ŻONACI FACECI

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
agafijka
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 675
Rejestracja: 13 lut 2005, 22:36
Lokalizacja: Polska

Post autor: agafijka » 14 sie 2005, 14:10

dla mnie rowniez zonaci albo chocby zajeci faceci to nie faceci i tyle, mam nadzieje, ze nigdy nie uruchomi mi sie inne spojrzenie na takiego ..........i na pewno nie zwiazalabym sie z facetem, ktory "wlasnie ma sie rozwiesc ze swoja zona", a w dodatku jeszcze jest ojcem.........brzydze sie takich kobiet i tyle, nie ukrywam, ze z powodow bardzo osobistych, ale w tym przypadku to chyba nie czynnik dyskwalfikujacy moja opinie..... jedyna okolicznoscia lagodzaca dla takiej kochanki jest dla mnie sytuacja, w ktorej dogaduje sie ona z zona i w zwiazku z tym ma pewnosc, iz malzenstwo juz faktycznie jest jedynie fikcja i trwa np z powodow materialnych, ale dla mnie kochanka to zawsze kochanka, nie ma prawa odbierac dzieciom czasu i pieniedzy :!: /wiem, ze to nie brzmi najlepiej, ale doskonale wiem, o czym pisze....../ przeznaczonych dla nich, i - szczerze mowiac- lzy kochanek jakos mnie nie ruszaja......i tez jestem gotowa zawistnie pomyslec "i dobrze jej tak"...... :oops: :( ......i to majac pelna swiadomosc, iz sama jeszcze nie wiem, co /i kto...../ mnie w zyciu spotka...........ale mam nadzieje, ze nie bede zmuszona postapic wbrew swoim przekonaniom..... :roll: :(
co lenistwo robi z cz³owiekiem.....

Awatar użytkownika
agafijka
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 675
Rejestracja: 13 lut 2005, 22:36
Lokalizacja: Polska

Post autor: agafijka » 14 sie 2005, 14:12

......aha..........w poprzednim post-cie zjechalam same kochanki, czyli kobiety, jakos akurat to bylo pierwsze, co przyszlo mi do glowy po przeczyt poprzednich wypowiedzi...........a o niewiernych i oszukujacych facetach tez mam jak najgorsze zdanie, czesto jeszcze bardziej dosadne niz o ich kochankach....... :?
co lenistwo robi z cz³owiekiem.....

Gosc4
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1607
Rejestracja: 12 sty 2005, 16:05

Post autor: Gosc4 » 14 sie 2005, 16:26

Będę jak zywkle brutalna, ale napiszę tak: kobiety są głupie. I same są sobie winne, że cierpią (mówię o kochankach).
Ile znacie par, w których facet jest żonaty i mówi kochance, że "żona go nie rozumie i on się kiedyś rozwiedzie" i takie bullshity, a ile par w których kobieta jest zamężna a facet wolny i jest tylko z nią i kocha ją i chce, żeby się rozwiodla, a ona go zwodzi? Myślę, że odpowiedź nasuwa się sama. Żaden facet nie jest takim frajererm, żeby wierzyć w rozwód "jak dzieci dorosną", "mąż wyzdrowieje" itp. itd.
Nigdy tego nie zrozumiem. :roll:
Dla mnie również żonaty facet nie istnieje.
Zanim pójdziecie z takim do łóżka postawcie się na miejscu jego żony. Szkoda, że babska solidarność nie istnieje.

Awatar użytkownika
joanna2828
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 699
Rejestracja: 10 kwie 2005, 21:49

Post autor: joanna2828 » 14 sie 2005, 17:25

oj tak...kobiety są głupie
znałam taką kobitkę, która jest po rozwodzie z mężem 10 lat bo rozwiodła się dla kochanka....i wyobraźcie sobie biedę klepie teraz jak cholera, a kochanek...???? on ciągle mówi, że jak dziecko dorośnie - dorosło! bo ma 20 lat, a potem mu zona niby na raka zachorowała.....
i teraz on jej nie zostawi...... :evil:
no i morał z tego taki, że znowu została oszukana kolejna kobieta, która uwierzyła zonatemu, a on ciągle ma jakieś wytłumaczenie, acha co najciekawsze - właśnie zaczął sobie dom budowac z żoną :?
nic dodac, nic ując.....

Awatar użytkownika
agafijka
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 675
Rejestracja: 13 lut 2005, 22:36
Lokalizacja: Polska

Post autor: agafijka » 14 sie 2005, 18:34

.....o tak, wiec teraz z pewnoscia ja zostawi, tylko ten dom wybuduje, w koncu ma jakies zobowiazania..... :? :x eh..........a tak swoja droga, to ciekawa jestem, co ta zona sobie mysli........czy ma satysfakcje, ze on jednak z nia jest, czy usiluje wyrwac dla siebie i dziecka ile sie jeszcze da.... a moze nic nie wie :?: eh........ :?
co lenistwo robi z cz³owiekiem.....

Awatar użytkownika
joanna2828
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 699
Rejestracja: 10 kwie 2005, 21:49

Post autor: joanna2828 » 14 sie 2005, 18:49

niby wie, a niby nie wie, albo udaje, że nie wie - trzyma ja kasa
on tej zony nie kocha bo jak mówi jest dla niego brzydka i jest z nia z litości :evil:
dla mnie to wszystko jest chore....ja tego nie kumam.....
nie wiem o co chodzi temu facetowi - jak tak bardzo kocha swoja kochankę to po co zawraca dupe zonie? i kochankę zwodzi (ona finansowo po rozwodzie nie radzi sobie, ale zrobiła to dla niego, bo go kocha)
dla mnie to są za ciężkie klimaty - ale uważam, ze ten facet jest świnią, a ona jest naiwna i tyle

Awatar użytkownika
Tatiana
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1211
Rejestracja: 07 lut 2005, 15:24

Post autor: Tatiana » 14 sie 2005, 20:02

zgadzam sie z Sugar, ze pewne panienki powinny 100 razy zastanowic sie nad tym, jak one czulyby sie na miejscu tej zony! Nie trawie suk, ktore maja w dupie czyjas rodzine, dom, dzieci itd. zawsze z calego serca zycze im , zeby spotkalo je to samo!Wredna jestem, ale dla takich nie mam litosci

Awatar użytkownika
Kamila
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 4947
Rejestracja: 11 sty 2005, 15:57
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Post autor: Kamila » 14 sie 2005, 20:05

PDT_02 :D
"Czerp z innych, ale nie kopiuj ich. Bądź sobą." Michel Quoist
"Uroda ciała, kondycja umysłu i ducha – to elementy wzajemnie sie przenikajace – wewnetrzna rownowaga zapewnia piekno, zdrowie i spokoj".
W każdym przypadku człowiek ponosi konsekwencje własnych wyborow.

Awatar użytkownika
Tatiana
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1211
Rejestracja: 07 lut 2005, 15:24

Post autor: Tatiana » 14 sie 2005, 20:13

:lol: widze, ze tez uwazasz, ze kobiety powinny byc bardziej solidarne, tak? :twisted: :wink:

Awatar użytkownika
Lara
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 64
Rejestracja: 21 mar 2005, 11:37
Lokalizacja: Dolny ÂŚlÂąsk
Kontakt:

Post autor: Lara » 14 sie 2005, 20:53

zapomniacie, ze do romansu trzeba DWOJGA... :? jedna stroana drugiej nie zmusi! nie chcę tu nikogo bronić. Sama miałam kilka razy sytuację, gdzie faceci ukryali, że są żonaci... :evil:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”