Na emigracji- czyli jak sie odnaleźć ?:)cz.2

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Poli
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 751
Rejestracja: 01 lut 2007, 01:25
Lokalizacja: Dania

Post autor: Poli » 22 lip 2008, 11:58

A tak annoush nasza Polska rzeczywistosc. I to mnie wkurza najbardziej, jak przyjeżdżam , ide do sklepu, poczte itd. Po prostu ludzie sa niemili i chamscy, ale tlumacze sobie tym, ze malo zarabiaja , ich oraca jest niesatysfakcjonująca, pracuja za duzo godzin, za malo urlopow itd. Ale fakt, powinien byc u nas wprowadzony program " klient nasz pan" .

Samanthii udanego uropu i wygrzej sie takze za mnie :mrgreen:

Rene1
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 610
Rejestracja: 29 maja 2008, 00:28

Post autor: Rene1 » 22 lip 2008, 12:10

cukiereczekPL, Wiecej mi sie prosze szara myszka nie nazywac... I podaj mi wkoncu termin naszego spotkania, bo za 3 tygodnie juz do polski frune, HUUURRRAAAAA!!!!

Co do mowienia po polsku w UK, to ja nigdy ze wzgledu na anglikow nie rozmawialam po ang. z tego wzgledu, ze im moj jezyk ojczysty przeszkadza, ale ja ogolnie chyba jestem jakas dziwna, bo usmiecham sie do polakow na ulicy i nie odwracam glowy o dziwo :shock: A zazwyczaj to nawte cos tam zagadam, znam wszystkie matki z dziecmi w okolicy gdzie mieszkam i nie mam tu na mysli tylko polek, a wszelkie narodowosci, przeciez dzieciaczek musi sie miec z kim pobawiac.

Ba ale wczoraj w sklepie, to karpia strzelilam, moj syneczek nie przepada za siedzeniem w wozku, ale jak go wyciagne to mi ucieka, wiec aby poogladac szmatki zazwyczaj zabieram ze soba caly ekwipunek, wafelkow, ciastek, chrupkow i wszelkich innych smieci, oby z godzinke posiedzial, (wiem, ze to bardzo zle), ale gdy juz mu sie wszystko znudzi, trzeba mu dac pobiegac, chyba, ze gdzies w poblizu jest inne dziecko w wozeczku i takie to wlasnie do nas podjechala, wiec ja migiem wozeczek odwrocilam i do mojego syneczka nadaje, patrz jaka sliczna lalunia, pogadaj z nia troszke, synus wniebowziety. A tu mamunia laluni, piorunujacym wzrokiem spoglada na mnie, na twarzy ukazuje sie wielki foch, po czym lapie za wozek i szybciutko odjezdza szepczac cos pod nosem, :roll: No coz moze kobietka nie lubi jak jej dziecko spoglada na inne :shock: Ale najciekawsze w tym wszystkim jest to, ze jakies 5 min pozniej w tym samym sklepie chyba przewrazliwiona mamusia, albo ja juz sama nie wiem co, nawija przez tel. po polsku!!!!!


Kto wie moze jak bym po angielsku do syneczka nawijala, nie ucieklaby ta Pani...

Rene1
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 610
Rejestracja: 29 maja 2008, 00:28

Post autor: Rene1 » 22 lip 2008, 12:13

Dobra spadam, bo ja zamiast prasowac, to na forum siedze....
Isc za marzeniem i znowu isc za marzeniem - i tak - wiecznie - az do konca.

Awatar użytkownika
Poli
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 751
Rejestracja: 01 lut 2007, 01:25
Lokalizacja: Dania

Post autor: Poli » 22 lip 2008, 14:05


Awatar użytkownika
fondle
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 2310
Rejestracja: 08 wrz 2007, 22:36
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Post autor: fondle » 22 lip 2008, 17:18

Poli, nie skomentuje tego,bo zal mi tej pani... okresle ja slowem pathetic :!:

Awatar użytkownika
Katty
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 806
Rejestracja: 02 sie 2006, 00:36
Lokalizacja: Anglia (York)
Kontakt:

Post autor: Katty » 23 lip 2008, 00:26

Ale byl dzisiaj wstyd w sklepie u rzeznika. Stalam w kolejce z innymi ludzmi, a akurat kupowala taka straszna dama, wymalowana, miala z 45 lat. Ja sie przysluchuje, a ona do holenderskiego rzeznika mowi PO POLSKU!! doslownie jakby byla w Polsce :-? : "poprosze szynke, ile kosztuje 200 gramow?" Rzeznik oczywiscie nie wiedzial co ta baba chce, a ja sie nawet nie przyznawalam, ze jestem z Polski. Moglam jej pomoc, ale powiem szczerze, ze nie mialam ochote. W przezlosci gdy slyszalam, ze jakis polak nie moze sie dogadac to pomagalam, ale ostatnie miesiace mam juz tego dosyc :evil: Niech sie naucza mowic, albo przynajmniej pare zdan po angielsku jak holenderski dla nich za trudny. W kazdym badz razie ta baba u rzeznika chyba zapomniala ze nie jest w POlsce :lol: . Nie mogli sie dogadac, az wreszcie rzeznik dal jej kawalek papieru i dlugopis ,zeby napisala ile chce tej szynki. A potem jak wydal jej pieniadze, to ciagle powtarzala: "musze przeliczyc bo nie wiem czy dobrze pan mi wydal." I przeliczala drobne z 4 razy. Wszyscy w kolejce byli wkurzeni ,bo trwalo to wszystko wieki. I potem wyszla z glowa zadarta do gory i mina wielkiej pani :roll:
Dr Latkowski 26.08.2011 - nos czesc chrzestna

Awatar użytkownika
renusia
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 821
Rejestracja: 09 mar 2008, 18:25
Lokalizacja: Anglia

Post autor: renusia » 23 lip 2008, 21:20

Katty Znam podobne przypadki ;-) Nie wiem co tacy ludzie sobie mysla :roll:
Moja mama prawie wcale nie mowi po angielsku i stara sie chodzic do sklepow samoobslugowych. Tak na wszelki wypadek nauczylam ja "Sorry, I dont speak english" ;-)

Mamy lato :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Juz drugi dzien super pogoda i moge swoje blizniaki pokazywac :lol:
Dobrze ,ze dzis byly te problemy z forum bo nareszcie troche sie opalilam. Normalnie pewnie siedzialabym przed ekranem a tak skorzystalam ze sloneczka :-)

Koniec lipca i w kazdym sklepie przeceny :shock:
Musze sie chyba wybrac na zakupy bo jak patrze na swoja garderobe to szlag mnie trafia. Pokupuje troche za male ciuchy i odrazu zmotywuje sie do przestrzegania diety ;-)
"PiĂŞkno: siÂła ktĂłra kobieta oczarowuje kochanka, a przeraÂża mĂŞza"

Awatar użytkownika
Londyjka
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3281
Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
Lokalizacja: inside of dreams

Post autor: Londyjka » 23 lip 2008, 21:25

A ja dzisiaj korzystajac z przeceny kupilam sobie stroj kapielowy :shock: ...moze w uk sie nie przydaje ale ja na basen lubie chodzic :lol:

Rene1
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 610
Rejestracja: 29 maja 2008, 00:28

Post autor: Rene1 » 23 lip 2008, 21:33

Witam

A ja dzis spedzilam pol dnia na lazeniu po sklepach, ciagaja za soba mojego malego syneczka- i nie kupilam sobie nic!!!! Za to kuzyneczke w ciazowki na cale 9 mc obkupilam....
Isc za marzeniem i znowu isc za marzeniem - i tak - wiecznie - az do konca.

Awatar użytkownika
Londyjka
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3281
Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
Lokalizacja: inside of dreams

Post autor: Londyjka » 23 lip 2008, 21:35

hej Renata1, :mrgreen: :lol:
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho

Zablokowany

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”