Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.2

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

miraabel
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 338
Rejestracja: 12 mar 2008, 09:30

Post autor: miraabel » 28 lis 2008, 09:37

anima,pisząc o dojrzałym macierzyństwie ,nie mialam na myśli tego,że dojrzala mama ( przy czym nie chodzi tu o wiek )jest lepsza od tej mniej dojrzałej.Czasami ta dojrzałość pojawia sie w ciągu jednego dnia.W grę wchodzi jeszcze odpowiedzialość,poczucie obowiązku i przede wszystkim MIŁOŚĆ.A jeśli chodzi o nasze relacje z dziećmi ,to cóz? Przeciez to my sami je budujemy i od nas one zależą. Cieszę się ,że u Ciebie w tej kwestii jest ok.Tez chciałabym móc to powiedzieć za kilka lat. Chodziło mi o to ,że jesli jest sie przygotowaną emocjonalnie do macierzyństwa przynosi ono nam większą radość.Dostrzegamy małe wielkie rzeczy,cieszymy się jak głupie z przyslowiowego "pierwszego ząbka.... Jestesmy zachłanne na każdą chwilkę spedzona z dzieckiem.Chloniemy ją całą sobą....To jest moje zdanie ,anima....
Nie rozumiem ,czemu Cię ono tak oburzyło.

A z tym ,że macierzyństwo dojrzałe,może byc niekorzystne ,według Ciebie ,to sie całkowicie nie zgadzam.

Nie ro

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Post autor: ullrike » 28 lis 2008, 10:07

No wy to mamuski jestescie,sama slodycz plynaca z macierzynstwa,i radosc z pierwszego zabka..hehe.
Nie.. ja mowie szczerze dla mnie moja trojka dzieci to zbyt wiele,przerosla mnie ta ilosc ludzi krecacych sie po mieszkaniu.Wiecej blota z butow,balagan w lazience stosy prania i prasowania,nie nadaje sie .Nie mowie ze jestem sfrustrowana, bo co tu sie frustrowac,jest jak jest.Nie chce mi sie nadskakiwac dzieciom,obowiazki domowe zalatwiam po lebkach.
Nie cierpie jak ktos wybrzydza nad tym co ja ugotuje.
Mowie ,jak ci nie smakuje to gotuj sobie sam,pod nosek podtykac nie bede.
Chyba lepiej byloby jakbym miala dzieci wczesniej,bo teraz juz czuje sie za stara do siedzenia nad lekcjami.Nie chce mi sie poprostu.
Corki studentki pilnowac nie musze ,wiec mimo spiec o kosmetyki czy ciuchy uklad jest bardziej kolezenski tak jest fajnie.
Ja nigdy za dziecmi nie przepadalam,gdy kiedys w szkole nauczycielka pytala "ktora z was nie lubi dzieci"zglosilam sie tylko ja :badgrin:
Wszystkie lubily,...albo wstydzily sie przyznac ze nie.
Nauczycielka na to .."wiesz co? ja tez nie lubie dzieci :!: :p "hehe
Fakt ze co innego swoje,cudze male dzieci mnie irytuja albo nie zwracam na nie uwagi.

Program Drzyzgi chetnie bym obejrzala,tyle ze ja telewizje rzadko ogladam,a ten program chyba wczesnie nie wiem czy zdaze do domu wrocic.

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Post autor: Sabrina » 28 lis 2008, 10:07

Trzeba trzeba dojrzeć do macierzyństwa. Wydaje mi sie,ze inaczej sie wychowuje dziecko gdy ma sie 20 lat a inaczej jak 32. Na inne rzeczy człowiek zwraca uwagę,bo jest dojrzalszy. W młodym wieku rodzicielstwo,rodzicielstwem,ale znajomi,imprezy sa bardzo ważni. Wszystko robi sie automatycznie,częściej chce sie dzieciaka gdzieś podrzucić,bo ciagnie na impreze,bo takie sa prawa młodości. W wieku 32 lat już mi sie nie chciało tak imprezowac. Wolałam isć z dzieckiem na spacer,kupujac zabawki zwracałam uwage zeby były to gry dydaktyczne,a nie tylko zwykle klocki, pluszaki,czy nastepna Lalka Barbi.
Ja pisze w swoim imieniu i wiem,ze pierwsze dzieco powinnam mieć dopiero w wieku 32 lat.
Ullrike zgodzę sie z tobą,ze co do odrabiania lekcji wcześniej miałam wiekszą chęć i mnie to nie stresowało. Dzięki Bogu Bozia obdarzyła mnie córcią samoukiem 8-) tylko sporadycznie,może dwa razy do roku cos z nia odrabiam,bo nawet sobie radzi,ale czasem gdy mnie o cos poprosi np z Polskiego,to mam tak straszna pustke w głowie i nie wiem jak jej pomóc. Nie mogę sie skoncentrować,myśli mi uciekają wiec córa sama sobie musi radzić z wypracowaniami i robi to juz świetnie,a ja Bogu dziekuje za takie dziecko. Nie wyobrażam sobie siedzieć z dzieckiem i odrabiac lekce. Koszmar!!!
No i z wiekiem co raz bardziej nie lubie dzieci :roll: Noworodki uwielbiam i mogła bym sie nimi zajmować nawet ich płacz mnie nie drażnie,ale dzieciaki powyżej roku to już odpadają.
Chyba nie bede dobra babcią i synom juz zapowiedziałam,ze napewno wnukami nie bede sie zajmowała.
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

miraabel
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 338
Rejestracja: 12 mar 2008, 09:30

Post autor: miraabel » 28 lis 2008, 10:18

Sabrina ,podpisuje sie obiema rekami pod tym ,co napisałas.Zgadzam się,ale oczywiście ze swojego punktu widzenia.

Ulli,ja tez sie wkurzam ,jak moje dziecko wybrzydza i nie chce jeść tego ,co ugotowałam,hehe. Staram sie gotowac ,to ,co lubi ,ale różnie jest.
I jak nie wyciera nóg tez sie wkurzam i na jeszcze wiele rzeczy sie wkurzam. A Ty sie musisz wkurzac potrójnie,hihi. To normalne! Ty nie lubisz dzieci ,ale Swoje KOCHASZ! No nie? Tak to jest!


Dziewczyny dzisiaj o 16.00 mam zabieg na powieki górne.... Trzymajcie kciuki,PLEASE!!!!!!!!

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Post autor: Sabrina » 28 lis 2008, 10:26

[quote="miraabel"jest!
Dziewczyny dzisiaj o 16.00 mam zabieg na powieki górne.... Trzymajcie kciuki,PLEASE!!!!!!!!
[/quote]
O kurcze,no to trzymamy kciuki u rąk i nóg 8-) Zobaczysz jaka będziesz zadowolona i odmłodzona :-D 8-)
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Post autor: muflon2121 » 28 lis 2008, 10:40

ullrike, hehehe. No, wreszcie się któras odważyła. :badgrin:
Ja też z tym nadskakiwaniem nie tego. A kurczę szczególnie panom. Córe chyba zyczliwiej traktuję :-) Może mi jest mentalnie bliższa. Trzeba przyznać, że mimo młodego wieku zdarza jej sie popchnąć mnie w dobra stronę jak mam watpliwości. Z synem mi się gorzej porozumiec, nad czym boleje, ale jest jak jest.
Prawda jest taka, że tez mnie te ilości porozrzucanych rzeczy z wiekiem zaczeły straszliwie draznic. Teraz dzieci mieszkają w sumie osobno, więc mam w miarę "ład przestrzenny" w domu. Piszę w miare, bo mąż też moim ideałem w tym względzie nie jest. No, też za dziećmi nie przepadalam. I wiesz co? wróciło mi to. Pewnie jak będe babcią to sie opanuję, ale póki co wolę przebywać w miejscach gdzie rozkoszne bobasy nie dają znać całemu światu że są. :badgrin:

Program jest za wczesnie jak na moje powroty do domu. Jak sie zepne to może końcówke zobacze. Nie ma powtórek tego? w jakoś na stronie www nie widzę

Awatar użytkownika
beata-malgorzata
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 4052
Rejestracja: 25 cze 2006, 12:18
Lokalizacja: belgijska pralinka

Post autor: beata-malgorzata » 28 lis 2008, 11:37

A nie mozna programu obejrzec na necie ? Fajnie by bylo bo ja tu polskiej telewizji nie mam .

Zaczelam pisac post o dzieciach , jaki to jestem nerwus mimo zewnetrznego spokoju ,ale ze daje duzo czulosci i milosci i ...wcielo post :evil:
Chyba jestem sentymentalna i lubie zostawiac pamiatki po dzieciach . Trzeba bylo mnie zobaczyc jak przy przeprowadzce wyrywalam doslownie drobiazgi , rysunki czy nawet niektore malutkie ciuszki z rak mojego meza . On chcial wszystko wyrzucac , bo nie ma na to miejsca , bo to tylko "zbieracz" kurzu itp, nawet za dziecmi biegalam by sprawdzic czy nie robia za "duzych" porzadkow :? wciskalam corce ze ta czy inna barbi tak lubila wiec po co sie jej pozbywac , (a ona chciala wlasnie to wydac) . Wariowalam , chowalam . Wiecie , mysle ze to ma jakies odzwierciedlenie mojego zycia . Kiedy przyjechalam do Belgi zabralam niewiele rzeczy , wlasciwie tylko zdjecia , polsie ksiazki i wszystko to kiedys stracilam w powodzi ktora mielismy w domu . Od tego czasu nachodzi mnie taki smutek ze nie mam nic ze swojego dziecinstwa , nie mam co pokazac dzieciom , zadnej fotki mowiac ; zobaczcie tak wygladala mama jak miala tyle lat co wy teraz . Nic , nie mam nic , zaledwie kilka zdjec nic wiecej .
To dlatego chce by cos zostalo , co przypomni mi chwile jak dzieci byly malutkie , co robily , jakie byly . Nostalgia , sentyment . Kiedys taka nie bylam .

Trzymam kciuki za nastepna (jest nas juz sporo) powiekowa !
Mentor, 275 cc okragle,profil sredni , 04. 2006
poprawka asymetrii jednej piersi , 375 cc ,02 2007
uszy plus korekta powiek ,14.05 2008
zmniejszenie platkow usznych , 19.01 2013- dr Lemaître - Belgia
nos, powieki i lipofilling - 6.04 2013- dr Lemaître
plasyka brzucha i podniesienie piersi z wymiana protez na 350cc , 9.09 2014
powieki dolne 30.05.2025
lifting deep plane 09.04.2026

miraabel
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 338
Rejestracja: 12 mar 2008, 09:30

Post autor: miraabel » 28 lis 2008, 11:57

beata-małgorzata,ja tez jestem niepoprawnie sentymentalna i chowam "WSZYSTKIE WAZNE RZECZY "mojego synka.Ale myslę ,że kiedys fajnie będzie sobie powspominac.Wszystko tak szybko umyka i wiele sie zapomina...

Sabrinka , Beatka dzieki ogromne PDT_Love_23 PDT_Love_23

Odezwe sie juz po...

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Post autor: ullrike » 28 lis 2008, 15:57

Beata sentymentalizm do "pamiatek" rozumiem bo tez mam cos podobnego w sobie co zwalczam,.Bo taki fakt ze sie do tych "smieci" prawde mowiac nie zaglada.
Pierwszy zeszycik pierwszy zabek ,pierwsze wloski...pozniej sie to poniewiera.a z kartek rysunkow jakis prac, nie ma co robic muzeum.Ile razy do tego pozniej kto zajrzy ??,moze raz w zyciu.
Warto mysle trzymac zdjecia ,i filmy.Np filmy poprzegrywane z tasm na dvd u mnie dzieciaki maja takie fale ze czesto ogladaja ,migawki ze swojego dziecinstwa.
To jest fajne.
Mysle ze warto tez nakrecic swoich rodzicow (jak kto ich jeszcze ma).
Kolezanka ma wlasnie taki film z 50 lecia slubu swoich rodzicow ,gdzie dziadkowie siedzieli i opowiadali do kamerki swoja historie jak sie poznali ,zakochali jak to podczas wojny bywalo i na robotach w Niemczech.
I to jest naprawde pamiatka,.Glos zachowany ,zywy czlowiek .Teraz dziadek umarl, a film z zywym dziadkiem zostal dla potomnych.

Miraaabel ,moglabys sie nieco ujawnic i po operacji powstawiac swoje fotki w watek powiekowy .
Chetnie ciebie zobaczymy ,przed, po i w trakcie :-D
U kogo Ty robisz?U Sidorowicza we Wrocku?tak jak dolne?

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Post autor: babina7 » 28 lis 2008, 18:33

Podoba mi się takie zdanie "Uwielbiam dzieci jak dorosną" - własne też! Lubię z córką chodzić po sklepach, malować się, teraz to już ona jest dla mnie autorytetem w tych sprawach.
Twierdzę, że życie zaczyna się po 50, bo właśnie w tym wieku ma się już ustawione dzieci.
Nie obchodzi mnie szkoła, czy egzaminy. Obiadki robię jak chcę i wtedy jest to przyjemność, a dzieci tez doceniają jak przez tydzień się im podogadza. 40 nie była dla mnie tak przyjemna, bo jeszcze córka studiowała i strasznie przeżywałam rozstanie i każdy egzamin.

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”