Anielicanrw pisze:Michitka pisze:ięc nie chodzi oto, że musi to być byle jaki facet -jak pewnie niektórzy to myślą >
to co mysla inni...miej daleko gdzies...Ty musisz sama wiedziec co jest Tobie potrzebne,co Tobie daje przyjemnosc...a inni...czy porady kolezanek...jak sama ma chcice to niech sama tak zrobi...
dokladnie
a chcice tez Ci wolno miec
kejt_1987 pisze:Ewcia, tak sobie czytam co piszesz i nie wiem, czy Cię to pocieszy, czy nie, ale ja tego mojego tez podobno usprawiedliwiałam... A nawet teraz mi się czasem to niestety zdarza

Tylko ja dodatkowo siebie obwiniam

nie wypowiadam się tu za często ze względu na swój brak doświadczenia, nie chcę Ci mącić w głowie może niezbyt mądrymi radami

w każdym bądź razie cały czas trzymam kciuki za Ciebie i Twoją silną wolę

myślę, że słusznie postępujesz chcąc się uwolnić z tej relacji.
no usprawiedliwiamy ich, zeby nie wyszlo ze jakies glupie jestesmy i chcemy takie barachlo
cos Ty? rady mi nie zamaca, rady sa po to zeby wziac je pod uwage, czasem cos dostrzec, a nie slepo sie stosowac.
dzieki za kciuki, silna wola sie przyda jak nigdy!
Samanthii pisze:ewawawa pisze:
i dostalam "kocham Cie" i kolejne 10 pustych do rana
... swir z niego na maxa !!!
a ze ja jestem jeszcze wiekszym swirem.. ... wybrobowalabym goscia ...
zapytalabym sie ,czy powie o nas swojej zonie...

... zeby tamta nie "pchala "mu sie do wyra,np....
...bo przeciez ewciu, nie lubisz dzielic sie facetem...
ta swiadomosc cie po prostu dobija...
hehe
ciekawa jestem jego odpowiedzi...
jakby sie zachowal...
wtedy ,to bys miala czarno na bialym - czy to oszust czy nie...
(ja i tak stawiam na oszusta !

)
dobija to mnie wlasny brak kontroli.
a po co on mialby mowic swojej zonie?!
bez sensu.
nie sadze zeby ona mu sie "pchala", oni sa normalnym zgodnym malzenstwem. a groupi nigdy nie powiedzial ze ona mu sie pcha, i wogole nigdy zlego slowa o niej nie powiedzial, wrecz odwrotnie. zawsze mowil, ze ja kocha i ze jest bliska mu osoba.
a ja napewno nie chce im tego niszczyc.
Dziewczyny, jak byscie byly tfu tfu tfu przez lewe ramie, odpukac w niemalowane, taka zona, w zgodnym cieplym malzenstwie, z synem co to wlasnie do szkoly poszedl i z drugim dzieckiem w drodze, wspolnym kredytem, wigilia u babci, sylwestrem u znajomych z dziecmi, mezem co to poza domem, praca i zespolem niczym innym sie nie zajmuje, ani z kolegami po pracy nie, ani na koncerty rekreacyjnie, zawsze z Wami w domku i wogole do rany przyloz - to wolalybyscie o calej sytuacj wiedziec czy nie dowiedziec sie nigdy?
a wogole to dostalam dzis przeprosiny za tamte smsy po nocy. dobrze mowilam, ze sie upil.
i prosbe o zaprzestanie ignorowania i ze on sie przeciez zastosuje do moich wytycznych, ale zebym go tak nie traktowala tylko porozmawiala jak z czlowiekiem. :?