jest mi dzisiaj strasznie smutno

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
mroweeeczka
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 42
Rejestracja: 08 lis 2008, 13:55
Kontakt:

Post autor: mroweeeczka » 21 lut 2009, 23:55

czarnulka21, narisha
dzęki za miłe słowa, ale w chwili obecnej mnie nie pocieszają. Mam ogromnego doła, chce iść do psychiatry po jakieś leki, żeby pomogły mi mieć siłe wstać rano i robić to co MUSZE. Tyle że nawet nie chce mi się szukać na necie, umawiać się itp... mimo wszystko dziękuje.

Awatar użytkownika
nikolettkaa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3400
Rejestracja: 21 gru 2006, 00:22
Lokalizacja: WrOcLaW LoVe
Kontakt:

Post autor: nikolettkaa » 22 lut 2009, 03:01

mroweeeczka, nie placz po facecie, który okazuje sie dxxxxxm ,konczac znajomosc przez telefon :-/, po drugie, kazdy po alkholu sie rozluznia , wydzielaja sie tez endomorfiny wiec to normalne , po trzecie -odstaw na bok piwo i skup sie na sobie ,alkohol nie pomorze na bank ,
co jego zniechecilo nie wiem , ale mi osobiscie ciezko wyobrazic sobie dwojke mldych ludzi zyjacych na odleglosc , moim zdaniem to toksyczny zwiazek , ktory tylko Ty staralas sie ratowac,a on wykorzystal to ! nie powiem Ci nie lam sie , zrobisz jak chcesz, ale z perspektywy czasu i pewnego doswiadczenia powiem Ci , nie placze sie nad rozlanym mlekiem , jak bedziesz siedziec w domu i sobie wmawiac ze na nic nie masz ochoty, ze jestes taka owaka, ze nic nie ma sensu -to naprawde tak bedzie! puknt widzenia zalezy od siedzenia ! Masz sprawdzone przyjaciolki ? kolezanki ? -tak to moze warto urzadzic sobie babski wieczorek z drinkiem i komediami wysmiewajacymi facetów , nabrac lekkiego dystansu ;)
co do psychiatry -radzila bym samej napierw ze soba popracowac, nie idz po namniejszej lini oporu , wiem co mówie ja sie lecze od dwóch lat , uwierz mi ze dzis oddala bym wiele ,aby nie byc ''uzaleznionym '' od tabletek, a Tobie bardziej od psychiatry potrzebne jest hobby i znajomi ,
poza tym nie bede mówic ze jestes mloda i tp ale nie rób sie zgorzkniala przed 25 rokiem zycia , ono nas nie piesci, optymistyczne sa tylko chwile,wez sie w garsc babeczko i pokaz wszystkim ,ze jakis palant nie zrujnuje Ci zycia i zdrowia psychicznego,
wybacz ,ze mu na bluzgalam i za bezposredniosc,ale ja wierze ,ze dasz rade!
11/2009 Piękne vhp ;) 500 ;)
2011- planuje usta i policzki

Awatar użytkownika
Edyta76
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1121
Rejestracja: 04 kwie 2006, 21:58
Lokalizacja: z polski

Post autor: Edyta76 » 22 lut 2009, 08:39

mroweeeczka głowa do góry, jeszcze się nie raz zakochasz.
Czas leczy rany, jak przypomnę siebie, jak mówiłam że już nigdy, że tylko on i ciągle płacz, to teraz wspominam to ze śmiechem.
Potrzebujesz trochę czasu a o tym facecie zapomnij raz na zawsze, ten facet nie jest cie godzien.
made by - dr SZCZYT, 450 cc

Awatar użytkownika
mroweeeczka
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 42
Rejestracja: 08 lis 2008, 13:55
Kontakt:

Post autor: mroweeeczka » 22 lut 2009, 21:42

Dziękuje dziewczyny, troszkę mi już lepiej tzn. czuje że może kiedyś będzie dobrze. Potrzebuje czasu, postaram się od jutra wziąźć się w garść, jakoś się zorganizować, bo studiów nie chcę zawalić przez takiego palanta. Czy to źle o mnie świadczy że staram się mysleć o nim jak najgorzej, że przekonuje samą siebie że on nie był mnie wart, że jest zwykłym pracownikiem fizycznym (bez obrazy dla nikogo), że ma dług 5000 funtów, w chwili obecnej żadnej pracy, żadnej gotówki, że do niczego w życiu nie dojdzie, że ta laska co sie wprowadziła na pewno będzie brzydsza ode mnie i niewykształcona( bo PODOBNO jestem NIBY bardzo ładną dziewczyną, czego oczywiście ja nie potwierdzam, wrr a ta laska jest młoda więc na pewno nie ma papierka w kieszeni--->eh głupie myślenie, jak ktoś jest zaradny to i tak dojdzie do czegoś w życiu, a ludzie jak są zakochani nie patrzą na takie rzeczy :( )nie skończył studiów, nie potrafił mnie zadowolić w łóżku... często, nawet bardzo często ( uuupss nie wierze, że to napisałam :o . Miał oczywiście wiele zalet, był dobrym człowiekiem przede wszystkim.. hmm ale może nie będę tego pisała bo znowu zacznę ryczeć.
Chyba jednak wyczerpałam swój zapas łez, buuu a obiecywałam sobie że nigdy nie będę płakała przez faceta, stało się trudno. Po mału chyba wracam do siebie skoro myśle, że taki dXXXk nie zrujnuje mi życia, że jeszcze MU udowodnie(CO? :| ) Pisząc to o nim czuję się lepiej, czy to znaczy że jestem wredna? Nie chcę ale mi to troszeczkę pomaga.... Dzięki jeszcze raz dziewczyny, pojawiło się małe światełko w tunelu.... zaczynam pomaluteńko wierzyć że całe to zdarzenie wyjdzie mi jeszcze na dobre....
Aha a to nie znaczy że nie potrzebuje wsparcia, chciałabym żebyście mnie wspierały w tych trudnych chwilach, żebyście potwierdziły to że ta decyzja była słuszna, że był dxxxxxm :cry: bo tak naprawdę to Wy mi bardziej pomagacie niż przyjaciele, których teraz troszkę trzymam na dystans i wole im nie mówić co się dzieje w mojej głowie....

Awatar użytkownika
annoush
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 890
Rejestracja: 06 lut 2007, 23:32
Lokalizacja: L.A.

Post autor: annoush » 22 lut 2009, 22:13

mroweeeczka pisze:Czy to źle o mnie świadczy że staram się mysleć o nim jak najgorzej, że przekonuje samą siebie że on nie był mnie wart
nie skończył studiów, nie potrafił mnie zadowolić w łóżku...
W żadnym wypadku nie świadczy to o Tobie źle, tylko o tym, że zaczynasz otwierać oczy, w końcu 8-)
mroweeeczka pisze:Miał oczywiście wiele zalet, był dobrym człowiekiem przede wszystkim.. hmm ale może nie będę tego pisała bo znowu zacznę ryczeć.
Tak, tak, każdy, z kim jesteśmy blisko, jest "dobrym człowiekiem", zawsze tak myślimy lub wmawiamy to sobie.
mroweeeczka pisze:zaczynam pomaluteńko wierzyć że całe to zdarzenie wyjdzie mi jeszcze na dobre....
I wyjdzie Ci na dobre. Przepraszam, że piszę tak skrótowo, ale Twoja sytuacja bardzo przypomina sytuację kejt_1987. Poczytaj jej posty w tematach:
Zostawil mnie
Umówić sie czy nie? - dla niezdecydowanych i doradców
25.05.07 - dr Kasprzyk - anatomy McGhan model 510 MX-290ml

Awatar użytkownika
ewawawa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4383
Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: ewawawa » 23 lut 2009, 14:27

mroweeeczka
olej łajze - mowie Ci
nie uratujesz zwiazku na sile - to NIGDY nie wychodzi.

poza tym PO CO Ci zwiazek na odleglosc i zimny typ?
niewarto

poboli i przejdzie, uwierz w siebie i zacznij czerpac z zycia dla siebie, nie dla jakiegos łachudry ;) wyjdzie Ci na dobre, zobaczysz!

trzymaj sie i buzia!
Ewa
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski

Awatar użytkownika
mroweeeczka
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 42
Rejestracja: 08 lis 2008, 13:55
Kontakt:

Post autor: mroweeeczka » 24 lut 2009, 23:34

Hej dziewczyny, dzięki za rady ale jeżeli któraś z Was była w takiej sytuacji to doskoanle rozumie, że nie jest tak łatwo...
Było nieźle, wczoraj postanowiłam, że koniec z dołowaniem się i że pora sie "ogarnąć". Więc wieczorem zaczęłam czytac potęgę podświadomości, żeby hm jakoś zacząć pozytywnie mysleć. Ok powiedzmy że się udało---> wstałam, w ciagu dnia miałam nawet humor, myślałam pozytywnie, że wszystko się ułoży, wieczorem nawet zaplanowałam wspólne wyjście z koleżankami, bo w końcu ostatki. Ja od razu zaznaczyłam, że tylko idę wypić piwo a nie się bawić. Jedną z mich koleżanek jest moja przyjaciólka, która znam poznad 20 lat i... tak jakby się zawiodłam, bo niby siedziała ze mną ale potem powiedziałam żeby poszła z dziewczynami tańczyć bo wiedziałam że chciała się zabawić i poszła...., a ja zostałam sama przy stoliku. Przykro mi było. Więc nawet nie dopiłam piwa i poszłam. Jakos tak brakuje mi wsparcia, ona np wie że cierpie ale nie czuje że stara się mi pomóc?, może nie wie jak? ale chyba powinna wiedzieć... :cry:
Ja wiem tyle, że jakby ona była na moim miejscu to na pewno nie zostawiłabym jej samej, robiłabym wszystko żeby jej poprawić humor, tak mysle, a czuje się tak troszkę jakbym nic dla niej nie znaczyła, jakby mnie nie zauważała, nie zauważała tego że jej bardzo potrzebuje i że to że w tej trudnej dla mnie chwili moja osoba jest ważniejsza niż zabawa. Sorki, że tak piszę ciągle, ale napisanie tego co się czuje na forum jest chyba lepsze niż trzymanie tego w sobie.
Morał z tego taki że rano daje się przeżyć jak jest się zajętym( ja jestemt od 7 do 13) to wieczorem doła łapie zajebistego i jak narazie imprezy nie są dla mnie, jak mam siedzieć sama przy stoliku pilnując torebek :? i sie dołować. I każdy ma mnie gdzieś, kiedy ja tak bardzo potrzebuje pomocy, zrozumienia..... :cry: :cry:

Awatar użytkownika
magdaj
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 276
Rejestracja: 17 sie 2008, 13:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: magdaj » 25 lut 2009, 10:07

Jest mi od wczoraj ogromnie smutno.
Umarł mi ktos bardzo bliski, byłam jego "iskierka" i "dzieciakiem", a on był moim najlepszym przyjacielem i mentorem. Zawsze motywował mnie do pracy nad sobą, nigdy nie zostawił w potrzebie i zawsze mnie rozumiał. Robił dla mnie mnóstwo szalonych rzeczy, opiekował się i kochał jak nikt, zupełnie bezinteresownie. Nigdy między nami do niczego nie doszło, zbyt duża różnica wieku stanęła na drodze do szczęścia. Jednak jeszcze z nikim nie łączyło mnie takie porozumienie jak z E. Tylko dlaczego nie potrafiłam tego docenić dopuki przy mnie był.. Jak ja jemu teraz powiem, że był najważniejszym człowiekiem w moim życiu?! Wyjechał na chwilę, w sobotę miał wrócić, a umarł w piątek. Dowiedziałam się dopiero wczoraj, od jego przyjaciela. Ciało już jest w drodze do Polski. Pogrzeb w piątek.

Jak to jest, że jedna niepozorna chwila decyduje o całym naszym życiu.
Najpierw było nasze spotknie i niezwykła przyjaźń..
Teraz śmierć niespodziewanie kończy wszystko.
Przecież mamy jeszcze tyle do obgadania, tyle marzeń i planów..
Nie wierzę... przecież nie dawno jedliśmy suszoną kiełbaskę, zagryzaną stefanką i popijaną whisky..
W środę odbywały się nasze rozmowy przy okrągłym stole..
Teraz siedzę przy nim sama..

Kocham Cię E.
18.09.08 mentor plus profil 250cc i 225cc
14.06.10 mentor 275hp i 225hp
15.11.10 korekcja otoczek

dr Checinski

Awatar użytkownika
marta2454
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3060
Rejestracja: 29 paź 2008, 19:52
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Post autor: marta2454 » 25 lut 2009, 11:20

magdaj, przykro mi ze spotkało cię takie nieszczęście ale nie łam się zawsze pozostaną ci wspomnienia z twoim ukochanym ,które będą dla ciebie czymś szczególnym ,dzięki którym nigdy nie zapomnisz tych najlepszych chwil spędzonych razem.Jesteś młodą kobietą całe życie masz przed sobą ,więc myśl pozytywnie ja wiem ,że mnie jest łatwo napisać bo mnie nie spotkała taka historia ale robie to w dobrej wierze .trzymaj się !!!
03.03.2010 Plastyka brzucha - dr Brzuchański :)

http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... -event.png

Awatar użytkownika
Jola46
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 249
Rejestracja: 07 wrz 2008, 21:29
Lokalizacja: Germany

Post autor: Jola46 » 25 lut 2009, 11:52

magdaj pisze:Jest mi od wczoraj ogromnie smutno.
Umarł mi ktos bardzo bliski,
magdaj, bardzo Ciebie rozumiem i współczuję z powodu utraty ukochanej osoby
Nie zadręczaj się tym ,że nie zdążyłaś E..... powiedzieć o swojej miłości, ja myślę ,że On o tym wiedział ,że jest najważniejszym człowiekiem w Twoim życiu..
Ja nie jest wstanie pocieszyć Ciebie w tych trudnych chwilach, bo wiem jak to jest ,kiedy śmierć zabiera Ci najukochańszą osobę...tyle niezrealizowanych planów...tyle niedopowiedzianych słów.
magdaj pisze:
......nigdy nie zostawił w potrzebie i zawsze mnie rozumiał. Robił dla mnie mnóstwo szalonych rzeczy, opiekował się i kochał jak nikt, zupełnie bezinteresownie.
Ta "cząstka " Jego zostanie i znajdzie swoje miejsce w Twoim sercu
Pamiętaj,że cudowne wspomnienia nigdy nie umierają ...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”