Ja na moja przyszłą teściową nie moge powiedzieć nic złego bo ma dobre serce kobicina i tyle lat wytrzymała ze swoim mężem i synem, ze normalnie ją podziwiam ;-)
Tylko raz mi zrobila przykrośc sugerując, że mam mały biust i ciągle mówi do mnie "chudzinko" czego strasznie nie lubię bo ja całe życie próbowałam przytyć (nareszcie nabrałam trochę na zadku i brzuchu, chłop szczęśliwy bo am za co chwytać

) ale poza tym się lubimy ale wszystko może się zmienić w przyszłym roku, kiedy zamieszkamy pod jednym dachem (mają duży dom wybudowany z myślą o moim mężczyźnie ale nie pomyśleli, żeby zrobić dwurodzinny :P)
Niestety teścia mam ciężkiego :/ ma taki sposób bycia, że chyba się bedziemy trzaskać po twarzach ;-)
Natomiast mój mężczyzna ma na odwrót, ma strasznie pod górkę z moją mamą, która uważa, ze poprzedni mój chłopak był lepszy (był w jej typie jeśli chodzi o wygląd :/ ), strasznie go obserwuje, wypytuje o politykę i kościół ( :/ ) non stop mówi mi, że mam go nauczyć do koscioła chodzić ( :/ ).
Za to ojca mam takiego, ze każdy by chciał takiego teścia mieć (wszystkie moje koleżanki i koledzy go lubią hehe i ja tez go bardzo lubię :) ).
Boję się zamieszkac z nimi, lubię ich ale pewnie pod jednym dachem zepsuje się wszytsko... :/
24 styczen 2012 - korekta nosa. Dr Stepniewski. JUZ PO!!! JESTEM TAAAAKA SZCZESLIWA !!!