Na emigracji- czyli jak sie odnaleźć ?:)cz.2

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
fondle
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 2310
Rejestracja: 08 wrz 2007, 22:36
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Post autor: fondle » 12 wrz 2008, 17:19

Samanthii pisze: hiszpanski i angielski...
sam to myslimy dokladmie tak samo... ja angielski w miare opanowany mam wiec czas na hiszpanski heheLondyjka, a tam gadasz... wezmy sie robmy a wlasciwie zrobmy jak to mawiala moja babulka... co mamy do stracenia.. mlode jestesmy.. ja tez juz sie przenosilam w nieznane.. nigdy jeszcze tego nie pozalowalam... :-D

Awatar użytkownika
Anielicanrw
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 3214
Rejestracja: 23 sie 2007, 14:36

Post autor: Anielicanrw » 12 wrz 2008, 20:14

Tak Was czytam...jezyka francuskiego nie lubie...moze dlatego,ze samych Francuzow uwazam za zabojadow majacych wielkie mniemanie o sobie....a dobijalo mnie jezdzac co roku przez Francje,ze nie mozna si eu nich dogadac w innym jezyzku jak francuski...ze sa narodem dosc zamknietym...ale to moze moje tylko doswiadczenia!

Co do niemieckiego tez kiedys bylam anty nastawiona,ale zycie dalo mi po karku i nagle sobie uswiadomilam,ze nie taki diabel zly jak go maluja... Nauczylam sie chodz przyjezdzajac tutaj nawet podstaw nie mialam,bo sie angielskiego i rosyjskiego oczywiscie uczylam...Tu trafilam na kurs polroczny,ktory niestety musialam oplacic cholendarna dla mnie suma ponad 5000Tys wtedy Marek,bo bylam na innych zasadach niz np jak ktos tu przyjechal na pochodzenie....i tak przez pol roku musialam od rana do wieczora wysluchiwac ....rosyjskiego,bo bylam w klasie medycznej...dla sluzby medycznej..a ze 99,9% ludzi w mojej grupie to byli Rosjanie...Dalo mi to dobre podstawy gramatyki a rozmowy po rosyjsku...coz milo bylo wiedziec,ze mi tylka ktos nie obrabia....bo znalam rosyjski...chodz moze nie perfekt,ale odrazu zaznaczylam ze tak jest....i odrazu bylam "swoja"...
Chce sie jeszcze nauczyc wloskiego...siostra go poznala w pol roku...podobno gramatyka tak latwa...to tak dla by swobodnie lazic na zakupy po wloskich sklepach...ale powaznie...Tu w Niemczech gdzie jestem jest taka mieszanka ludzi...pracuje z Wloszkami,Greczynkami....poprostu lubie je sluchac....a fajnie wiedziec o czym czasem mowia miedzy soba...Hiszpanski cos tam lapie...bo od lat jezdze do Hiszpani na poczatek urlopu...i na stare lata skoncze na Costa Brawa gdzies pod Barcelona suszac kosci do trumny...bo a pro po klimatu najbardziej mi odpowiada...a nasz zgnily klimat umiarkowany mnie juz dobija z ta wilgocia i szaroscia

Awatar użytkownika
cukiereczekPL
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1942
Rejestracja: 11 maja 2008, 22:53
Lokalizacja: ...................
Kontakt:

Post autor: cukiereczekPL » 12 wrz 2008, 21:56

W trakcie przemiany z powrotem na jasny...:P
londyjka - widze ze ty taki oszolom jak ja hihihihi

ja dopiero przyciemnialam wlosy a juz jestem blondi spowrotem hihihihi :|
Having an expensive camera doesn't make you any more of a photographer than sitting in a garage makes you a car...

Awatar użytkownika
Jennys
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 516
Rejestracja: 21 maja 2007, 14:36
Lokalizacja: Wrocek

Post autor: Jennys » 12 wrz 2008, 23:38

londyjka, tak sobie żartujemy, ale zupełnie serio, to pamiętaj o tym, że to Ty wybierasz swoje życie, a nie odwrotnie. Ja taka mądra jestem, bo życie dało mi w dupę. Przez 9 lat próbowałam zmienić swoją pracę i gdyby nie upadłość firmy pewnie nadal kisiłabym się tam. Wydaqje mi się, że juz to pisalam kiedyś, ale mogę się powtórzyć, a co mi tam ;) , najmąrzejsze zdanie, które zawsze daje mi siłę: jak ktoś chce coś zrobić szuka rozwiązań, jak nie chce - szuka wymówek.
Więc kochana, może naprawdę za rok się spotkamy gdzieś w lepszej rzeczywistości ;) :?:

anielica, wszyscy mnie pytali, jak się będę porozumiewać we Francji, skoro nie znam francuskiego. I przez całe te prawie 3 tygodnie (a przejechaliśmy Francję od Paryża po Morze Śródziemne), w zasadzie nie zdarzylo się nam, zeby ktoś nie znał angielskiego :-D . Myślę, że miłość Francuzów do swojego języka i niechęć do Amerykanów jest jednym, a szacunek do klienta i brak kompleksów, czym innym.
Przez ¿ycie trzeba przejœÌ z godnym przymru¿eniem oka, daj¹c tym samym œwiadectwo nieznanemu stwórcy, ¿e poznaliœmy siê na kapitalnym ¿arcie, jaki uczyni³, powo³uj¹c nas na ten œwiat. (S.J. Lec)

Awatar użytkownika
Jennys
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 516
Rejestracja: 21 maja 2007, 14:36
Lokalizacja: Wrocek

Post autor: Jennys » 12 wrz 2008, 23:39

;)
Przez ¿ycie trzeba przejœÌ z godnym przymru¿eniem oka, daj¹c tym samym œwiadectwo nieznanemu stwórcy, ¿e poznaliœmy siê na kapitalnym ¿arcie, jaki uczyni³, powo³uj¹c nas na ten œwiat. (S.J. Lec)

Awatar użytkownika
Londyjka
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3281
Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
Lokalizacja: inside of dreams

Post autor: Londyjka » 13 wrz 2008, 19:21

Jennys pisze:które zawsze daje mi siłę: jak ktoś chce coś zrobić szuka rozwiązań, jak nie chce - szuka wymówek.
to dokladnie ja,mam tego swiadomosc; cale zycie wole planowac bo tak mi latwiej a gdy stoje przed wyborem boje sie dac im czola i wkrotce znajduje nastepne pragnienie...ktorego nie zdolam spelnic.
Tak samo jak teraz stoje przed wyborem zostac w uk czy wrocic,choc musze przyznac,ze jestem tu okropnie nieszczesliwa,to nie miejsce i pogoda dla mnie,nie moge sie zaklimatyzowac i czuje,ze czas wracac do domu...tylko...co ja tam mam...nic,(nic oprocz ludzi,ktorych mi brak i wielu pieknych miejsc i mozliwosci,bez ktorych tu sie nie moge obejsc) znowu zaczynac od nowa od zera... w Polsce nadal nie ma do czego wracac finansowo...arf Sama nie wiem z czego zrezygnowac. Z czegos trzeba...
W niektorych momentach uciekam myslami do Francji i przyznam sie,ze sluchajac pewnej francuskojezycznej plyty poplakuje :roll: To miejsce gdzie od czasu gdy pierwszy raz tam bylam(mialam 16 lat) zakochalam sie i postanowilam,ze tez jak moja siostra bede tam mieszkac... :roll: :evil:
Notabene,francuzi sa dosc zamknietym narodem,jesli chodzi o osiedlanie sie w ich kraju przez ludzi szukajacych latwej lub czarnej roboty,sa zamnknieci tylko na siebie;dla turystow sa bardzo uprzejmi, zawsze tak ich odbieralam.
Moja siostra ma duzo znajomych Francuzek lub Hiszpanek.W ogole nie ma tam nietolerancji narodowej na ulicach; byc moze tylko gdzie ja bylam tak jest(na poludniu) bo tam sa ludzie wymieszani.
A z jezykami to oni maja tak,ze w szkolach przykladaja do nich najwieksza wage; sa bardzo zdziwieni jesli ktos nie zna innego jezyka procz swojego ojczystego. Ja z tymi ludzmi z ktorymi mialam do czynienia wszyscy umieli angielski! (Nawet w zwykchych sklepach gdzie kupowalam zywnosc) Niejednokrotnie lepszy ode mnie az wstyd :x
cukiereczekPL pisze:Cytat:

W trakcie przemiany z powrotem na jasny...:P


londyjka - widze ze ty taki oszolom jak ja hihihihi
Ty tez? 8-)

powiem Ci tajemnice: wczoraj oglodalam zdjecia i mowie do Miska: wiesz co,moze znowu na ciemny?? ja jestem walnieta!!!! :badgrin: lepiej dla mnie by bylo gdybym sobie peruki nosila na zmiane! Nawet na wlosy nie moge sie zdecydowac!
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho

niebieski
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 504
Rejestracja: 13 lut 2007, 01:24

Post autor: niebieski » 13 wrz 2008, 20:17

Ja to kocham wszystkie języki....ale moj konik to angielski i niemiecki. Od dawna podkochuje sie w rosyjskim, ktory mialam w liceum razem z angielskim. Ostatnio jeszcze jak bylam na uniwerku to probowałam chińskiego z chińskim nauczycielem....tyle śmiechu nie miałam już dawno :badgrin:.

Ps. od lipca jestem w Anglii, wiec dołączam sie do waszego wątku dziewczyny....Pozdrawiam i Witam

Awatar użytkownika
cukiereczekPL
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1942
Rejestracja: 11 maja 2008, 22:53
Lokalizacja: ...................
Kontakt:

Post autor: cukiereczekPL » 13 wrz 2008, 20:49

lepiej dla mnie by bylo gdybym sobie peruki nosila na zmiane!
mi wlasnie to powiedziala fryzjerka hihihi
ze koniecznie musze kupic peruki bo zmienna jestem - we wlosowym temacie tylko ;) rzecz jasna - a idzie zima wiec cieplo w glowe bedzie hihihihi

juz mam nawet pomysl na dluugie rude loki bo sama takich wlosow sobie nie zrobie a peruke owszem....
pojde do sklepu i poprzymierzam i napewno cos kupie 8-)
Having an expensive camera doesn't make you any more of a photographer than sitting in a garage makes you a car...

Awatar użytkownika
Londyjka
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3281
Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
Lokalizacja: inside of dreams

Post autor: Londyjka » 13 wrz 2008, 20:58

No wlasnie,tym bardziej,ze w uk peruki mozna wszedzie dostac ale moj "chlop" by mnie po glowie postukal :roll:
Jak cos kupisz to koniecznie wklej zdjecie,moze sie skusze a on nie zauwazy :badgrin:
w ogole to chcialam kiedys przedluzyc wlosy ale boje sie,ze potem musialaby to robic ciagle bo nie moglabym sie potem zaakceptowac ze swoim naturalnym siankiem.
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho

Awatar użytkownika
cukiereczekPL
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1942
Rejestracja: 11 maja 2008, 22:53
Lokalizacja: ...................
Kontakt:

Post autor: cukiereczekPL » 13 wrz 2008, 21:07

Londyjka, a moze przyklej sobie tak okazyjnie na klej pasemkami ....
ja tak mialam na wakacjach 2 tyg sie trzymalo i bylam w niebo wzieta bo dluugie wlosieta mialam..hihihi
mialam mix blondow doklejony.... jak znajde fote to ci wysle na priv z tamtego okresu hihi
to sobie zobaczysz :badgrin:


a co do peruek..faceci raczej nei lubia takich czapek na glowie swej ksiezniczki hihihi hihihihi
Having an expensive camera doesn't make you any more of a photographer than sitting in a garage makes you a car...

Zablokowany

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”