiem jak wygląda praktyka i to od zaplecza- tak to ujmijmy.
Londyjka pisze:Jedna kobieta pochylala sie nade mna mowiac ciagle "my darling" itp
Takei rzeczy wiem, ze moga bardzo pomagac, ale ja mam podejscie troszke inne- dla mnie liczy sie to by merytorycznie wszsytko bylo bez zarzutu, bo tylko to moze uratowac zycie mojemu dziecku, a nie cieple slowa. To stawiam na drugim miejscu.
Londyjka pisze:A wiec- procedury,ktore opisujesz przebiegaly tu wrecz ksiazkowo.
nie wiem na ile poważnie mogę potraktować to co napisałaś bo nie wiem z jakimi pozycjami naukowymi się zapoznałaś na podstawie których wysuwasz swoją ocenę.
Londyjka pisze:psioczylam jak mogli z takim rozwarciem kazac mi czekac jeszcze ok 2 godziny az zaczniemy porod
No i bardzo dobrze, ale tego wczesniej nie napisalas stad moje niektore wnioski, bo w poprzednim poscie wygladalo to tak jakby od razu kazali ci przec, co mnie wrecz zmrozilo.
Londyjka pisze:Poza tym nie pomyslalas,ze jak dziecku zacznie spadac tetno to to jest jak najbardziej najwyzsza pora aby te kleszcze zastosowac!!Czyli odwrotnie co mowisz! Gdyby nie szybka procedura mogloby sie tam udusic,kleszcze maja na celu ratowanie zycia a nie potrzeba do nich jakis specjalnych "szeregow warunkow" do spelnienia!
Wybacz ale doskonale wiem kiedy i jak sie stosuje kleszcze, a jesli uwazasz ze nie musza byc ku temu spelnione zadne warunki to powiedz Profesorom: Cekanskiemu, Porebie i Breborowiczowi albo Bensonowi (zeby nei bylo ze sami Polacy) ze bzdur ucza studentow i bzdury wypisują w swoich publikacjach naukowych cenionych na całym świecie
Gdyby rzeczywiscie nie trzeba bylo spelnic zadnych warunkow, to dzieci rodzilby sie z wylewamy krwi do mozgu, zmiazdzonymi koscmi albo ze skreconym karkiem z tego powodu. Sorry za drastyczny opis ale taka prawda. Są sytuacje w których wręcz nie wolno stosowac kleszczy ! a procedur ratujacych życie dziecka i prowadzących do szybkiego wydobycia jest wiele.
Londyjka pisze:w polsce nie umieja niestety uzywac przedmiotu typu kleszcze
umieja- nie raz widzialam na wlasne oczy, raz nawet sama zakladalam pod czujnym okiem profesora.
Londyjka pisze:.oj nie chcialabym aby ktos z takim podejsciem odbieral mi porod...
Bądź spokojna- porody fizjologiczne odbieraja polozne. Ja tego robic nie bede bo wchodzic w kompetencje nikomu nie mam zamiaru, ale te osobiste wycieczki na prawde moglas sobie darowac, bo moj post nie byl naladowany zadna negatywna energia skierowana w twoja strone. Wrecz przeciwnie- bardziej troska, wiec moze zanim zaczniesz kogos atakowac ugryz sie w jezyk albo zajmij sie czyms pozyteczniejszym.
Londyjka pisze:A o karmieniu nikt mi tego "nie nagadal"
Londyjka pisze:bo roznie ludzie mowia
Faktycznie
Londyjka pisze:Moze zaniknac ale nie musi i skonczyc sie operacja.
Nie martw sie, dzidzia ma jeszcze troszke czasu na to by ten przewod sie domknal, a jesli samo sie to nie dokona to ta operacja jest stosunkow prosta- zdazylo mi sie asystowac przy jednej (a przy 2 innych stałam i obserwowałam)- nie trwala dlugo, z dzidzia pozniej wszsytko bylo super.
Na koniec tylko dodam, że moim celem nie było wprowadzanie żadnych sporów ani negatywnej atmosfery bo okolicznosci przeciez sa jak najbardziej radosne. To po prostu kwestia negatywnego odbioru mojego postu, ale za innych ja już nie odpowiadam.