Moderator: Zespół I



W żadnym wypadku nie świadczy to o Tobie źle, tylko o tym, że zaczynasz otwierać oczy, w końcumroweeeczka pisze:Czy to źle o mnie świadczy że staram się mysleć o nim jak najgorzej, że przekonuje samą siebie że on nie był mnie wart
nie skończył studiów, nie potrafił mnie zadowolić w łóżku...
Tak, tak, każdy, z kim jesteśmy blisko, jest "dobrym człowiekiem", zawsze tak myślimy lub wmawiamy to sobie.mroweeeczka pisze:Miał oczywiście wiele zalet, był dobrym człowiekiem przede wszystkim.. hmm ale może nie będę tego pisała bo znowu zacznę ryczeć.
I wyjdzie Ci na dobre. Przepraszam, że piszę tak skrótowo, ale Twoja sytuacja bardzo przypomina sytuację kejt_1987. Poczytaj jej posty w tematach:mroweeeczka pisze:zaczynam pomaluteńko wierzyć że całe to zdarzenie wyjdzie mi jeszcze na dobre....

magdaj, bardzo Ciebie rozumiem i współczuję z powodu utraty ukochanej osobymagdaj pisze:Jest mi od wczoraj ogromnie smutno.
Umarł mi ktos bardzo bliski,
Ta "cząstka " Jego zostanie i znajdzie swoje miejsce w Twoim sercumagdaj pisze:
......nigdy nie zostawił w potrzebie i zawsze mnie rozumiał. Robił dla mnie mnóstwo szalonych rzeczy, opiekował się i kochał jak nikt, zupełnie bezinteresownie.