Życie zaczyna się po czterdziestce.Tak ja

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Post autor: muflon2121 » 21 paź 2008, 15:11

lianka, 100% to za duża różnica w każdym jednym przypadku :-)
Co to znaczy "wymienić dach". Bo to nie tylko wymiana blachy. Wszystko uwzglednili? A rury i rynny spustowe też? To jest element dachu. Mocowania, dodatkowe "systemowe" (systemowe do blachy) elementy.
No i najwazniejsze: gwarancja jest w jednym i drugim przypadku? na pismie?
jak tak, to znaczy tylko tyle, że któryś dachu nie obejrzał.
A kolega to niech budowlańca weźmie i niech ten mu oceni ILE. Potem się spokojnie targować może :-0

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Post autor: Sabrina » 21 paź 2008, 15:56

Był teraz ten facet od pieca i pokazałam mu to z Allegro i zapytałam czemu mój jest taki drogi i kosztuje 6 tys? a on odpowiedział,że nie 6 tys tylko 5 tys i że mówił mojemu mężowi. Wczoraj męzowi o tym piecu mówiłam i faktycznie bąknął coś,że facet coś na temat pieca mówił,ale on nie pamieta co to było. Tak czy siak facet jako pracownik ma upust i cos tam jeszcze i piec w ostatecznej cenie wyniósł mnie 4o50zł + ten sterownik,albo sterownik tez juz jest w cenie? Juz nie wiem? :-D
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
lianka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1613
Rejestracja: 15 sty 2005, 10:51
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: lianka » 21 paź 2008, 22:23

Hehe Sabrina, warto pokazac ze masz porownanie i jakies pojecie na ten temat, fajno ze tak tysiacami w dol poleciało :-D

Muflon, to jest dach na budynek gospodarczy ma byc polozona sama blacha bez wymiany rur i rynien, są w porzadku tylko trzeba pape wymienic na blache i jeszcze sciany mają byc obite w blache. Tym tematem powinnam troche szerzej sie zainteresowac bo w przyszlym roku czeka mnie wymiana dachu i mam nadzieje ze elewacja domu tez.
2006 -2008 r. Dr BrzuchaĂąski

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Post autor: Sabrina » 21 paź 2008, 22:40

Moje dachówki też proszą sie o wymiane. Mam na strychu jeszcze z 50 szt i tak łatamy,która peknie to wymieniamy. Jakiś facet mówił,że tak czy siak czeka nas wymiana,bo są wszystkie juz prawie jak sito :? Dom do malowania był juz trzy lata temu :roll: i dalej zwlekamy bo ciągle na coś kasa jest potrzebna: a to na.....piesi,a to na liftig haha Moja "fasada" była najważniejsza,dom może poczekać bo ma dopiero 15 lat a ja mam 47,no więc halo,ja potrzebuję gruntownego remontu!! ;) No i jeszcze ogrodzenie powoli nam sie rozpada :?
DOM TO JEST STUDNIA BEZ DNA :roll:
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
lianka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1613
Rejestracja: 15 sty 2005, 10:51
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: lianka » 21 paź 2008, 22:55

no cos wiem na ten temat... w tym roku zrobilam ogrodzenie z tylu siatka z podmurowka ponad 300 metrow i wlasnie dzis skonczyli robic od frontu ogrodzenie, zostalo tylko kupic sztachetki, dom jest z 84 roku ale całkowicie byl do remontu, przyzwyczailam sie ze caly czas cos sie robi w nim, tak samo remontuje sie razem z domem mam nadzieje ze remont i mnie i domu skonczy sie w jednym czasie ;) Bedziemy wymieniac sie doswiadczeniami ;)
2006 -2008 r. Dr BrzuchaĂąski

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Post autor: muflon2121 » 22 paź 2008, 08:02

lianka, nie wymienia sie papy na blachę dosłownie - tj. cena papy za cene blachy. To jest zupełnie inny sposób mocowania na podłozu, więc dochodzi trochę elementów dodatkowych, nie tylko cena blachy:-)
Ale, owszem, rozeznaj sprawę wymiany wczesniej, bo w zalezności od tego na co chcesz pokrycie wymienić musisz (być może) doliczyc cene konstrukcji pod mocowanie. Całej konstrukcji. Bywa, że jest to dramatycznie duzo (w porównaniu do samego pokrycia czyli ceny blachy na przykład).

Ale oczywiście, remont kobiety jest wazniejszy niż domu :-)
Kobieta dom da radę wyremontować, ale na odwrót to nie działa ;-)

Awatar użytkownika
lianka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1613
Rejestracja: 15 sty 2005, 10:51
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: lianka » 22 paź 2008, 08:25

Muflon, nie znam sie jeszcze na dachach ;) na razie patrze na przykładzie kolegi na koszt za metr kw. co zycza sobie fachowcy za zrobienie dachu z blachy. Chyba znasz sie na dachach to jak mozesz napisz cos wiecej czym lepiej pokryc (chodzi mi o moj dom :-D )

Zastanawiam sie nad materialem, chcialam dachowke ale boje sie ze za ciezka, blachodachowka- za duzo odpadu a blacha mi sie nie podoba.
2006 -2008 r. Dr BrzuchaĂąski

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Post autor: muflon2121 » 22 paź 2008, 11:02

Przykrycie jest wypadkową estetyki i pieniedzy. Poza azbestem rzecz jasna :badgrin:
Tak że doradzać coś ciężko. Ja osobiście jestem na domach zwolennikiem tradycyjnej dachówki. To ze względów estetycznych.
Ale blacha matowa, nie krzycząca lakierem i czerwienią też by mogła być.
Jak robisz dach to ktos (fachowiec) musi ci ocenić stan więźby (konstrukcji o ile jest drewniana). Może trzeba coś wymienić. Rynien, rur spustowych i obróbek kominowych.
Ja bym sie udała do składu, obejrzała W NATURZE 9nie na stronie www. czy w katalogu) jak dane pokrycie wygląda. Potem poprosiła o katalog z zestawieniem elementów dla systemu i opisem technologii kładzenia. Wtedy możesz "z grubsza" sie zorientować co i ile ci trzeba. Potem już tylko ceny, a te masz z reguły na stronie www. Powazniejsi sprzedawcy miewaja też firmy sprawdzone, które wiadomo, że hnie spieprzą zlecenia. Orientują sie też w cenie całości (jakiego rzędu razem z robocizną).
Zima przed tobą, możesz sie za kalkulacje i katalogi zabrać :-)

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Post autor: babina7 » 22 paź 2008, 11:26

Ja wszystkich przebiję, bo mój dom ma 70 lat!!!Ciągle coś remontuję, już mam "doktorat" z prawie wszystkich robót. Wymieniałam parę lat temu dach. Chciałam też dachówkę, ale fachowcy uznali, że może być za ciężka. Mimo, że wymieniłam parę krokwi i wszystkie łaty, nowy dach musiałam zrobić z blachodachówki .Takiej matowej , ceglastej nawet ładnie wygląda szczególnie jak pamiętam stan poprzedni} . Oczywiście musiałam przerobić kominy na klinkierowe żeby pasowały do nowego dachu.
Może mi poradzicie co zrobić z pelargoniami w zimie.Podobno można je przechować w piwnicy. Próbowałyście?? Może nie będą tak piękne, ale szkoda mi wszystkich wyrzucać..

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Post autor: muflon2121 » 22 paź 2008, 14:14

ja nie przechowywałam (wogóle nie mam pelargonii, tylko rojniki, bazylię i rukolę - ale to balkon), ale znajoma na której balkonie widziałam pelargonie, mówiła, że w piwnicy je przechowyje. A u mnie nawet ktoś w korytarzu na oknie trzyma przez zimę.

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”