Umówić sie czy nie? - dla niezdecydowanych i doradców

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
annoush
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 890
Rejestracja: 06 lut 2007, 23:32
Lokalizacja: L.A.

Post autor: annoush » 06 sty 2009, 07:15

Michitka pisze:i to jest fajne w forum --można dostać niezłej mieszanki w głowie :badgrin:

Annoush -myśli racjonalnie i poważnie; ale się nie angażuje --tylko, żałuję i byłabym ciekawa co daleje=
Anielica -daje jakiekolwiek nadzieje i żebym spróbowała bym później niczego nie żałowała
Sam Ewa -week w Londynie i zakupy


Jak dobrze, że już go nie ma - -choć dzwonił do mnie o 1 i mnie obudził :badgrin:


<nie będę was męczyła, bo potem będzie czy Michitka ma jechać do Londynu czy nie lub czy utrzymywać z nim kontakt choćby przez tel lub net :badgrin: >
A czemu miałabyś nie utrzymywać z nim kontaktu? Już się spotkaliście, więc pal licho. Ważne, żebyś się zbytnio nie zaangażowała ;) Utrzymuj z nim kontakt i traktuj jak kumpla, bądź ostrożna, bo mimo wszystko wcale go nie znasz. Nie mówię, że musi mieć żonę czy dziewczynę w UK, ale może okazać się wcale nie taki fajny i dojrzały emocjonalnie, jakim się wydaje. Na wszelki wypadek lepiej nie obiecywać sobie za wiele po takiej znajomości. A związki na odległość to bardzo trudna opcja (sama przeżyłam takich parę) i możliwa raczej tylko wtedy, gdy wcześniej było się z tą osobą przez pewien czas.
25.05.07 - dr Kasprzyk - anatomy McGhan model 510 MX-290ml

Awatar użytkownika
ewawawa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4383
Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: ewawawa » 06 sty 2009, 17:36

annoush pisze:
Michitka pisze: nie będę was męczyła, bo potem będzie czy Michitka ma jechać do Londynu czy nie lub czy utrzymywać z nim kontakt choćby przez tel lub net :badgrin:
A czemu miałabyś nie utrzymywać z nim kontaktu? Już się spotkaliście, więc pal licho. Ważne, żebyś się zbytnio nie zaangażowała ;) Utrzymuj z nim kontakt i traktuj jak kumpla, bądź ostrożna, bo mimo wszystko wcale go nie znasz. Nie mówię, że musi mieć żonę czy dziewczynę w UK, ale może okazać się wcale nie taki fajny i dojrzały emocjonalnie, jakim się wydaje. Na wszelki wypadek lepiej nie obiecywać sobie za wiele po takiej znajomości. A związki na odległość to bardzo trudna opcja (sama przeżyłam takich parę) i możliwa raczej tylko wtedy, gdy wcześniej było się z tą osobą przez pewien czas.
Michi, a mecz! przynajmniej nie jestem sama z tym meczeniem ;)
ja naprawde bym wpadla do niego przy okazji zakupow w londynie, jak Wam tak fajnie bylo, ale bez zbytniego angazowania sie, przynajmniej JESZCZE nie - dobrze annoush mowi.

ja tez przerobilam ilestam zwiazkow na odleglosc.
jeden z nich skonczyl sie wspolnym mieszkaniem przez 2 lata (po roku podrozowania do siebie co drugi weekend)
i tu akurat "bycie razem" wyszlo dopiero w trakcie! wcale nie wczesniej.

jeden trwal prawie rok dojazdowo i odwiedzinowo (musisz miec mozliwosci urlopowo-podroznicze do tego)

reszta ponizej pol roku

annoush pisze:Widzisz, Ewa, facetowi telefon ześwirował! :badgrin:
Albo puste Ci wysyła, bo już nie wie, co napisać... bo i tak nie odpiszesz :badgrin:
Cicho, jest dobrze, a najważniejsze, że Ty mu się nie dajesz podpuścić 8-)
A swoją drogą, wredota z niego w stosunku do "błogosławionej" żony... :roll:
po kolejnych 10-ciu odpisalam "moze napisz o co chodzi zanim dojdziesz do 25-tego pustego smsa. wyspac sie musze"

i dostalam "kocham Cie" i kolejne 10 pustych do rana :o
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski

Awatar użytkownika
Anielicanrw
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 3214
Rejestracja: 23 sie 2007, 14:36

Post autor: Anielicanrw » 06 sty 2009, 18:01

ewawawa pisze:i dostalam "kocham Cie" i kolejne 10 pustych do rana
Facet jest nie do zdarcia...ale to te typy tak maja... co on ma do stracenia...tylko do zyskania...Eva nie daj sie...bo sie wypalisz...ulegniesz i znowu od poczatku to samo...wlka ze soba,obiecywanie samej sobie...nie wierze,ze tam wokol Ciebie nie kreca sie fajni wolni faceci...czasem jestesmy slepe...przez takich barankow,ktorzy nie daja nam spokoju... :|

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Post autor: Michitka » 06 sty 2009, 18:01

"moze napisz o co chodzi zanim dojdziesz do 25-tego pustego smsa. wyspac sie musze"


dobry tekst Ewa, aż się uśmiałam
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

Awatar użytkownika
Anielicanrw
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 3214
Rejestracja: 23 sie 2007, 14:36

Post autor: Anielicanrw » 06 sty 2009, 18:17

Michitka...a jak u Ciebie??Lepsze samopoczucie? Na wybicie jednego z glowy...najlepszy sposob wbic sobie nastepnego... ;)

Awatar użytkownika
ewawawa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4383
Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: ewawawa » 06 sty 2009, 18:20

Anielicanrw pisze:
ewawawa pisze:i dostalam "kocham Cie" i kolejne 10 pustych do rana
Facet jest nie do zdarcia...ale to te typy tak maja... co on ma do stracenia...tylko do zyskania...Eva nie daj sie...bo sie wypalisz...ulegniesz i znowu od poczatku to samo...wlka ze soba,obiecywanie samej sobie...nie wierze,ze tam wokol Ciebie nie kreca sie fajni wolni faceci...czasem jestesmy slepe...przez takich barankow,ktorzy nie daja nam spokoju... :|
zasadniczo mi sie tu nikt nie podoba. pisalam juz, ja potrzebuje goscia z rockandrollem w duszy i w "image'u", do tego zadbanego, nie cpuna i nie zapitego niechluja i nie cierpie dlugich wlosow.
a w polsce takich praktycznie brak, no malo w kazdym razie.
a nie wybieram sie narazie nigdzie, bo cycki zaraz, wiec marne szanse na poznanie kogos, kto by mi tak w to oko wpadl i zostal.
poza tym w naszym cudownym kraju jest jakies straszne parcie na rodzine, wiec wiekszosc pozajmowana :? i wybor jeszcze sie zmniejszyl.

musze sama sie z tym uporac jakos.
co on ma do stracenia? jak to co? rodzine? zaufanie swojej kobialki. przeciez to sie moze wydac.

dzwonil dzis 2 razy, nie odebralam.
sms "no odbierz ten telefon, bo oszaleje. prosze" i znow i nie odebralam.

czuje sie troche podle. :?
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Post autor: Michitka » 06 sty 2009, 19:18

Anielicanrw pisze:Michitka...a jak u Ciebie??Lepsze samopoczucie? Na wybicie jednego z glowy...najlepszy sposob wbic sobie nastepnego... ;)

Anielica --żadnego nie wbijam, nie chce -- bo potem myśli cały czas mam wokół faceta

ja rozmawiałam z nim o 1 w nocy -obudził mnie --niby ma dać znać jak dojedzie


choć ja zawsze uważam, że i tak się nie odezwie :roll:



Ewa przynajmniej jesteśmy dwie męczennice -- mamy raźniej :badgrin:
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

Awatar użytkownika
ewawawa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4383
Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: ewawawa » 06 sty 2009, 19:32

Michitka pisze: Ewa przynajmniej jesteśmy dwie męczennice -- mamy raźniej :badgrin:
o nie moja droga.
ja jestem jedynie meczydusza 8-) :-D

do meczennicy to mi daleko
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski

Awatar użytkownika
annoush
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 890
Rejestracja: 06 lut 2007, 23:32
Lokalizacja: L.A.

Post autor: annoush » 06 sty 2009, 20:01

ewawawa pisze:
annoush pisze:Widzisz, Ewa, facetowi telefon ześwirował! :badgrin:
Albo puste Ci wysyła, bo już nie wie, co napisać... bo i tak nie odpiszesz :badgrin:
Cicho, jest dobrze, a najważniejsze, że Ty mu się nie dajesz podpuścić 8-)
A swoją drogą, wredota z niego w stosunku do "błogosławionej" żony... :roll:
po kolejnych 10-ciu odpisalam "moze napisz o co chodzi zanim dojdziesz do 25-tego pustego smsa. wyspac sie musze"

i dostalam "kocham Cie" i kolejne 10 pustych do rana :o
Ewcia, dla mnie to zaczęłoby być już denerwujące; piszesz mu, że musisz się wyspać, a on dalej swoje. Stwierdziłabym, że chyba mnie nie szanuje i ma gdzieś to, co mówię.
Anielicanrw pisze:Facet jest nie do zdarcia...ale to te typy tak maja... co on ma do stracenia...tylko do zyskania...Eva nie daj sie...bo sie wypalisz...ulegniesz i znowu od poczatku to samo...wlka ze soba,obiecywanie samej sobie...nie wierze,ze tam wokol Ciebie nie kreca sie fajni wolni faceci...czasem jestesmy slepe...przez takich barankow,ktorzy nie daja nam spokoju... :|
Dokładnie.
ewawawa pisze:co on ma do stracenia? jak to co? rodzine? zaufanie swojej kobialki. przeciez to sie moze wydac.
Ewa, on ma do stracenia rodzinę? Przecież on jest święcie przekonany, ba, dałby sobie rękę uciąć, że Ty nigdy nic nie piśniesz, bo Ty nie jesteś "suką, co donosi żonom na niewiernych mężów". A dla żony na pewno ma już wyjaśnienie przygotowane na wszelki wypadek, gdyby znalazła smsa czy coś podejrzanego (pewnie zwariowaną na jego punkcie fankę z Ciebie zrobi?). To typ krętacza, który patrzy, żeby tylko jemu było dobrze.
ewawawa pisze:dzwonil dzis 2 razy, nie odebralam.
sms "no odbierz ten telefon, bo oszaleje. prosze" i znow i nie odebralam.

czuje sie troche podle. :?
Nie czuj się podle. To on jest podły, i w stosunku do swojej żony, i w stosunku do Ciebie. On nie oszaleje, ale Ty możesz od tego wszystkiego w końcu oszaleć. Nie poddawaj się i nie ulegaj mu.
25.05.07 - dr Kasprzyk - anatomy McGhan model 510 MX-290ml

Awatar użytkownika
annoush
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 890
Rejestracja: 06 lut 2007, 23:32
Lokalizacja: L.A.

Post autor: annoush » 06 sty 2009, 20:03

ewawawa pisze:
annoush pisze:Widzisz, Ewa, facetowi telefon ześwirował! :badgrin:
Albo puste Ci wysyła, bo już nie wie, co napisać... bo i tak nie odpiszesz :badgrin:
Cicho, jest dobrze, a najważniejsze, że Ty mu się nie dajesz podpuścić 8-)
A swoją drogą, wredota z niego w stosunku do "błogosławionej" żony... :roll:
po kolejnych 10-ciu odpisalam "moze napisz o co chodzi zanim dojdziesz do 25-tego pustego smsa. wyspac sie musze"

i dostalam "kocham Cie" i kolejne 10 pustych do rana :o
Ewcia, dla mnie to zaczęłoby być już denerwujące; piszesz mu, że musisz się wyspać, a on dalej swoje. Stwierdziłabym, że chyba mnie nie szanuje i ma gdzieś to, co mówię.
Anielicanrw pisze:Facet jest nie do zdarcia...ale to te typy tak maja... co on ma do stracenia...tylko do zyskania...Eva nie daj sie...bo sie wypalisz...ulegniesz i znowu od poczatku to samo...wlka ze soba,obiecywanie samej sobie...nie wierze,ze tam wokol Ciebie nie kreca sie fajni wolni faceci...czasem jestesmy slepe...przez takich barankow,ktorzy nie daja nam spokoju... :|
Dokładnie.
ewawawa pisze:co on ma do stracenia? jak to co? rodzine? zaufanie swojej kobialki. przeciez to sie moze wydac.
Ewa, on ma do stracenia rodzinę? Przecież on jest święcie przekonany, ba, dałby sobie rękę uciąć, że Ty nigdy nic nie piśniesz, bo Ty nie jesteś "suką, co donosi żonom na niewiernych mężów". A dla żony na pewno ma już wyjaśnienie przygotowane na wszelki wypadek, gdyby znalazła smsa czy coś podejrzanego (pewnie zwariowaną na jego punkcie fankę z Ciebie zrobi?). To typ krętacza, który patrzy, żeby tylko jemu było dobrze.
ewawawa pisze:dzwonil dzis 2 razy, nie odebralam.
sms "no odbierz ten telefon, bo oszaleje. prosze" i znow i nie odebralam.

czuje sie troche podle. :?
Nie czuj się podle. To on jest podły, i w stosunku do swojej żony, i w stosunku do Ciebie. On nie oszaleje, ale Ty możesz od tego wszystkiego w końcu oszaleć. Nie poddawaj się i nie ulegaj mu.
25.05.07 - dr Kasprzyk - anatomy McGhan model 510 MX-290ml

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”