Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.2

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Post autor: Sabrina » 31 sty 2009, 16:46

marena43, dzięki. Jak poczuję ze mi sie cos dzieje to zrobie sobie te badania,tak dla siebie.Róznie kobiety przechodzą klimakterium,ale jak bym miała mieć stany depresyjne,to brała bym hormony. Na poty i uderzenia nie,bo szkoda mi zdrowia,ale na depreche bym brała. Moja mama miała i babcia,nie wiem czy od przekwitania czy od tarczycy bo miały i to i to,ale depresje miały pare lat :? i wiem jak mama marudziła. Ale tak sobie myślę,że mi nigdy nic nie jest,mnie nigdy nic nie boli [no czasem glowa] to i przy przekwitaniu nic mi nie bedzie :badgrin:
Mulfon zawsze co obce ciało to obce ciało i hormony by sie wyregulowały i włosy by nie wypadały haha i chciało by sie fajnie ubrać....ech :? ;)
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Post autor: Kwiatuszek* » 31 sty 2009, 19:02

Babina uda mnie bolą po tych ćwiczeniach co je zalecasz na uda. Dzis nawet dwie serie zaliczyłam. Nie tak łatwo dotknąć palcow stop, oj nie. Od przyszłego tygodnia zaczne chodzic na siłownie juz zgadałam sie z koleżanką.

No a brak miesiaczki faktycznie same plusy, jeżeli sie przechodzi to w miare łagodnie. Hormony nie zanikaja tak od razu po zaprzestaniu miesiaczkowania, jeszcze ich tam troche jest tylko mniej i dopiero stopniowo zanikają.

Babina, Muflon jestem Wasza fanką. Muflon coraz bardziej otwarcie pisze i coraz bardziej jest mi bliska ze swoimi pogladami.
Sabrina pisze:Dziewczynki plisss czy moze ustac miesiączka bez wcześniejszych tak strasznych objawów jak opisują w poradnikach medycznych? Jak któraś jest juz w takcie ,albo po i nie krępuje sie napisać,to piszcie ja przechodzicie ten podobno trudny okres?

Sabrina można oczywiscie, że można przejśc bez uciążliwych objawow. Jak juz pisałam ostatnia miesiaczke dostałam w wieku 54 lat na swoje urodziny. Wlokła sie troche dłużej niz zwykle i był to ostatni raz. Nie miałam uderzeń goraca ani zawrotow głowy ani potow. Czasami tylko w nocy na piersiach sie spociłam. Ale za to nie spałam dobrze i nie spię, miewam czasem bezsenne noce, zwłaszcza jak za długo siedze przy koputerze. W zyciu niczego nie brałam na menopauzę. Nie przytyłam a jeżeli to tylko z obżarstwa, ale nigdy nie byłam kruszynką.
I nie wiem co jest genetyczne dziedziczone a co nie bo np. moja mama tez długo miała miesiaczke, bo nawet rok dłuzej ale menopauze przechodziła okrutnie a uderzenia miała prawie do 70. Oczywiscie coraz rzadsze i coraz słabsze niemniej jednak od czasu do czasu je miała.

Wiec Sabrina nie musisz mieć depresji jak babcia i mama.

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Post autor: Sabrina » 31 sty 2009, 19:42

Kwiatuszku to długo miałas wow!! 54 lata.
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Post autor: Kwiatuszek* » 31 sty 2009, 19:53

Sabrina no i to jest rodzinne.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Post autor: babina7 » 01 lut 2009, 00:55

Kwiatuszku, dwie serie :o toś Ty bohaterka! Ja już od miesiąca ćwiczę i zdarzają się jeszcze zakwasy :cry: ! Najfajniejsze są właśnie takie proste ćwiczenia...nie trzeba sprzętu, człowiek cichutki, rodzinie nie przeszkadza , a swoje robi....Lubię też siłownie, ale tu już i strój trzeba i czasu na dojazd....My z koleżankami zamiast w kawiarniach umawiamy się na siłowni. Wisimy sobie głowami w dół jak nietoperze i plotkujemy :p . Odkryłyśmy siłownię w której można siedzieć nawet cały dzień za 9 zł! Krzywo patrzą na nas "mięśniaki", pewno myślą, że powinnyśmy wnuki niańczyć a nie sprzęt blokować :p ale co tam...jak mnie energia roznosi ,
to sama też idę ale tylko w zimie. Wiosną i latem mam "siłownię" w ogrodzie :-)


Jest rodzinne!!Moja siostra miała koniec w 50 urodziny i ja też w 50.

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Post autor: Kwiatuszek* » 01 lut 2009, 06:10

babina7 pisze:Kwiatuszku, dwie serie
Dwie serie ale w ciagu dnia, nie pod rzad 40, tylko 20 i po południu 2o. Ale i owszem uda bolą po tych ćwiczeniach.

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Post autor: muflon2121 » 01 lut 2009, 08:58

babina7, wisisz głową w dół?! O, kurczę. Ja bym chyba spadła. Eeee, no. Ja chyba musze poćwiczyć, bo stara babcia przy was jestem. Mnie sie zdawało, że wiszenie głową na dół w tym wieku zawroty głowy powoduje. I jeszcze te siłownie. Dobijacie mnie :-( A co Wy konkretnie na tej siłowni ćwiczycie? to jest na przykład jakie ćwiczenia?

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Post autor: Kwiatuszek* » 01 lut 2009, 11:38

Muflon no najpierw bieznia 20 minut, potem cos w rodzaju orbitreku, czyli nogi i ręce. A potem wszystkie przyrządy po koleji na uda na rece co tylko chcesz. Oczywiscie ja tam żanych cieżarow nie ponoszę ani sie nie wysilam zbytnio bo mozna zaszkodzic kregosłupowi niestety. Ot poruszac się, zmeczyc troche wyjsc z domu po prostu. Najgorzej zacząć potem to juz sie chodzi. Latem odpada siłownia wole rower, działkę, las tak jak babina.

No ale niestety chodziła w 2007 roku od wrzesnia do swiat, potem plastyka powiek to przestałam i nie zaczełąm do dzis. Skutkuje to przybraniem ok. 4 kg

Ale wisieć głowa w doł to chyba nie wiem czy juz bym potrafiła, no chyba ,że przy scianie albo drabince.

Powiem tak za stra jestem na chodzenie z młodymi a za młoda na chodzenie do seniorek. Czyli jak spiewa Rynkowski " Za młodzi na sen, za starzy na grzech"

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Post autor: ullrike » 01 lut 2009, 11:55

Mnie na silowni podobalyby sie tylko cwiczenia podnoszace posladki.Jedynie ze wzgledu na urzadzenia z ciezarkami gdzie sie lezy na brzuchu i obciaza nogi i posladki gotowa bylabym isc na silownie.
I wiem ze w domu tego nie da rady zrobic.
A w ogole to nie chce mi sie pocic ,nie lubie meczyc,sportu nie lubie nawet w telewizji:)
Rowerek ,wycieczka to co innego,przy tym sie czlowiek nie meczy.Czy chocby jazda na lyzwach,to nie jest wysilek
Na silownie , ja nie mam sily,,nie nadaje sie ,Wysilek nie daje mi przyjemnosci,jak mam sie zmuszac , szkoda moich pieniedzy.

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Post autor: Sabrina » 01 lut 2009, 12:20

Właśnie najgorzej jest jak człowiek robi cos z musu. Minuty sie dłużą,ćwiczenia za ciężkie,a to za duszno,a to za zimno,a to daleko jechać,a to autobusu nie bedzie,a to srato tato.. :roll:
Dawniej NIC mi nie przeszkadzalo. Po nocy sie kładłam do spania o 6 rano [pracowałam jako kelnera za granicą],wstawałam o 12.30 bo na 14 musiałam lecieć na 3 godziny posprzątac w banku[praca oficjalna potrzebna do dostania obywatelstwa,wiec nie moglam zawalic],po banku leciałam na nogach ze 2 km na siłownie,bo tramwaj tam nie dojeżdzał,po siłowni szybka kąpiel, wpadałam do domu zmiana cichów,makijaż i na 19 ta na całą noc do pracy. Tak miałam trzy dni w tygodniu.W nastepnych dniach tylko bank i silownia,to juz luzik.
Dziewczyny i chciało mi sie!!!!!!!!! Miałam 26 lat jak zaczęłam chodzic na siłownie i chodziłam z małymi przerwami do roku 2006 a teraz to amen!! Nic mi sie nie chce.
Totalny brak energii,to chyba te francowate hormony? Jedynie do kina mi sie chce chodzic i chdze bardzo częst,ale to też siedze :(
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”